Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Proszę, Państwo pozwolą na bok

4

Coraz częściej podczas robienia codziennych zakupów obserwowani jesteśmy przez ochronę. Niestety, zdarza się i tak, że nawet swoim nieświadomym zachowaniem możemy dać jej powód do interwencji. Czy przysługują nam wtedy jakieś prawa? Na co możemy pozwolić ochroniarzowi, a czego zdecydowanie robić mu nie wolno?

Przykłady, kiedy wkracza do działania sklepowa ochrona, można mnożyć. A to rodzice robiący zakupy nie zauważyli, że ich dziecko odłączyło się od nich i bawi się przy półce z zabawkami. Starszej pani zarzucono, że zjadła niedrogi batonik, co przecież było niemożliwe, gdyż choruje na cukrzycę. W takich sytuacjach jak spod ziemi nagle wyrasta ochrona i domaga się wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. I co wtedy należy zrobić? Bać się? Tłumaczyć? Wzywać policję? Czy może wnieść skargę na pracowników ochrony?

Co wolno ochronie

Pracownicy ochrony są po to, by interweniować, gdy istnieje uzasadnienie, że doszło do kradzieży. Gdy więc zostaniemy zatrzymani przez ochroniarza, powinniśmy przede wszystkim żądać przyjazdu policji, bo tylko ona ma prawo do wylegitymowania nas, sprawdzenia zawartości torebki, plecaka czy reklamówki, czy przeszukania bagażnika naszego samochodu. Gdy nie mamy sobie jednak nic do zarzucenia, a pracownicy ochrony są mili i grzecznie proszą o okazanie paragonu i zawartości torebki, możemy bez żadnych konsekwencji na to się zgodzić. Warto jednak pamiętać, że jest to tylko nasza dobra wola, bo nie mamy obowiązku poddawania się kontroli.

Skarga za nieuzasadnione oskarżenie

Co jednak zrobić w sytuacji, gdy ochroniarz jest nieprzyjemny i nie respektuje naszych praw? Można wnieść na niego skargę do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Departament Zezwoleń i Koncesji, ul. Domaniewska 36/38, 02-672 Warszawa. Departament ten może nawet cofnąć koncesję firmie, której pracownik ochrony faktycznie przekroczył swoje uprawnienia.

W małych sklepikach, w których zatrudnianie ochrony się po prostu nie opłaca, nad bezpieczeństwem czuwa przeważnie wyznaczona pracownica. W przypadku, gdy to jej zachowanie wzbudzi nasze wątpliwości, skargę powinniśmy skierować do kierownika lub właściciela sklepu.

Zakaz wnoszenia plecaków

By zakaz taki obowiązywał, sklep musi koniecznie zapewnić odpowiednie miejsce na bezpieczne przechowywanie rzeczy klientów. Najczęściej są to szafki zamykane na klucz lub przechowalnia. Klient, chcący zrobić zakupy w takim miejscu, musi dostosować się do regulaminu sklepu i albo przychodzić do niego bez plecaka, albo po prostu wybrać inny sklep, w którym obowiązują inne przepisy.

Zdecydowanie nie powinno pozostawiać się swoich rzeczy bez opieki, bo pracownicy sklepu na pewno nie będą odpowiadali za ich zaginięcie.

MONIKA OBRĘBOWSKA-CZWÓRNÓG

Super Nowości z dnia 08_08_2007

Reklama

Komentarze: 4

Dodaj komentarz Widok:
0
@ pyz
dnia 14.08.2007, 22:17 · Zgłoś
UWAGA!
Dnia 13 sierpnia 2007 padłem ofiarą bezprawnego przeszukania w sklepie Auchan w WolaParku w Warszawie. Nie pomogły protesty, ani stwierdzenie, że tylko policja ma do tego prawo. Nie było żadnego powodu innego, niż ten, że miałem plecak (nic nie piszczało, ani nie było żadnych podejrzeń konkretnie wobec mnie). Po prostu przy kasach przyjęli zasadę rewidowania wszystkich z plecakami i to nawet nie przez ochroniarzy, tylko przez kasjerów (w moim przypadku, ponieważ protestowałem rewizji dokonał ochroniarz). Ochroniarz odmówił podania nazwiska, ani wylegitymowania się.
Dodam jeszcze, że przy wejściu nikt nie zwracał uwagi ani na brak pozwolenia na wejście z plecakami, ani na grożącą konieczność poddania się rewizji.
Ja będę się jeszcze z dyrekcją Auchana spotykał, ale póki co wszystkich ewentualnych klientów ostrzegam:
Unikajcie tego sklepu. Powtarzam, że chodzi o Auchan w WolaParku w Warszawie.
Odpowiedz
0
@ Tragedia..[...] - IV SWIAT
dnia 09.08.2007, 19:22 · Zgłoś
czyli Polska chamowa...
Odpowiedz
0
@ PARANOJA i SKANDAL!
dnia 09.08.2007, 19:19 · Zgłoś
Dlaczego TRAKTUJA KLIENTOW JAK POTENCJALNYCH ZLODZIEI?! ..po****lo ich z tymi PLECAKAMI!
Na zachodzie NIE MA MOWY O TAKIM ZACHOWANIU..LUDZIE BY PRZESTALI ROBIC ZAKUPY W TAKIM SKLEPIE! SKANDAL:mad:
Odpowiedz
0
@ RR1980
dnia 09.08.2007, 14:36 · Zgłoś
Miałem kiedyś przypadek w MPM-ie na Jana Pawła w Jaśle, kiedy kolega z klasy, do której razem chodziliśmy - andrzej pracujący tam jako nie wiem chyba "sprzątaczka" - zaobserwował że wkładam w kieszeń pastę do zębów, po czym zgłosił to ochronie.
Najadłem się wstydu,bo było przed 22 i spora kolejka przed kasami, a okazało się że ten "kolega" chyba się czegoś najarał bo ochrona nie znalazła przy mnie niczego czego nie było na paragonie.
I jak tutaj wierzyć w ludzi...a tym bardziej ochronie - która podobno nieźle "wciąga" w supermarketach...
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.