Prywatne lasy zabiją grzybobranie?
Grzegorz Ptaszek od 22 lat zajmuje się grzybobraniem. W tym roku w lasach naszego powiatu znalazł gigantycznych rozmiarów prawdziwki. Gdzie chodzić na grzyby, aby wrócić z pełnym koszykiem i jaka pora jest na to najlepsza?

Aby skutecznie zbierać grzyby, trzeba dobrze znać teren grzybobrania. Grzybiarze wiele lat z rzędu odwiedzający te same lasy zapamiętują, w jakim okresie i konkretnym miejscu można się spodziewać określonych gatunków. - Są to wiadomości, które można zdobyć samemu. Zdarza się również, że sami trafimy do grzybowego zagłębia. Kiedy znajdziemy już jedną sztukę, koniecznie rozejrzyjmy się, czy nie ma w pobliżu „brata”. Czasami grzyb będzie się jeszcze krył pod charakterystyczną kupką liści bądź ściółki. Miejscem, które z reguły nie zawiedzie i znajdziemy w nim zwłaszcza podgrzybki, są leżące na ziemi gałęzie – powiedział Grzegorz Ptaszek.
Ekolasy najlepsze dla grzybów
Region naszego powiatu, to obszar występowania tzw. ekolasów, gdzie duża rozmaitość gatunków drzew i piaszczysta gleba stanowią dobre podłoże do rozwoju grzybów. Beskid Niski jest jedyną częścią Beskidów, w której wyróżniamy tylko dwa piętra roślinne: piętro pogórza (300-500m) i piętro regla dolnego. W pasie do 550 m zaznacza się bardzo duża rozmaitość gatunków drzew. Powyżej w surowszym klimacie, porastają lasy regla dolnego, w których dominują drzewostany jodłowe i bukowe, drzewostany dębowo-grabowe i buczyny karpackiej zmieszanej z jodłą właśnie w tym miejscu wyrastają rekordowe grzyby – podkreślił Grzegorz.

Prywatne lasy, prywatne grzyby
Grzybiarzy martwią zakusy polskiego państwa na lasy państwowe. Stworzenie prywatnych lasów pozbawi miłośników grzybobrania terenów do realizacji swojej pasji. - Rząd Donalda Tuska szykuje się do sprzedaży lasów państwowych. Jeśli knieje będą prywatne, właściciel ogrodzi teren i będzie ludzi szczuł ochroniarzami, a za zbieranie grzybów każe sobie słono płacić – zaznacza grzybiarz z Kołaczyc. Za nieuprawniony wstęp na teren prywatny grozi grzywna – do 500 złotych. Ministerstwo Środowiska rozważa sprzedaż 44 tysięcy hektarów lasów.
Kiedy wybrać się na grzyby?
Grzyby rosną wszędzie i przez cały rok, to tak jakoś się składa, że znaleźć je można przeważnie w lasach i to jesienią. Aby skutecznie zbierać grzyby, trzeba dobrze znać teren grzybobrania. - Grzybiarze wiele lat z rzędu odwiedzający te same lasy zapamiętują, w jakim okresie i konkretnym miejscu można się spodziewać określonych gatunków. Są to wiadomości, które można zdobyć samemu - podkreślał Grzegorz Ptaszek.

W polskich lasach grzyby zaczynają pojawiać się już na wiosnę, jednak największy ich urodzaj rozpoczyna się pod koniec lata i trwa do późnej jesieni. Ich pojawieniu się sprzyjają ciepłe, ale nie upalne dni, następujące po okresach deszczowych. Nie planuj jednak grzybobrania zaraz po burzy, wówczas grzybów nie będzie. Ważna jest także pora dnia, czyli wczesny ranek. Grzyby najlepiej rosną nocą, poza tym jest wtedy większa szansa, że uprzedzisz innych amatorów grzybobrania.
Jakie zasady obowiązują podczas zbierania grzybów?
Jedna z nich mówi o tym, że nie powinno się zbierać grzybów blaszkowatych, bo zatrucie nimi jest bardzo niebezpieczne i w najgorszym scenariuszu może prowadzić do śmierci. Należy zwrócić szczególną uwagę zwłaszcza na te, których owocniki są zielone lub białawe. - Bardzo łatwo przy zbieraniu tych grzybów o pomyłkę z muchomorem sromotnikowym, jadowitym i plamistym. Łatwo tego uniknąć zbierając grzyby w całości, razem z trzonem. Jeśli bowiem podstawa trzonu jest osłonięta kielichowatą pochwą może to świadczyć o tym, że mamy do czynienia z muchomorem sromotnikowym - przestrzega Grzegorz.

Odradza się również zbieranie starych grzybów, na których często żerują czerwie owadów oraz rozwijają się bakterie mogące być przyczyną zatruć. - Należy pamiętać o tym, że znalezione okazy należy wkładać do wiklinowego koszyka lub łubianki. Nigdy do plastikowej torby – radzi Grzegorz Ptaszek.
Grzegorz Michalski
g.michalski@jaslo4u.pl
