Ponad 2 mln rocznie na kolej
Marszałek województwa podkarpackiego uważa, że zawieszanie ruchu deficytowych połączeń kolejowych w naszym regionie nie jest korzystnym rozwiązaniem. Mieszkańcy Podkarpacia, jak i turyści, muszą bowiem mieć zapewniony alternatywny transport, nie tylko autobusowy. ![]()
Samorząd wojewódzki dofinansowuje regionalne połączenia PKP. Wysokość dopłat do deficytowych linii jest znaczna. Na linii z Rzeszowa do Kolbuszowej (6 pociągów w ciągu doby) wynosi średnio miesięcznie 75 tys. zł, natomiast do połączenia Rzeszów - Jasło (4 pociągi w ciągu doby) - 130 tys. zł. Rocznie więc marszałek na te dwa połączenia dopłaca ok. 2,4 mln zł. - Zawieszanie ruchu deficytowych pociągów pasażerskich nie jest korzystne![]()
- poinformowała Aleksandra Gorzelak-Nieduży, rzecznik prasowy marszałka województwa podkarpackiego. - Spowodowałoby to marginalizację części województwa pod względem atrakcyjności inwestycyjnej oraz mogłoby ograniczyć rozwój turystyki, zwłaszcza w rejonie Bieszczadów. Połączenie do Kolbuszowej jest przykładem, że wieloletnie zawieszenie ruchu pociągów na tej trasie spowodowało, że klienci PKP zaczęli korzystać z innych środków transportu i teraz trudno jest odzyskać ich zaufanie. Jeździ ich więc na tej trasie niewielu. Również i na trasie do Jasła jeździ tylko po kilku podróżnych. ![]()
Sytuacja może się jednak zmienić, bo będą pieniądze na modernizację linii kolejowych. W Strategii Rozwoju Województwa Podkarpackiego na lata 2007--2020 zakłada się bowiem, że poprawione zostaną parametry i stan techniczny dróg kolejowych, w tym m.in. linii Rzeszów - Strzyżów - Jasło i Rzeszów - Kolbuszowa - Ocice. ![]()
![]()
MARIUSZ ANDRES![]()
Super Nowości z dnia 15_11_2007
Fot. wikimedia.org

