Porzucili ją na pastwę losu. Suczka z sześcioma szczeniętami przywiązana do drzewa w Jaśle
To historia, która ściska za gardło i pokazuje, jak okrutny potrafi być człowiek. 2 października do Straży Miejskiej w Jaśle wpłynęło dramatyczne zgłoszenie – ktoś porzucił suczkę wraz z sześcioma malutkimi szczeniętami, przywiązując ją smyczą do drzewa na ul. Ceramicznej.

__________ Fot. Straż Miejska Jasło
Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Widok, który zastali strażnicy, nie pozostawiał złudzeń. Wyczerpana sunia była przywiązana w taki sposób, że nie miała nawet swobodnego kontaktu ze swoimi młodymi. Maluchy leżały obok, przy plastikowej reklamówce, całkowicie zdane na los, bez wody i jedzenia. Matka bezradnie próbowała dostać się do nich, ale krótka smycz uniemożliwiała jej opiekę.


__________ Fot. Straż Miejska Jasło
Strażnicy natychmiast zabezpieczyli zwierzęta i wezwali na miejsce patrol policji oraz osoby zajmujące się na co dzień odławianiem bezdomnych psów. Niedługo później na ul. Ceramicznej pojawiła się ekipa interwencyjna współpracująca z miastem, która przejęła sunię i szczeniaki, zapewniając im bezpieczny transport i opiekę. Dzięki temu cała gromadka trafiła w miejsce, gdzie otrzymała jedzenie, wodę i fachową pomoc.
Sprawa nie zostanie pozostawiona bez wyjaśnienia. Rozpoczęły się czynności zmierzające do ustalenia sprawcy porzucenia. Warto przypomnieć, że takie zachowanie to nie tylko moralne okrucieństwo, ale również przestępstwo. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt porzucenie psa podlega karze do 3 lat pozbawienia wolności.
Polskie prawo przewiduje jednak również zaostrzone sankcje. Jeżeli czyn zostanie zakwalifikowany jako znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem, sąd może wymierzyć karę nawet do 5 lat więzienia. Oprócz tego sprawca może otrzymać wysoki zakaz posiadania zwierząt w przyszłości, a także obowiązek zapłaty nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt – sięgającej od 1 000 do nawet 100 000 zł. To jasny sygnał, że porzucenie i krzywdzenie zwierząt nigdy nie pozostaje bezkarne.
Straż Miejska podkreśla, że każde zwierzę zasługuje na godne traktowanie. Jeśli ktoś nie jest w stanie dłużej zajmować się swoim pupilem, istnieją legalne i humanitarne sposoby przekazania go do schroniska czy fundacji. – To nie jest wstyd, to odpowiedzialność. Wstydem jest zostawić bezbronne zwierzę na pastwę losu – mówią strażnicy.
Ta historia mogła skończyć się tragicznie. Tym razem wygrała ludzka czujność i solidarność – dzięki reakcji mieszkańców i szybkiej interwencji służb, sunia i jej szczenięta dostały drugą szansę.
Red.

