Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Pochodnie pamięci przeszły ulicami Jasła. XIV Jasielski Marsz Wolności oddał hołd bohaterom Akcji „Pensjonat”

31

Pod pomnikiem Armii Krajowej w Jaśle rozpoczęły się dziś obchody 83. rocznicy Akcji „Pensjonat” – jednej z najbardziej brawurowych operacji przeprowadzonych przez żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego. Mieszkańcy, harcerze, przedstawiciele władz samorządowych oraz środowisk patriotycznych po raz czternasty wzięli udział w Jasielskim Marszu Wolności im. płk. Stanisława Dąbrowy-Kostki.

Zapraszamy do obejrzenia Fotorelacji >>>

Wieczorna uroczystość rozpoczęła się na skwerze uczestników Akcji „Pensjonat”, przed pomnikiem Armii Krajowej przy ul. Staszica. Odegrano sygnał Wojska Polskiego oraz hejnał miasta Jasła, oddając w ten sposób hołd uczestnikom akcji, żołnierzom Armii Krajowej i członkom jasielskich struktur Polskiego Państwa Podziemnego.

Po odtworzeniu Hymnu Polskiego Państwa Podziemnego uczestnicy wysłuchali utworu „Jasielski Marsz Wolności” w wykonaniu Karoliny Polak. Artystka zaśpiewała również inne pieśni patriotyczne, które dopełniły podniosły charakter uroczystości. Słowa i muzykę do „Jasielskiego Marszu Wolności” stworzył Piotr Hudyma.

Hołd dla uczestników, uwolnionych i zamordowanych

Prezes Stowarzyszenia Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego, harcmistrz Wiesław Hap przypomniał, że Marsz Wolności poświęcony jest nie tylko sześciu bezpośrednim uczestnikom akcji, ale również osobom, które pomagały w jej przygotowaniu oraz tym, którzy później zapłacili za to życiem.

– Już po raz czternasty spotykamy się na Jasielskim Marszu Wolności im. pułkownika Stanisława Dąbrowy-Kostki. Spotykamy się w miejscu szczególnym, na skwerze uczestników Akcji „Pensjonat”, przed pomnikiem Armii Krajowej, który oddaje hołd wszystkim żołnierzom Armii Krajowej, ale w sposób szczególny tej szóstce bohaterskich żołnierzy Kedywu Podokręgu Armii Krajowej Rzeszów, którzy w pamiętnej nocy z 5 na 6 sierpnia 1943 roku uwolnili z jasielskiego niemieckiego więzienia wtedy około 180 więźniów. 66 wyprowadzili w zwartej grupie, a około 120 innym poprzez otworzenie cel umożliwili ucieczkę – mówił.

Wiesław Hap podkreślił, że niemieckie represje, które nastąpiły po akcji, dotknęły osoby zaangażowane w pomoc żołnierzom podziemia.

– Oddajemy też cześć tym, którzy stali się ofiarami tej akcji, bo około 180 osób uzyskało ponownie, po raz drugi, życie od nowa. Pamiętajmy, że po kilku miesiącach poszukiwań Niemców, którzy szukali winnych i tych, którzy tę akcję przeprowadzili i pomagali, ofiarę życia za uratowanie tamtych złożyli między innymi rodzina Madejewskich, czteroosobowa, bracia Magurowie, z których jeden brał udział w akcji bezpośrednio, oraz harcerze i młodzi akowcy jasielscy Kazimierz Pietruszka i Roman Seib. Wszystkim uczestnikom akcji, tym uwolnionym i tym, którzy zapłacili najwyższą cenę, dedykujemy nasze spotkania patriotyczne, oddajemy im honor, cześć i należną sławę – powiedział prezes stowarzyszenia.

„Pamięć o Akcji Pensjonat jest elementem tożsamości Jasła”

W imieniu władz miasta głos zabrał zastępca burmistrza Jasła Przemysław Baciak. Zwrócił uwagę, że pamięć o wydarzeniach sprzed 83 lat nie powinna ograniczać się do corocznych obchodów, lecz powinna pozostawać częścią lokalnej tożsamości i wpływać na postawy kolejnych pokoleń.

– Rocznica ta stanowi nie tylko okazję do wspomnienia historycznego wyczynu i oddania hołdu bohaterom, ale przede wszystkim skłania do refleksji nad miejscem pamięci w życiu naszej lokalnej społeczności. Pamięć o Akcji „Pensjonat” jest bowiem ważnym elementem tożsamości Jasła. To w niej zakorzeniona jest nasza duma z lokalnej historii, poczucie wspólnoty oraz wartości, za które wcześniejsze pokolenia płaciły najwyższą cenę – mówił Przemysław Baciak.

Jak zaznaczył, wraz z odchodzeniem świadków wojennych wydarzeń odpowiedzialność za zachowanie wiedzy o działalności Armii Krajowej przejmują młodsze pokolenia.

– Dlatego tak istotne jest, aby pamięć ta nie stała się jedynie skostniałym symbolem czy corocznym obowiązkiem, lecz żywą tkanką naszej społecznej świadomości. Przekazanie sztafety pamięci nakłada szczególną odpowiedzialność na obecne i przyszłe pokolenia. Dziś, gdy z każdym rokiem ubywa pośród nas naocznych świadków wojennych wydarzeń oraz członków jasielskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, to na nas wszystkich spoczywa obowiązek pielęgnowania tej spuścizny, mądrego i godnego przekazywania prawdy historycznej oraz wartości, którymi kierowali się bohaterowie podziemia – podkreślił.

Zastępca burmistrza podziękował organizatorom oraz jasielskiemu środowisku harcerskiemu, które od początku angażuje się w przygotowanie Marszu Wolności.

Ukłon w stronę powojennych strażników pamięci

W uroczystości uczestniczyła również harcmistrzyni Krystyna Chowaniec, reprezentująca Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. W swoim wystąpieniu przypomniała nie tylko uczestników Akcji „Pensjonat”, ale też jasielskich żołnierzy AK, którzy po wojnie, mimo prześladowań i represji, podejmowali starania o zachowanie pamięci o Polskim Państwie Podziemnym.

– Jestem zaszczycona, że mogę dzisiaj tutaj pokłonić się bohaterom Armii Krajowej, organizatorom i uczestnikom Akcji „Pensjonat”, ale także chcę przywołać tych żołnierzy Armii Krajowej Obwodu Jasielskiego, którzy przeżyli okupację, przeżyli sowieckie łagry i więzienia UB i już w latach 70., 80., nie mówiąc o 90., ale jeszcze w czasach PRL-u potrafili umieszczać tablice i organizować uroczystości patriotyczne. To właśnie oni, jako jedni z pierwszych, ten piękny sztandar ufundowali. To oni byli inicjatorami budowy tego pomnika i to oni, dopóki starczyło im sił, organizowali uroczystości – mówiła.

Podziękowała również harcerzom, społecznikom i samorządowi za kontynuowanie dzieła poprzednich pokoleń.

– Bardzo dziękuję, że dzisiaj tę lukę pokoleniową wypełniła młodzież harcerska, wypełniło Stowarzyszenie Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego. Bardzo dziękuję władzom samorządowym miasta Jasła, że tak pięknie dbają o to miejsce pamięci i o te uroczystości. Muszę powiedzieć państwu, że jeszcze w naszych szeregach jest ponad 600 autentycznych żołnierzy Armii Krajowej. Mam nadzieję, że także tutaj w Jaśle odrodzi się koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej – powiedziała Krystyna Chowaniec.

Akcja przygotowana w najdrobniejszych szczegółach

Rozkaz uwolnienia więźniów przetrzymywanych przez Niemców w Jaśle został wydany 14 lipca 1943 roku. Dowództwo nad przygotowaniami objął ppor. Zenon Sobota ps. „Korczak”. Wiedział, że powodzenie operacji zależy od zaskoczenia przeciwnika, szybkości działania i zachowania całkowitej tajemnicy.

24 lipca do Jasła przyjechali pociągiem Zbigniew Zawiła ps. „Żbik”, Zbigniew Cerkowniak ps. „Boruta” oraz Stanisław Kostka ps. „Dąbrowa”. Żaden z nich wcześniej nie znał miasta. Posługując się opisem i szkicem przygotowanym przez dowódcę, dotarli do willi rodziny Madejewskich. Dom stał się ich kwaterą i miejscem przygotowań.

Żołnierzom pomagała cała rodzina: inżynier Ludwik Madejewski, jego żona Florentyna oraz synowie Ludwik i Zdzisław. Ważną rolę odegrali również strażnicy więzienni Jan Wawszczak oraz Józef Okwieka ps. „Trójka”, który wziął później bezpośredni udział w akcji.

Termin operacji ustalono na noc z 5 na 6 sierpnia. W sześcioosobowym zespole znaleźli się Zenon Sobota „Korczak”, Zbigniew Zawiła „Żbik”, Zbigniew Cerkowniak „Boruta”, Stanisław Kostka „Dąbrowa”, Stanisław Magura „Paw” oraz Józef Okwieka „Trójka”.

Tuż po godz. 23, wykorzystując sygnał świetlny przekazany przez „Trójkę”, żołnierze sforsowali bramę więzienia. Zaskoczyli i rozbroili strażników, przejęli klucze, a następnie zaczęli otwierać cele. Aby nie wywołać paniki i szybko sformować kolumnę, początkowo udawali funkcjonariuszy Gestapo. Wyczytywali nazwiska więźniów i po niemiecku nakazywali im opuszczanie cel.

Około godz. 0.30 z więzienia wyprowadzono zwartą grupę 66 więźniów politycznych. Otrzymali odzież, koce, chleb oraz pieniądze na drogę. Pozostałym więźniom poinformowano, że po kilkunastu minutach również mogą opuszczać cele i ratować się ucieczką. Z możliwości tej skorzystało około 120 osób.

Akcję przeprowadzono bez strat po stronie żołnierzy podziemia i uwolnionych więźniów.

Marsz z pochodniami w kierunku Żółkowa

Po oficjalnej części obchodów uczestnicy XIV Jasielskiego Marszu Wolności wyruszyli tradycyjną trasą w kierunku Żółkowa. 

Finał wydarzenia zaplanowano na placu obok kościoła w Żółkowie, gdzie odbyło się harcerskie ognisko, apel uczestników, wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych oraz krąg „iskierki przyjaźni i wolności”.

Organizatorami wydarzenia byli Stowarzyszenie Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego, Komenda Hufca ZHP im. Rodziny Madejewskich w Jaśle, Miasto Jasło i Jasielski Dom Kultury, przy współpracy jasielskich parafii.

Po 83 latach od wydarzeń nocy z 5 na 6 sierpnia 1943 roku pamięć o Akcji „Pensjonat” pozostaje w Jaśle żywa. XIV Jasielski Marsz Wolności po raz kolejny pokazał, że historia bohaterów podziemia nie jest jedynie zapisem w kronikach. Jest częścią tożsamości miasta, przekazywaną kolejnym pokoleniom przez świadectwa, symbole i wspólne uczestnictwo w uroczystościach.

AJ

Reklama

Komentarze: 31

Dodaj komentarz Widok:
2
@ Zbigniew Cerkowniak
dnia 07.08.2026, 19:52 · Zgłoś
Do Władz Miasta Jasła oraz Mieszkańców Jasła

Szanowni Państwo,

Zwracam się do Państwa jako wnuk Zbigniewa Michała Cerkowniaka, pseudonim „Boruta” – człowieka, którego życie i śmierć na trwałe wpisały się w historię walki o wolną Polskę oraz dzieje Podkarpacia.

Noszę jego imię i nazwisko. Jestem synem Ryszarda Cerkowniaka, syna człowieka, który w najtrudniejszym okresie okupacji niemieckiej stanął do walki o Ojczyznę. Piszę nie tylko jako członek rodziny, lecz również jako osoba, która czuje obowiązek pielęgnowania pamięci o swoim dziadku oraz o wszystkich, którzy wraz z nim ponieśli najwyższą ofiarę.

Historia mojej rodziny jest częścią losów wielu polskich rodzin dotkniętych tragedią wojny. Jej korzenie sięgają Bilcza Złotego na Podolu, rodziny Szagowskich oraz późniejszej rodziny Cerkowniaków. Z pokolenia na pokolenie przekazywane były wartości: honor, patriotyzm, odpowiedzialność i służba Polsce.

Mój pradziadek, Emil Cerkowniak – ojciec „Boruty” – był człowiekiem ukształtowanym w duchu tych wartości. Jako urzędnik państwowy II Rzeczypospolitej oraz działacz Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” reprezentował pokolenie, które rozumiało, że niepodległość wymaga nie tylko deklaracji, lecz przede wszystkim codziennej pracy i poświęcenia.

Mój dziadek, Zbigniew Michał Cerkowniak „Boruta”, kontynuował tę drogę. W czasie okupacji niemieckiej został żołnierzem Armii Krajowej, pełnił funkcję szefa Kedywu i dowodził ludźmi, którzy podjęli nierówną walkę z okupantem.

Jako dowódca OP-15 zapisał się w historii walk niepodległościowych na Podkarpaciu. Jego działalność związana była również z Iwoniczem-Zdrojem, gdzie wraz ze swoimi żołnierzami walczył o wolność mieszkańców, oddając życie w służbie innym.

Za tym bohaterstwem kryła się jednak ogromna cena, którą poniosła nie tylko jedna osoba, lecz cała rodzina.

Dzieci „Boruty” zostały pozbawione ojca. Według rodzinnych przekazów ostatnim obrazem, jaki zachował się w ich pamięci, było jego aresztowanie przez Gestapo w Jarosławiu oraz brutalne traktowanie przez okupanta. Ich matka, Maria Cerkowniak, chcąc uchronić dzieci przed represjami i śmiercią, podejmowała dramatyczne decyzje, tułając się z nimi pomiędzy Jarosławiem a Warszawą. Ostatecznie dzieci trafiły pod opiekę osób duchownych oraz do sierocińca, gdzie spędziły część swojego dzieciństwa.

Ta cena – utracone dzieciństwo, brak ojca i cierpienie rodziny – stanowi nieodłączną część historii walki o wolność.

Dlatego jako wnuk „Boruty” z głębokim żalem obserwuję, że pamięć o wydarzeniach związanych z jego działalnością, w tym o Akcji „Pensjonat”, nie zawsze zajmuje w przestrzeni publicznej Jasła należne jej miejsce.

Nie kieruję tych słów w formie pretensji. Kieruję je z troski.

Uważam, że historia ludzi, którzy ryzykowali życie w obronie mieszkańców tej ziemi, powinna być przekazywana kolejnym pokoleniom z należnym szacunkiem. Pamięć o bohaterach nie powinna zależeć od upływu czasu ani zmieniających się okoliczności. Jest ona wspólnym dziedzictwem miasta i jego mieszkańców.

Dlatego zwracam się z prośbą oraz propozycją współpracy.

Chciałbym, jako wnuk Zbigniewa Cerkowniaka „Boruty”, uczestniczyć w przyszłorocznych uroczystościach w Jaśle, dzieląc się wiedzą, rodzinnymi wspomnieniami oraz świadectwem kolejnego pokolenia.

Wierzę, że wspólnie można nadać tym uroczystościom należytą rangę, przywrócić im głębszy wymiar oraz sprawić, aby młodzi mieszkańcy Jasła poznali historię ludzi, którzy oddali wszystko za ich wolność.

Pamięć o „Borucie” nie należy wyłącznie do jego rodziny. Należy również do miasta, w którego historii zapisał swoją ofiarę.

Mam nadzieję, że moje słowa zostaną odebrane jako głos osoby, która nie dąży do podziałów, lecz pragnie wspólnie z mieszkańcami Jasła budować szacunek dla przeszłości.

Naród i wspólnota trwają tak długo, jak długo potrafią pamiętać o tych, którzy zapłacili najwyższą cenę za ich wolność.

Chciałbym również skierować apel do wszystkich mieszkańców, dla których „Akcja Pensjonat” nie jest jedynie pomnikiem czy zamkniętą ulicą w czasie uroczystości, lecz żywą częścią historii. Mój apel kieruję także do tych, dzięki którym ta historia i ofiara mogły zaistnieć.

Jasło to nie tylko coroczne Dni Wina, ale również pamięć i tożsamość. To wychowanie i odpowiedzialność za historię. W Polsce wiele mówi się o Jaśle i Akcji „Pensjonat”, jednak poza miastem jest ona często bardziej rozpoznawalna niż w samym Jaśle.

Jako wnuk jednego z uczestników tej akcji deklaruję gotowość do współtworzenia i organizacji przyszłorocznych uroczystości. Jestem otwarty na współpracę oraz wszelkie propozycje ze strony osób, którym zależy na godnym wizerunku miasta oraz na promowaniu wartości takich jak pamięć, szacunek i odpowiedzialność za historię.

Z wyrazami szacunku,

Zbigniew Cerkowniak
wnuk Zbigniewa Michała Cerkowniaka „Boruty”
Odpowiedz
10
@ Zbigniew Cerkowniak
dnia 06.08.2026, 21:48 · Zgłoś
Byłem w tym roku po dłuższej przerwie na uroczystościach.
Zawsze jest mi bardzo miło powracać do Jasła.
Czytam komentarze tu zamieszczone..
Jest mi bardzo przykro że niektórych męczą te uroczystości. Proszę zaproponujcie sposób w jaki można obchodzić tę rocznicę.
Jestem z Warszawy a Jasło jest rozpoznawalne między innymi właśnie z Akcji Pensjonat.
Mało kto wie więcej o bohaterach tej akcji. Jaką cenę zapłaciły ich rodziny. Rodzina taka jak moja.
Warto może przybliżyć kim byli ci bohaterowie. Co w tym czasie stało się z ich rodzinami. Chętnie podzielę się informacjami o moim dziadku
,, Borucie". Może warto rozpocząć rozmowy na temat sensowności dalszych uroczystości jeśli sami Jaślanie ich nie potrzebują a zamknięcie jednej ulicy jest tak uciążliwe.
Przykre komentarze... Przepraszam więc za mojego dziadka że brał udział w tej akcji. Powinien zostać w domu z trojgiem swoich dzieci.
Odpowiedz
5
@ Mati
dnia 07.08.2026, 10:35 · Zgłoś
Panie Zbigniewie niech Pan nawet nie czyta tych bzdur wypisywanych przez paru wiecznych malkontentów na tym forum. Oni tylko szukaja caly czas pretekstu żeby dowalać burmistrzowi innym ludziom zaangażowanym w życie naszego miasta i wypisywać bzdury bez kontaktu z rzeczywistością.
Pana dziadek i uczestnicy akcji Pensjonat dla nas mieszkańców Jasła zawsze będą bohaterami i zawsze będą w naszej pamięci
Odpowiedz
1
@ Zbigniew Cerkowniak
dnia 07.08.2026, 19:50 · Zgłoś
W dniu dzisiejszym pozwoliłem sobie zwrócić się z apelem do społeczności Waszego miasta które nie jest mi obojętne i chętnie tam powracam.
Nie wiem jak dotrzeć więc dodatkowo zamieszczę go również tutaj.
Odpowiedz
15
@ Anonim60115
dnia 06.08.2026, 11:33 · Zgłoś
Nie ma Polski bez historia . Dobrze że są jeszcze ludzie którzy kochają Polskę.
Odpowiedz
-3
@ Mieszkaniec
dnia 06.08.2026, 10:30 · Zgłoś
A gdzie burmistrz i starosta? Garstka ludzi wzięła udział w odróżnieniu od potańcówek. Wstyd
Odpowiedz
6
@ Anonim37897
dnia 06.08.2026, 12:41 · Zgłoś
Z miasta widze że wiceburmistrz, przewodniczący i wiceprzewodniczacy rady byli - godna reprezentacja więc nie pisz bzdur. A z wladz powiatu wygląda że rzeczywiście nikogo nie było
Odpowiedz
5
@ Do Mieszkaniec
dnia 06.08.2026, 12:54 · Zgłoś
Ty też nie byłeś i też wstyd.
Odpowiedz
4
@ Ali
dnia 06.08.2026, 14:24 · Zgłoś
Do potańcówek nie trzeba myśleć i używać mózgu.
Odpowiedz
12
@ Robert
dnia 06.08.2026, 10:07 · Zgłoś
Szkoda że akcja ta jest tak mało rozpowszechniona w świadomości wszystkich Polaków. Czegoś takie go nie przeprowadzono praktycznie nigdzie w całej Polsce a może i Europie. Mogłoby to być zachętą do przyjazdu do Jasła ( oprócz Dni Wina ). Może trzeba by wymyślić jakąś trasę dla turystów.
Odpowiedz
0
@ Anonim249
dnia 06.08.2026, 09:25 · Zgłoś
W przyszłym roku połączyć marsz z Dniami Wina. Będzie więcej uczestników.
Odpowiedz
-12
@ Zenon
dnia 06.08.2026, 08:46 · Zgłoś
Druhowie się pobawili za państwowe pieniądze. Teraz czas na Dni Wina w Winnych Klimatach.
Odpowiedz
-12
@ js
dnia 06.08.2026, 07:58 · Zgłoś
Połowa dobrowolnie wróciła do więzienia.
Odpowiedz
16
@ Był
dnia 06.08.2026, 08:09 · Zgłoś
Do pani js
Na czym opierasz te bzdurną tezę?
Odpowiedz
-9
@ do był
dnia 06.08.2026, 10:27 · Zgłoś
Skąd wiesz że bzdurną - bo w Tik Toku nie mówili?
Odpowiedz
5
@ Był
dnia 06.08.2026, 11:37 · Zgłoś
Zaskoczę cię. Znam tę historię na tyle dobrze, by prostować lewa..k.ów bz.dury
Odpowiedz
-4
@ js
dnia 06.08.2026, 13:23 · Zgłoś
Dobrze ale nie za dobrze.
Odpowiedz
4
@ Był
dnia 06.08.2026, 14:17 · Zgłoś
Po prostu powiedz skąd te teorie o dobrowolnym powrocie do więzienia albo kulturalnie przeproś za kłamstwo i będzie po sprawie
Odpowiedz
-4
@ js
dnia 06.08.2026, 17:32 · Zgłoś
Od naocznych świadków, a nie z Tik Toku.
Odpowiedz
15
@ Był
dnia 06.08.2026, 07:33 · Zgłoś
Hans Frank był tak wściekły po tej akcji, że usunął z funkcji naczelnika katowni w Jaśle, Ukraińca Iwana Diducha.
Odpowiedz
2
@ do Był
dnia 06.08.2026, 10:30 · Zgłoś
A także szefa Gestapo - Raubitscha. W Tik Toku nie było?
Odpowiedz
4
@ Był
dnia 06.08.2026, 11:41 · Zgłoś
Raschwitza, jak już. Tik tok to głos, który słyszysz, gdy próbujesz pisać? Bardzo ciekawe z psychologicznego punktu widzenia. Tik -literka, tok - przecinek..nic dziwnego, że wychodzi jak efekt przemocy językowej
Odpowiedz
0
@ js
dnia 06.08.2026, 13:37 · Zgłoś
Katownia nie mieściła się w więzieniu tylko na Gestapo w budynku dawnej Bursy w obecnym starym szpitalu. Dzięki za sprostowanie. Wprawdzie to tylko czeski błąd ale dla frustrata dobre i to. Nie znam Tik Toku, za to mam określone zdanie o jego oglądaczach więc nie mam czego żałować.
Odpowiedz
0
@ Marcin!
dnia 06.08.2026, 01:29 · Zgłoś
Ale wyglądasz jak profesor zwyczajny z [...]???
Odpowiedz
-4
@ 2026
dnia 05.08.2026, 23:48 · Zgłoś
[komentarz nie na temat]
Odpowiedz
8
@ Vito
dnia 06.08.2026, 02:15 · Zgłoś
[komentarz nie na temat]
Odpowiedz
7
@ Stary Glina
dnia 05.08.2026, 23:27 · Zgłoś
cześć i chwała bohaterom!!!
zdrajcom wieczna hańba!
Odpowiedz
8
@ js
dnia 06.08.2026, 03:16 · Zgłoś
[komentarz nie na temat]
Odpowiedz
11
@ Zbiór
dnia 06.08.2026, 06:35 · Zgłoś
Liczny jest zbióŕ osób, które nie działały w interesie własnego kraju, tylko w swoim lub innych krajów. Trudno ich zliczyć i wymienić aby kogoś szczególnie " zasłużonego" na tym polu nie pominąć. Było ich wielu w przeszłości i teraz też nie brakuje.
Odpowiedz
12
@ Poczet
dnia 06.08.2026, 06:40 · Zgłoś
"Poczet zdrajców Polski" to książka, która wstrząsa i otwiera oczy. W barwny i sugestywny sposób przedstawione zostały biografie ludzi, którzy zapisali się w naszych dziejach w najgorszy możliwy sposób – jako zdrajcy, [...] i kolaboranci, którzy własne ambicje lub interesy stawiali ponad dobro Ojczyzny.
Odpowiedz
0
@ js
dnia 06.08.2026, 07:56 · Zgłoś
Raptem 12 tych powszechnie znanych.
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.