Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Okiem obiektywu ukazała niszczycielskie skutki wojny w Ukrainie

34

Kiedy 24 lutego 2022 r. na Kijów zaczęły spadać pierwsze pociski i rakiety, mieszkańcy miasta byli całkowicie zaskoczeni agresją Rosji na Ukrainę. Wielu z nich postanowiło opuścić stolicę w obawie przed niszczycielskimi skutkami wojny. Wśród nich znalazła się Maria Shevchenko. Po upływie kilku miesięcy spędzonych poza rodzinnym Kijowem, postanowiła wrócić do ojczyzny. Przez cały czas towarzyszył jej aparat fotograficzny, za pomocą, którego uwieczniła obraz dotkniętej wojną Ukrainy. Zdjęcia te prezentuje dziś w Jaśle.

Maria Shevchenko/fot. Marcin Dziedzic

Przed wojną Maria Shevchenko wiodła zwyczajne życie. Po ukończeniu studiów z teorii i historii sztuki na Akademii Sztuk Pięknych w Ukrainie oraz uzyskaniu tytułu magistra prawa międzynarodowego w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Kijowskiego im. Tarasa Szewczenki, odbyła kurs w Szkole Fotografii prowadzonej przez znanego ukraińskiego fotografa Viktora Maruszczenkę. Pracowała jako fotoreporterka dla ukraińskiej redakcji online oraz jako menedżer ds. komunikacji w Narodowym Centrum im. Oleksandra Dowżenki, wielomedialnej platformie artystycznej i największym archiwum filmowym w Ukrainie. Fotografia jest jej wielką pasją. Kiedy pod Kijowem stanęły rosyjskie wojska życie Marii Shevchenko i jej rodziny zmieniło się o 180 stopni.

- Dzień przed wojną każdy miał bardzo dużo planów na życie. W jednej chwili wszystko się zmieniło. Jedyna emocja, którą zapamiętam na całe życie, to godzina 5 rano, dużo połączeń telefonicznych i wiadomości. Wtedy zrozumiałam, co się wydarzyło. Usłyszałam wybuchy. Nikt tego nie oczekiwał, było to dla nas najbardziej niewiarygodne, takie straszne... i wiadomo, że byliśmy zagubieni. To był bardzo straszny szok. Bo kto mógł pomyśleć, że coś takiego może się wydarzyć? – wspomina.

Maria Shevchenko przez kilka dni ukrywała się z bliskimi w piwnicy, szukając schronienia przez spadającymi na budynki mieszkalne bombami i pociskami artylerii rakietowej. Następnie wraz z mamą udała się do małej wioski w ukraińskich Karpatach, skąd trafiły do Polski. Dla Marii nie był to jednak koniec podróży. W związku z pracą fotoreporterki w kolejnych miesiącach podróżowała pomiędzy Hiszpanią i Brazylią. Wcześniej pracowała na rzecz przemysłu obronnego Ukrainy, między innymi w roli managera do spraw public relations.

Po opuszczeniu Ukrainy Maria Shevchenko nieustannie wracała myślami do rodzinnego domu. Kiedy tylko na Kijowszczyźnie i w samej stolicy zrobiło się bezpieczniej, postanowiła wrócić do bliskich. Kijowa po agresji rosyjskiej z lutego ubiegłego roku, nie opuścili bowiem jej ojciec i siostra. – W domu cały czas byli ojciec i siostra. Tata nigdzie nie chciał jechać. Nie mogę go tak zostawić. Chce pomóc na tyle, na ile mogę. Każdy chce wrócić do domu. Robimy, co tylko możemy dla zwycięstwa. Nasze zadanie, nawet, jeśli jesteśmy za granicą, polega na tym, żeby dużo pracować, zarabiać i płacić podatki i pomagać naszemu wojsku. To jest najważniejsze. To jedyne, co możemy zrobić w tej sytuacji – przekonuje Maria.

W drodze powrotnej do domu Marii Shevchenko cały czas towarzyszył aparat fotograficzny. Za jego pomocą postanowiła uwiecznić piętno, jakie wojna odcisnęła na ukraińskich miastach i wsiach. Kiedy ponownie odwiedziła Jasło postanowiła zaprezentować wykonane wówczas fotografie. Odzwierciadlają one osobiste przeżycia autorki przytłoczonej niszczycielskimi skutkami działań wojennych. Dzięki współpracy z Muzeum Regionalnym w Jaśle mieszkańcy miasta i okolic mogą oglądać je na Placu Inwalidów. W miniony czwartek (30 marca br.) autorka zdjęć opowiedziała o swoich pracach podczas spotkania w siedzibie jasielskiego muzeum. Przedstawiają nie tylko zniszczone budynki, pojazdy i czołgi. Opowiadają również historię tych, którzy poświęcili życie w obronie ojczyzny.

- Pojechaliśmy na pogrzeb jednego pilota (płk. Mychaiła Matiuszenki – przyp. red.), który bronił kraju w najbardziej gorących momentach, na początku wojny. Wtedy, w maju, czerwcu zginął. Pojechaliśmy też zobaczyć Buczę, Irpiń. Takie najcięższe, najtrudniejsze miejsca. U nas jest bardzo dużo znajomych, przyjaciół, którzy stracili dom. Wojna dotknęła każdego, każdy coś stracił, czy to przyjaciół, czy znajomych. Ludzie, którzy kiedyś byli weseli, dzisiaj są bardzo smutni. Zmienili się pod wpływem strasznych rzeczy – wspomina Maria Shevchenko.   

Intencją Marii Shevchenko było także przypomnienie o bezsensowności siejącej spustoszenie wojny oraz potrzebie dążenia ludzkości do pokoju i porozumienia. W krótkim wystąpieniu podziękowała pracownikom Muzeum Regionalnego w Jaśle za pomoc w organizacji wystawy oraz wszystkim Polakom za wsparcie, jakiego udzielali i wciąż udzielają Ukraińcom w niezwykle trudnym dla nich czasie.  

Wystawę pt. „Droga do domu… fragmenty zranionej ziemi” można oglądać na Placu Inwalidów w Jaśle.

MD

Reklama

Komentarze: 33

Dodaj komentarz Widok:
1
@ Nie wierzę
dnia 05.04.2023, 22:15 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
-1
@ michał
dnia 01.04.2023, 09:09 · Zgłoś
wszystkiego dobrego dla Ukrainy
Odpowiedz
-1
@ michał
dnia 01.04.2023, 09:08 · Zgłoś
bardzo przykre patrzeć tyle cierpienia
Odpowiedz
15
@ Marcin.
dnia 31.03.2023, 22:27 · Zgłoś
To jeszcze jest Polska?
W Polsce nie ma problemów? wszystko jest tak dobrze, że możemy się zajmować obcymi?
Odpowiedz
1
@ Mieszkaniec jasla
dnia 31.03.2023, 21:29 · Zgłoś
Kto był na Ukrainie ale pozwiedzać a nie po [...], paliwo i kroki? Polecam miłość do Polaków pełna geba
Odpowiedz
-1
@ do "mieszkanierc Jasla"
dnia 31.03.2023, 22:19 · Zgłoś
Bywałem na Ukrainie nie tylko po paliwo i [...] ale z objawami wrogości jakoś nigdy się nie spotkałem. Prędzej w Polsce, szczególnie na widok tablic rejestracyjnych zaczynających się na R.
Odpowiedz
5
@ Do do do
dnia 01.04.2023, 00:04 · Zgłoś
To wybierz się do knajpy kryjówka we Lwowie. Bliziutko. Otwarcie o 10.00..dziska spoko mimo "strasznej"wojny
Odpowiedz
3
@ Do do do
dnia 01.04.2023, 00:05 · Zgłoś
Działa nadal mimo strasznej wojny. Kryjówka sotni. Domysł się jajek albo pojedź. Jest pełno kursów autobusów
Odpowiedz
-8
@ Do do
dnia 01.04.2023, 09:14 · Zgłoś
Czyli jesteś ruską onucą skoro nie interesują cię patrioci ukraińscy. Wg oficjalnej polskojęzycznej propagandy oczywiście
Odpowiedz
-2
@ do
dnia 01.04.2023, 11:32 · Zgłoś
Słowo patriota zostało tak ośmieszone, że wstyd się do tego przyznawać. Dlatego biorę je w cudzysłów. Interesują mnie ludzie co nie chcą żyć w "russkim mirze" podobnie jak w "nowym ładzie".
Odpowiedz
11
@ Do redaktora
dnia 31.03.2023, 14:56 · Zgłoś
Polacy potrafią wymówić "Maria Szewczenko", nie potrzebują transliteracji rodem z języka angielskiego.
Odpowiedz
0
@ R
dnia 31.03.2023, 13:41 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
3
@ #ToNieNaszaWojna
dnia 31.03.2023, 13:00 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
0
@ Gigi
dnia 31.03.2023, 13:14 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
1
@ P.
dnia 31.03.2023, 14:40 · Zgłoś
Zdjęcia są niesamowite! A dzielny naród ukraiński robi wszystko, aby to faktycznie, nigdy nie musiała być nasza wojna. Przypomnij sobie słowa Lecha Kaczyńskiego. Akurat w tym wypadku przejrzał Putina na wylot.
Odpowiedz
5
@ do "P"
dnia 31.03.2023, 22:14 · Zgłoś
Naprawdę - a co takiego powiedział bo sobie nie przypominam?
Odpowiedz
1
@ Ja
dnia 01.04.2023, 00:08 · Zgłoś
Naprawdę? Ojojoj! Pamięć zawodzi. Polecam lecytynę. Co powiedział? Cytuję: "Wiemy świetnie, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę". Gdyby nie obrońcy Ukrainy, czy zdecydowana reakcja NATO, to ten scenariusz by się powoli zaczął spełniać. Widzimy to dziś po 14 latach jak na dłoni. A tym co krzyczą "To nie nasza wojna", "Stop Wojnie", polecam jechać nie do Warszawy, nie do Rzeszowa, ale do Moskwy. Zobaczymy ile pokrzyczą. A czy to nie przypadkiem polityk pewnej partii z Podkarpacia w prywatnej rozmowie latem 2022 roku mówił, że nie powinniśmy pomagać Ukrainie, bo w gruncie rzeczy Rosjanie to nasi przyjaciele? Polecam tej Ruskiej Onuce zapoznać się z historią Polski z ostatnich trzystu lat. Rosja ani wtedy, ani teraz nie jest krajem przyjaznym Polsce. Pora to sobie uświadomić.
Odpowiedz
-4
@ do "Ja"
dnia 01.04.2023, 02:26 · Zgłoś
A skąd wiesz, bierzesz? To raczej ciebie pamięć zawodzi, bo to kim jest naprawdę Putin, przynajmniej w Polsce, ostrzegano znacznie wcześniej ten twój Kaczyński zameldował swojemu szefowi wykonanie zadania. A w ogóle nie interesowało mnie co miał do powiedzenia ten wasz prezydent. W każdym razie nic nowego nie wymyślił.
Odpowiedz
1
@ Do Ja
dnia 01.04.2023, 08:58 · Zgłoś
Kiedy Rosja po raz ostatni zaatakowała Polskę?
Odpowiedz
6
@ Konfederacja
dnia 01.04.2023, 09:04 · Zgłoś
Rosja zaatakowała Polskę w 1939, a potem dzięki przyjaciołom z USA i UK (Jalta) mogła zniewolić pół Europy w tym Polskę. Komunizm trwa w Polsce do dziś, bo banda czworga jest kontynuacją PZPR.

My to ich koryto wywrócimy. Dlatego nas tak atakują.

Nie znasz historii własnej ojczyzny. Wstyd że nawet pytasz.
Odpowiedz
5
@ Do konfederacja
dnia 01.04.2023, 09:06 · Zgłoś
Mówisz o 5 i 6 armii frontu ukraińskiego podległej naczelnemu dowództwu kijowskiego okręgu wojskowego?
Odpowiedz
2
@ Do konfederacja
dnia 01.04.2023, 09:07 · Zgłoś
Że to Rosja? To od kiedy w takim razie zaczynamy liczyć historię braciom, bo podobno od ponad tysiąca lat, gdy o nich nawet arabscy kupcy nie słyszeli
Odpowiedz
5
@ Do konfederacja
dnia 01.04.2023, 09:10 · Zgłoś
Dodam jeszcze, że te same armię nas tu wyzwalały, a po ich przejściu powstały różne dziwne historię o tzw wyzwalaniu. Podobnego nikt nie był bezpieczny, gdy "wyzwoliciele" przyszli. To jak? 5 i 6 armia frontu ukraińskiego to Rosja? Który car nią zarządzał?
Odpowiedz
0
@ do Konfederacja
dnia 01.04.2023, 11:25 · Zgłoś
Jak na razie to wywracacie się o własne nogi.
Odpowiedz
2
@ do "do Kionfederacja"
dnia 01.04.2023, 11:44 · Zgłoś
Nie tylko słyszeli ale i widzieli. Opisują Kijów jako miasto mające 1000 cerkwii. Państwa polskiego też nie było przez 100 lat a obchodziliśmy 1000 lecie. Tak samo jak w 1939 ani 45 r. nie było ani cara ani państwa ukraińskiego a 5 i 6 front ukraiński nie podlegał Kijowskiemu Okręgowi Wojskowemu tylko naczelnemu dowództwu Armii Czerwonej.
Odpowiedz
2
@ Konfederacja
dnia 01.04.2023, 16:27 · Zgłoś
Strasznie chimeryczne te wywody. Dygresja była o Rosji. Stąd odpowiedź. O Ukrainie nie było mowy.

3 siła w Polsce! Ha!

Słychać wycie, znakomicie! XD
Odpowiedz
-2
@ qwerty
dnia 31.03.2023, 12:14 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
0
@ Fan
dnia 31.03.2023, 12:19 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
10
@ Fan
dnia 31.03.2023, 11:21 · Zgłoś
Tak wyglądała polska po Napaści Niemiec i Rosji w 1939r
Odpowiedz
15
@ Fan
dnia 31.03.2023, 11:22 · Zgłoś
Po wojnie w 1945r
Odpowiedz
7
@ Kto zarabia na wojnie
dnia 01.04.2023, 08:57 · Zgłoś
USA...a [...] tacy jak poliniacy pchają się na rzeź i do wojny. Jak bardzo trzeba nienawidzić Polski by pchać ją do nie naszej wojny.
Odpowiedz
9
@ V
dnia 02.04.2023, 23:08 · Zgłoś
Nie zapominajcie że również Słowacja była trzecim agresorem sprzymierzonym z Niemcami i okupując Zakopane
Odpowiedz
0
@ yozef
dnia 11.04.2023, 06:18 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.