Posłanka jak drugi Jurek Owsiak?
Znajomi posłanki z Ruchu Palikota mówią o niej, że jest drugim Jurkiem Owsiakiem. Wyciągnie pomocną rękę do każdego, kto jej potrzebuje. - Jest życzliwą osobą, wrażliwą na potrzeby zwykłych ludzi – mówią.


W niedzielę 13 stycznia rusza XXI Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W ubiegłym roku posłanka z Ruchu Palikota Małgorzata Marcinkiewicz przekazała na licytację dwie tiubietiejki z Uzbekistanu.

Tym razem będą to koszulki oraz książki kulinarne autorstwa Janusza Palikota. Ze względu na zły stan zdrowia, posłanka nie będzie mogła kwestować, ale zastąpi ją rodzina, która z puszkami w ręce włączy się w zbiórkę pieniędzy.

- Szacunek budzi fakt, jak wiele osób Owsiak pociągnął za sobą. Jest to olbrzymi sztab ludzi, wolontariuszy, którzy pomagają w zbiórce tych pieniędzy. Są bardzo zaangażowani – mówi poseł Małgorzata Marcinkiewicz. - Popieram Jurka Owsiaka. Jest to wspaniały człowiek, który stworzył piękną ideę pomocy chorym. W tym roku będzie wspierał ludzi starszych. Jestem zbulwersowana jednak opinią osób jemu przeciwnych, a zwłaszcza dziwię się kościołowi, który głosi, że ludziom trzeba pomagać, a akcję Owsiaka torpeduje – dodaje.
Posłanka – jak sama podkreśla, nie jest obojętna na problemy innych. Została wybrana, by pomagać, ale nie traktuje tego wyłącznie jako swoją pracę i obowiązek. - To wynika również z mojego charakteru – zaznacza. - Miałam kiedyś poważny życiowy problem, zgłosiłam się do pani poseł. Widziałam, że przejęła się moją sytuacją, pomogła mi – mówi znajoma. - Do mojego biura poselskiego przychodzą ludzie z prośbą o pomoc. Mają różne problemy: życiowe, urzędowe. Ile jestem w stanie tyle pomagam. Osobiście chciałabym zachęcić każdego, kto chce i może pomóc do wsparcia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – podkreśla M. Marcinkiewicz.
(icz)
