Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Podróżowanie jest naszym życiem, podróżować każdy może - spotkanie z Robertem Maciągiem

21

Na szczęście są jeszcze na świecie ludzie, którzy potrafią gonić za szczęściem, a ich spontaniczność przekracza wszelkie granice rozsądku. Są nimi Ania i Robert Maciąg. Przy życiu trzyma ich podróżowanie. Na świat najbardziej lubią patrzeć z wysokości siodełka. W restauracji Zajazd Pod Skałą opowiedzieli o swojej przygodzie.

Podróż Jedwabnym Szlakiem zajęła im osiem miesięcy. Podróżnik opowiedział o przygodach, które przeżyli w jej trakcie, fantastycznych ludziach poznanych na trasie i rowerowym podróżowaniu. Nie zabrakło oczywiście zdjęć, filmów i anegdot. Choć spotkanie rozpoczęło się z kilku minutowym poślizgiem to i tak sala wypełniona była po brzegi.

Jak to jest zostać podróżnikiem?

- Bycie podróżnikiem to nie jest zadanie dla jakiś herosów, ale zadanie dla ludzi którzy po prostu nie boją się wyjść z domu. Już wtedy można powiedzieć, że jest się podróżnikiem. Moja przygoda zaczęła się w wieku 23 lat. Kolega zaproponował mi, żebyśmy pojechali zobaczyć Mont Everest i tak pojechaliśmy lądem przez Turcję, Iran, Pakistan. Bardzo mi się to spodobało i tak już zostało do dnia dzisiejszego przez 15 lat.

Jacy są tam ludzie?

- Ludzie w tamtych rejonach jak i wszędzie na świecie są tacy sami, w sensie tak samo sobie pomagają, w siebie wierzą, mają takie same ambicje, złośliwości. Można pojechać 10 tysięcy kilometrów od domu i nagle okazuje się, że tylko język się różni i rysy twarzy ,a ludzie są dalej dokładnie tacy sami. Życie jest jednak zupełnie inne od naszego, ponieważ warunki są bardziej skromne, proste a z drugiej strony ci ludzie żyją naprawdę szczerze. Problemy tych ludzi kręcą się wokół na prawdę życiowych potrzeb, a nie wokół cywilizacyjnych problemów, które narzuciliśmy sobie sami na siebie, chociażby tutaj w Polsce.

Skąd mieszkańcy czerpali prąd?

- Tamtejsi mieszkańcy nie czerpali prądu. Żyją tam generalnie przy świeczkach, albo jeśli mają troszkę pieniędzy, kupują sobie chińskie baterie słoneczne i dzięki temu mają odrobinę prądu.

Jakie było tam jedzenie ?

- Jedzenie jest zupełnie inne niż u nas. Generalnie w biedniejszych krajach codziennie je się to samo. Akurat tam na ogół był sirciaj, czyli herbata z mlekiem i chleb, czasami jakiś ryż. O wiele skromniej niż w domu.

Do czego wykorzystują odchody zwierzęce?

- Oni wykorzystują odchody jacze do palenia w piecu, ponieważ nie rosną tam żadne drzewa. Jest to jedyne takie ich stałe paliwo, taki można powiedzieć węgiel, który znajdują na trawie.

Ile miesięcy spędził Pan w Azji?

- W całej Azji Środkowej spędziłem około 3 miesięcy. Gdybym mógł zostałbym tam troszkę dłużej, ze względu chociażby na to, iż ludzie jak i atmosfera są o niebo lepsze niż w naszym rodzimym kraju.

Czy tę podróż odbył Pan sam?

- Podróżowaliśmy we dwójkę wraz z moją ukochaną żoną i napotkanymi po drodze innymi rowerzystami.

Czy ma Pan jakieś miłe wspomnienia z tej podróży?

- Bardzo często dawaliśmy się zapraszać ludziom do domu i to jest jedno z najfajniejszych wspomnień.

Czy zamierza pan zwiedzić inne ciekawe miejsca?

- Tak, oczywiście planuje wyjechać do miejsc, w których jeszcze nigdy nie byłem np. w Pamirze czy Mongolii.

Dziękuję za rozmowę.

Ona urodzona w 1981 roku w Lwówku Śląskim. Ukończyła kierunek: Turystyka i Rekreacja na PWSZ w Lesznie. Zwiedza świat na rowerze i fotografuje. Zafascynowana Azją i ludzką gościnnością.

On urodzony w 1974 roku, we Wrocławiu. Z wykształcenia - nauczyciel specjalny. Z pasji - podróżuje i fotografuje.

Od kiedy się poznali przejechali rowerami ponad 22 tysiące kilometrów po 19 krajach. Odwiedzili m. in. Chiny, Azję Centralną, Iran, Pakistan, Indie i Azję Południowo Wschodnią.

Robert jest autorem dwóch książek podróżniczych wydanych z serii Biblioteka Poznaj Świat oraz laureatem Travelera za podróż rowerową po Chinach. Wraz z Anią napisali kilkanaście artykułów dla różnych magazynów m. in. dla Rowertour, Poznaj Świat i National Geographic Traveler.

W podróżach najbardziej pociągają ich spotkania z ludźmi i wielkie przestrzenie. Uwielbiają fotografować twarze i pokonywać kolejne przełęcze. Oboje na co dzień zajmują się m. in. fotoreportażem ślubnym.

Arkadiusz Juryś

Reklama

Komentarze: 21

Dodaj komentarz Widok:
1
@ sven
dnia 14.02.2013, 18:43 · Zgłoś
mateusz ja jestem najwienszym [...]
Odpowiedz
7
@ 4nubis
dnia 13.02.2013, 14:36 · Zgłoś
Pozdrawiam minusujących. Zdrowia życzę. Prawdopodobnie, niedługo WIOSNA ! Mózgi wam, być może, (jak macie mózg), ODMARZNĄ !
Odpowiedz
-5
@ 4nubis
dnia 13.02.2013, 11:33 · Zgłoś
"Skąd mieszkańcy czerpali prąd?
- Tamtejsi mieszkańcy nie czerpali prądu" - SZOK !!!
Odpowiedz
1
@ dragoness
dnia 18.02.2013, 10:37 · Zgłoś
Cóż, jakie pytania, takie odpowiedzi. Swoją drogą tylko pozazdrościć pasji, a zazdrośnikom współczuć.
Odpowiedz
-3
@ 4nubis
dnia 13.02.2013, 11:09 · Zgłoś
"Na szczęście są jeszcze na świecie ludzie, którzy potrafią gonić za szczęściem, a ich spontaniczność przekracza wszelkie granice rozsądku. " "i tak pojechaliśmy lądem" (jasia rodzice śpią na linie. mama mówi do taty - spuszczaj się prędzej bo się do roboty spóźnie), "Z wykształcenia - nauczyciel specjalny", "W podróżach najbardziej pociągają ich spotkania z ludźmi i wielkie przestrzenie", "Czy zamierza pan zwiedzić inne ciekawe miejsca?", "Ukończyła kierunek: Turystyka i Rekreacja na PWSZ w Lesznie." CZYŻBY następy MAGISTER !? - ha, ha, ha. "red." juryś", tyś jest syn "red. film." jurysia ?
Odpowiedz
6
@ gratulacje
dnia 13.02.2013, 09:08 · Zgłoś
Spotkanie było interesujące,polecam wszystkim- podobno mają być następne
Odpowiedz
6
@ jaslanka
dnia 13.02.2013, 13:36 · Zgłoś
Zgadzam się, szczególnie, że nasza wiedza o byłych republikach radzieckich jest znikoma. Szkoda, że autorzy tych wszystkich, pozostałych "komentarzy"zamiast siedzieć przy kompie, nie spotkali się z p.Maciagiem. Na pewno byłoby to dla nich korzystniejsze.
Odpowiedz
-6
@ Zocha
dnia 13.02.2013, 08:23 · Zgłoś
Ostatnio na jaśle nie ma co czytać, chwalcie nas a my was.
Odpowiedz
7
@ :)
dnia 12.02.2013, 22:54 · Zgłoś
gratuluje pasji
Odpowiedz
0
@ de
dnia 12.02.2013, 17:19 · Zgłoś
jedni podrozoja dla przyjemnosci a drudzy za chlebem
Odpowiedz
-8
@ ktos
dnia 12.02.2013, 20:10 · Zgłoś
"podrozoja" - co to słowo oznacza?
Odpowiedz
1
@ de
dnia 13.02.2013, 08:13 · Zgłoś
zobacz do encyklopedi jesli nie kumasz
Odpowiedz
0
@ yhy
dnia 18.02.2013, 00:03 · Zgłoś
Nie znajdzie takiego słowa w endyklopedii :) przeważnie ktoś w nich sprawdza "byki ortograficzne" ;)
Odpowiedz
-4
@ bebe
dnia 12.02.2013, 17:08 · Zgłoś
Zarzadzajacych trzeba wysadzc z wygodnych foteli,a to juz zadanie w najblizszych wyborach.Jak ktos sie nie sprawdzl do tej pory,to szans na zmiane nie ma.
Ani i Robertowi gratuluje zdrowego pomyslu na zycie:)
Odpowiedz
0
@ zbigi
dnia 12.02.2013, 16:19 · Zgłoś
Podróżowanie jest naszym życiem prawda tez podrozuje za chlebem jak i znajomi glownie Niemcy, Anglia Holandia Norwegia Wlochy itd.Szkoda ze mieszkancy Jasla tak malo opowiadaja o swoim zyciu na tych przymusowych wycieczkach spowodowanych dzieki ,,bandyckiemu" zarzadzaniu naszych wybranych
Odpowiedz
6
@ ON
dnia 12.02.2013, 14:39 · Zgłoś
Czy redakcja portalu nie ma możliwości moderacji komentarzy?
Jeśli ma to czemu nie korzysta?
Nie liczy się ilość tylko jakość - w przypadku każdego z artykułów - merytoryczność.
Zachęcam do zmian na lepsze!
Odpowiedz
-4
@ bleble
dnia 13.02.2013, 19:18 · Zgłoś
ma możliwość, cenzurowania tylko i wyłacznie
Odpowiedz
-2
@ otto:)
dnia 12.02.2013, 14:37 · Zgłoś
Jestem ciekawa kto opiekuje się rodziną tych Państwa ,mam na myśli dzieci w okresie kiedy oni tak sobie podróżują po świecie?
Odpowiedz
-7
@ Mama Pis-mana
dnia 12.02.2013, 13:48 · Zgłoś
Nie widzieliście gdzieś mojego syna ? Wyszedł z domu i nie wrócił, nie wiem czy wyłączać komputer w jego pokoju bo chce zetrzeć kurze.
Odpowiedz
0
@ al salah
dnia 12.02.2013, 22:15 · Zgłoś
Nareszcie Pisman wyjechał do Azji centranej, ale przed wyborami wróci!
Odpowiedz
-4
@ Mama Pis-mana
dnia 12.02.2013, 22:35 · Zgłoś
Azja centralna to ten sklep z [...]relami w budynku po drukarni Ryśka Kosiby koło stadionu Czarnych, gdzie śmietanka jasielskiej bohemy ubiera się, mebluje mieszkanie, kupuje sprzęt do pielęgnacji ogrodu i przedmioty higieny osobistej???
Jeśliby Pan go spotka to prosze mu powiedzieć żeby kupił dwie puszki pomidorów w tubce i chiński makaron to zrobie mu tajski rosół z langusty na jutro do szkoły.
Dziękuje Panu.
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.