Pochodnie pamięci przeszły ulicami Jasła. XIV Jasielski Marsz Wolności oddał hołd bohaterom Akcji „Pensjonat”
Pod pomnikiem Armii Krajowej w Jaśle rozpoczęły się dziś obchody 83. rocznicy Akcji „Pensjonat” – jednej z najbardziej brawurowych operacji przeprowadzonych przez żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego. Mieszkańcy, harcerze, przedstawiciele władz samorządowych oraz środowisk patriotycznych po raz czternasty wzięli udział w Jasielskim Marszu Wolności im. płk. Stanisława Dąbrowy-Kostki.
Zapraszamy do obejrzenia Fotorelacji >>>




Wieczorna uroczystość rozpoczęła się na skwerze uczestników Akcji „Pensjonat”, przed pomnikiem Armii Krajowej przy ul. Staszica. Odegrano sygnał Wojska Polskiego oraz hejnał miasta Jasła, oddając w ten sposób hołd uczestnikom akcji, żołnierzom Armii Krajowej i członkom jasielskich struktur Polskiego Państwa Podziemnego.


Po odtworzeniu Hymnu Polskiego Państwa Podziemnego uczestnicy wysłuchali utworu „Jasielski Marsz Wolności” w wykonaniu Karoliny Polak. Artystka zaśpiewała również inne pieśni patriotyczne, które dopełniły podniosły charakter uroczystości. Słowa i muzykę do „Jasielskiego Marszu Wolności” stworzył Piotr Hudyma.
Hołd dla uczestników, uwolnionych i zamordowanych
Prezes Stowarzyszenia Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego, harcmistrz Wiesław Hap przypomniał, że Marsz Wolności poświęcony jest nie tylko sześciu bezpośrednim uczestnikom akcji, ale również osobom, które pomagały w jej przygotowaniu oraz tym, którzy później zapłacili za to życiem.



– Już po raz czternasty spotykamy się na Jasielskim Marszu Wolności im. pułkownika Stanisława Dąbrowy-Kostki. Spotykamy się w miejscu szczególnym, na skwerze uczestników Akcji „Pensjonat”, przed pomnikiem Armii Krajowej, który oddaje hołd wszystkim żołnierzom Armii Krajowej, ale w sposób szczególny tej szóstce bohaterskich żołnierzy Kedywu Podokręgu Armii Krajowej Rzeszów, którzy w pamiętnej nocy z 5 na 6 sierpnia 1943 roku uwolnili z jasielskiego niemieckiego więzienia wtedy około 180 więźniów. 66 wyprowadzili w zwartej grupie, a około 120 innym poprzez otworzenie cel umożliwili ucieczkę – mówił.
Wiesław Hap podkreślił, że niemieckie represje, które nastąpiły po akcji, dotknęły osoby zaangażowane w pomoc żołnierzom podziemia.
– Oddajemy też cześć tym, którzy stali się ofiarami tej akcji, bo około 180 osób uzyskało ponownie, po raz drugi, życie od nowa. Pamiętajmy, że po kilku miesiącach poszukiwań Niemców, którzy szukali winnych i tych, którzy tę akcję przeprowadzili i pomagali, ofiarę życia za uratowanie tamtych złożyli między innymi rodzina Madejewskich, czteroosobowa, bracia Magurowie, z których jeden brał udział w akcji bezpośrednio, oraz harcerze i młodzi akowcy jasielscy Kazimierz Pietruszka i Zbigniew Saj. Wszystkim uczestnikom akcji, tym uwolnionym i tym, którzy zapłacili najwyższą cenę, dedykujemy nasze spotkania patriotyczne, oddajemy im honor, cześć i należną sławę – powiedział prezes stowarzyszenia.
„Pamięć o Akcji Pensjonat jest elementem tożsamości Jasła”
W imieniu władz miasta głos zabrał zastępca burmistrza Jasła Przemysław Baciak. Zwrócił uwagę, że pamięć o wydarzeniach sprzed 83 lat nie powinna ograniczać się do corocznych obchodów, lecz powinna pozostawać częścią lokalnej tożsamości i wpływać na postawy kolejnych pokoleń.



– Rocznica ta stanowi nie tylko okazję do wspomnienia historycznego wyczynu i oddania hołdu bohaterom, ale przede wszystkim skłania do refleksji nad miejscem pamięci w życiu naszej lokalnej społeczności. Pamięć o Akcji „Pensjonat” jest bowiem ważnym elementem tożsamości Jasła. To w niej zakorzeniona jest nasza duma z lokalnej historii, poczucie wspólnoty oraz wartości, za które wcześniejsze pokolenia płaciły najwyższą cenę – mówił Przemysław Baciak.
Jak zaznaczył, wraz z odchodzeniem świadków wojennych wydarzeń odpowiedzialność za zachowanie wiedzy o działalności Armii Krajowej przejmują młodsze pokolenia.
– Dlatego tak istotne jest, aby pamięć ta nie stała się jedynie skostniałym symbolem czy corocznym obowiązkiem, lecz żywą tkanką naszej społecznej świadomości. Przekazanie sztafety pamięci nakłada szczególną odpowiedzialność na obecne i przyszłe pokolenia. Dziś, gdy z każdym rokiem ubywa pośród nas naocznych świadków wojennych wydarzeń oraz członków jasielskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, to na nas wszystkich spoczywa obowiązek pielęgnowania tej spuścizny, mądrego i godnego przekazywania prawdy historycznej oraz wartości, którymi kierowali się bohaterowie podziemia – podkreślił.
Zastępca burmistrza podziękował organizatorom oraz jasielskiemu środowisku harcerskiemu, które od początku angażuje się w przygotowanie Marszu Wolności.
Ukłon w stronę powojennych strażników pamięci
W uroczystości uczestniczyła również harcmistrzyni Krystyna Chowaniec, reprezentująca Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. W swoim wystąpieniu przypomniała nie tylko uczestników Akcji „Pensjonat”, ale też jasielskich żołnierzy AK, którzy po wojnie, mimo prześladowań i represji, podejmowali starania o zachowanie pamięci o Polskim Państwie Podziemnym.



– Jestem zaszczycona, że mogę dzisiaj tutaj pokłonić się bohaterom Armii Krajowej, organizatorom i uczestnikom Akcji „Pensjonat”, ale także chcę przywołać tych żołnierzy Armii Krajowej Obwodu Jasielskiego, którzy przeżyli okupację, przeżyli sowieckie łagry i więzienia UB i już w latach 70., 80., nie mówiąc o 90., ale jeszcze w czasach PRL-u potrafili umieszczać tablice i organizować uroczystości patriotyczne. To właśnie oni, jako jedni z pierwszych, ten piękny sztandar ufundowali. To oni byli inicjatorami budowy tego pomnika i to oni, dopóki starczyło im sił, organizowali uroczystości – mówiła.
Podziękowała również harcerzom, społecznikom i samorządowi za kontynuowanie dzieła poprzednich pokoleń.
– Bardzo dziękuję, że dzisiaj tę lukę pokoleniową wypełniła młodzież harcerska, wypełniło Stowarzyszenie Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego. Bardzo dziękuję władzom samorządowym miasta Jasła, że tak pięknie dbają o to miejsce pamięci i o te uroczystości. Muszę powiedzieć państwu, że jeszcze w naszych szeregach jest ponad 600 autentycznych żołnierzy Armii Krajowej. Mam nadzieję, że także tutaj w Jaśle odrodzi się koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej – powiedziała Krystyna Chowaniec.
Akcja przygotowana w najdrobniejszych szczegółach
Rozkaz uwolnienia więźniów przetrzymywanych przez Niemców w Jaśle został wydany 14 lipca 1943 roku. Dowództwo nad przygotowaniami objął ppor. Zenon Sobota ps. „Korczak”. Wiedział, że powodzenie operacji zależy od zaskoczenia przeciwnika, szybkości działania i zachowania całkowitej tajemnicy.



24 lipca do Jasła przyjechali pociągiem Zbigniew Zawiła ps. „Żbik”, Zbigniew Cerkowniak ps. „Boruta” oraz Stanisław Kostka ps. „Dąbrowa”. Żaden z nich wcześniej nie znał miasta. Posługując się opisem i szkicem przygotowanym przez dowódcę, dotarli do willi rodziny Madejewskich. Dom stał się ich kwaterą i miejscem przygotowań.
Żołnierzom pomagała cała rodzina: inżynier Ludwik Madejewski, jego żona Florentyna oraz synowie Ludwik i Zdzisław. Ważną rolę odegrali również strażnicy więzienni Jan Warszczak oraz Józef Okwieka ps. „Trójka”, który wziął później bezpośredni udział w akcji.
Termin operacji ustalono na noc z 5 na 6 sierpnia. W sześcioosobowym zespole znaleźli się Zenon Sobota „Korczak”, Zbigniew Zawiła „Żbik”, Zbigniew Cerkowniak „Boruta”, Stanisław Kostka „Dąbrowa”, Stanisław Magura „Paw” oraz Józef Okwieka „Trójka”.
Tuż po godz. 23, wykorzystując sygnał świetlny przekazany przez „Trójkę”, żołnierze sforsowali bramę więzienia. Zaskoczyli i rozbroili strażników, przejęli klucze, a następnie zaczęli otwierać cele. Aby nie wywołać paniki i szybko sformować kolumnę, początkowo udawali funkcjonariuszy Gestapo. Wyczytywali nazwiska więźniów i po niemiecku nakazywali im opuszczanie cel.
Około godz. 0.30 z więzienia wyprowadzono zwartą grupę 66 więźniów politycznych. Otrzymali odzież, koce, chleb oraz pieniądze na drogę. Pozostałym więźniom poinformowano, że po kilkunastu minutach również mogą opuszczać cele i ratować się ucieczką. Z możliwości tej skorzystało około 120 osób.
Akcję przeprowadzono bez strat po stronie żołnierzy podziemia i uwolnionych więźniów.
Marsz z pochodniami w kierunku Żółkowa
Po oficjalnej części obchodów uczestnicy XIV Jasielskiego Marszu Wolności wyruszyli tradycyjną trasą w kierunku Żółkowa.



Finał wydarzenia zaplanowano na placu obok kościoła w Żółkowie, gdzie odbyło się harcerskie ognisko, apel uczestników, wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych oraz krąg „iskierki przyjaźni i wolności”.
Organizatorami wydarzenia byli Stowarzyszenie Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego, Komenda Hufca ZHP im. Rodziny Madejewskich w Jaśle, Miasto Jasło i Jasielski Dom Kultury, przy współpracy jasielskich parafii.
Po 83 latach od wydarzeń nocy z 5 na 6 sierpnia 1943 roku pamięć o Akcji „Pensjonat” pozostaje w Jaśle żywa. XIV Jasielski Marsz Wolności po raz kolejny pokazał, że historia bohaterów podziemia nie jest jedynie zapisem w kronikach. Jest częścią tożsamości miasta, przekazywaną kolejnym pokoleniom przez świadectwa, symbole i wspólne uczestnictwo w uroczystościach.
AJ


