"Oszpecili mi świerki”
0
Drogowcom zabrakło wyobraźni i zdrowego rozsądku. Dokonując przycinki drzew w pasie przydrożnym, oszpecili m.in. dorodne świerki. Właścicielka posesji nie kryje oburzenia. Szef firmy zapewnia, że poprawią spartaczoną robotę.
Pani Beata Buchała z Warzyc: - To było w ubiegły czwartek. Około 9. rano pojawiła się ekipa z Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. Byłam w domu. Usłyszałam warkot maszyny, więc wybiegłam. Zobaczyłam, że chcą przycinać moje drzewa, rosnące w pobliżu drogi. Nie miałam nic przeciwko temu, by przyciąć gałęzie, jeżeli przeszkadzały, lecz należało to zrobić rozsądnie i estetycznie. Pracownicy kazali mi się odsunąć i nie słuchali mnie. |
| Maszyna jest najważniejsza Obcięli gałęzie z jednego świerka. Prosiłam, żeby zostawili drugiego. Zignorowali moje prośby. Kiedy prosiłam o podanie telefonu do firmy i do kierownika, usłyszałam: "Dzwoń pani, gdzie chcesz. Nam kazali, to tniemy tak, jak jest ustawiona maszyna.” Poprosiłam o podanie nazwisk, na co jeden z nich odpowiedział: "Co, pani jest z policji? Nic nie podajemy”. |
| Bezsensowna rozmowa Pani Beata znalazła telefon do firmy, zadzwoniła do kierownika. Ale - jak mówi - rozmowa z nim również była bezsensowna. - Stwierdził, że są to ich drzewa i mogą z nimi robić, co chcą. Poinformowałam pana kierownika, że to są moje drzewa, i że skoro je uszkodzili, to niech je usuną, bo teraz to tylko szpecą. Kierownik odpowiedział, że to nie jest takie proste, że są na to procedury, i że sami będą ustalać, co trzeba usunąć. Zaproponowałam, żeby przyjechał zobaczyć, co jego pracownicy zrobili. On na to, że nie ma potrzeby, bo pracownicy są wykwalifikowani i wiedzą, co robią. |
| Zrobią porządek Jerzy Frączek, kierownik Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Rejon w Jaśle: - Byłem na miejscu, widziałem. Rzeczywiście, nie wygląda to estetycznie. Jak tylko uporamy się z bieżącą robotą, wyślę do Warzyc dwóch pracowników z sekatorem i oni zrobią porządek. |
| Andrzej Raus a.raus@gcnowiny.pl 25. Października 2006 04:00 |

