Po dowód muszą wrócić do Polski
Zdobyli za granicą pracę, założyli firmy, stają tam powoli na nogi, a tu nagle... czeka ich przymusowy powrót do domu. I to tylko po to, żeby wymienić stary dowód osobisty na nowy.![]()
Bo zgodnie z prawem, w polskich placówkach dyplomatycznych poza granicami kraju nie mogą nawet złożyć wniosku o wymianę dokumentów. Aby to zrobić, koniecznie muszą stawić się osobiście w swoim urzędzie gminy! ![]()
Mało tego, jeden przyjazd do kraju nie wystarczy. Po paru tygodniach trzeba swój urząd odwiedzić ponownie, żeby móc odebrać nowy dokument.![]()
Nowa a stara emigracja![]()
Wielu emigrantów ''klnie, na czym świat stoi''. Boją się, że sporo ryzykują, jeśli nie utratą samej pracy, to na pewno całkiem dużymi pieniędzmi. Tymi, które zarobiliby w tym czasie za granicą i tymi wydanymi na niezaplanowaną podróż do Polski.![]()
Pół biedy z tzw. nową emigracją - oni jeszcze utrzymują dość częste kontakty z krajem. Mnóstwo takich osób odwiedziło np. rzeszowski wydział spraw obywatelskich podczas wakacji. Gorzej mają ci, którzy na emigracji żyją od lat! ![]()
Adam Litwa, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta w Rzeszowie, wcale się nie dziwi aż tak emocjonalnej reakcji ''Polaków-zagraniczniaków''. Bo z jednej strony prawdą jest, że osobistego stawiennictwa przed urzędnikiem wymaga obowiązujące teraz prawo (urzędnik ponosi odpowiedzialność za weryfikację konkretnej osoby), ale MSWiA miało też mnóstwo czasu na to, aby przygotować jakieś rozwiązania, które mieszkającym za granicą Polakom po prostu ułatwiałyby życie.![]()
Państwo, owszem, ma prawo sporo oczekiwać od swoich obywateli, ale w zamian powinno chociaż spróbować o nich zadbać, bez względu na to, gdzie mieszkają i czy do kolejnych wyborów pozostaje parę lat, czy może tylko kilka tygodni! ![]()
![]()
ANDRZEJ BARAN![]()
Super Nowości z dnia 18_09_2007

