NiK skontrolował samorządy
Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę 45 urzędów samorządowych na szczeblu gminnym, powiatowym i wojewódzkim. Okazało się że w latach 2010-2012 z 4 tysięcy zatrudnionych urzędników tylko połowa została przyjęta w drodze otwartego naboru.

Kontrole zostały przeprowadzone w województwie dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, lubelskim, łódzkim, małopolskim, mazowieckim, śląskim i wielkopolskim. W sumie 45 urzędów. Według danych zebranych przez NiK, połowa samorządów nie stosuje się do przepisów ustawy o pracownikach i samorządach. Z 4 tysięcy urzędników 2 tysiące została przyjęta w drodze otwartego konkursu.
Jakich nieprawidłowości dopatrzyli się kontrolerzy? M.in. zatrudniano osoby niespełniające wymagań niezbędnych do zajmowania poszczególnych stanowisk, nie przestrzegano również terminów publikowania ogłoszeń o naborze i informacji o jego wynikach w Biuletynie Informacji Publicznej. Podawano także niekompletne dane o ogłoszeniu i określano krótszy termin składania dokumentów. Dochodziło również do takich sytuacji, że awansem pracownicy ze stanowisk pomocniczych czy obsługi zajmowali wyższe urzędy. Część osób nie odbyła służby przygotowawczej. W 17 urzędach kontrolerzy NiKu dopatrzyli się, że część pracowników nie była poddana ocenie okresowej.
- Badania ankietowe przeprowadzone wśród 414 klientów skontrolowanych urzędów samorządowych wykazały, że interesanci są zadowoleni z ich pracy. 61 proc. respondentów uważa, że urzędnicy mają wystarczające kwalifikacje, by zajmować się ich sprawami. Aż 90 proc. wysoko lub zadowalająco oceniło ich fachowość – informuje Najwyższa Izba Kontroli.
NiK pozytywnie ocenił realizację przez wójtów, burmistrzów, starostów i marszałków zadań określonych w ustawie o pracownikach samorządowych pomimo nieprawidłowości, które stwierdzono podczas kontroli.
(Red.)
