Niewinne zdjęcia z wakacji – wizerunek dziecka w sieci
Lato sprzyja wspomnieniom i zdjęciom z wakacji, które chętnie publikujemy w mediach społecznościowych. Jednak warto pamiętać, że fotografie i nagrania, które trafiają do Internetu, przestają być wyłącznie naszą własnością. Raz opublikowane, mogą być kopiowane, udostępniane i wykorzystywane w sposób, nad którym nie mamy już kontroli.
__________ Fot. policja.gov.pl
Coraz częściej mówi się o zjawisku sharentingu – nadmiernym publikowaniu przez rodziców treści związanych z dziećmi. Z pozoru niewinne zdjęcia mogą w przyszłości stać się dla nich źródłem wstydu lub przykrej sytuacji. Jeszcze groźniejsze jest to, że informacje umieszczane przy okazji publikacji – lokalizacja, szkoła czy zainteresowania – mogą zostać wykorzystane przez osoby niepowołane, w tym cyberprzestępców.
Trzeba pamiętać, że w sieci nic nie ginie. Materiał, który pojawi się na profilu społecznościowym, może być zapisany, skopiowany i użyty do różnych celów, często wbrew naszej woli. W ten sposób – nawet nieświadomie – budujemy cyfrową historię dziecka, która pozostanie z nim także w dorosłym życiu.
Zanim opublikujemy zdjęcie, warto zadać sobie kilka pytań:
– czy robię to dla siebie, czy dla dziecka,
– kto zobaczy te materiały,
– czy nie narażę dziecka na ośmieszenie,
– czy w przyszłości ta publikacja nie będzie dla niego problemem.
Dzieci mają prawo do prywatności, a dorośli mają obowiązek chronić ich bezpieczeństwo – również w świecie cyfrowym. Dlatego publikując zdjęcia, warto zachować ostrożność i rozwagę.
Rozmawiajmy z dziećmi o Internecie i o zagrożeniach, jakie może nieść. Edukacja i świadomość to najlepsza ochrona przed niebezpieczeństwami cyberświata.
Red.
Info: policja.gov.pl

