Przedszkola pękają w szwach
W ciągu ostatnich 5 lat liczba przedszkolaków w Jaśle sukcesywnie spadała. Najgorzej było w roku szkolnym 2003/2004, kiedy we wszystkie przedszkola liczyły ich tylko 862. W tym roku coś drgnęło w dobrym kierunku.
- W chwili obecnej nasze przedszkole liczy o 30 dzieci więcej niż w 2005r. Nie mamy już miejsca, a cały czas dzwonią kolejni chętni - zauważa Gabriela Zdunek, dyrektor Zespołu Szkół Miejskich nr 1 w Jaśle.
To jeszcze nie wyż
Jak stwierdza Piotr Zoła, kierownik Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miasta Jasła, za wcześnie, aby mówić o jakimkolwiek wzroście. Tym bardziej patrząc na pierwsze klasy w mieście, gdzie ilość uczniów zmalała w stosunku do roku ubiegłego, zaś ogólna liczba uczniów w szkołach podstawowych zmniejszyła się o 128 dzieci. Skąd zatem takie wyniki w przedszkolach?
- Przypuszczam, że jest to efekt działania dwóch elementów- napływu dzieci z wiosek i tego, że więcej jest rodzin, w których obydwoje rodzice pracują, a dzieci decydują się zostawić w przedszkolu - mówi P. Zoła.
Pocieszające jest to, że po prawie 20 latach spadku, liczba urodzeń i zameldowań w mieście od roku 2004 zaczyna wzrastać, a w poprzednim roku osiągnęła poziom taki, jak w 1998.
- Przypuszczalnie w roku szkolnym 2011/2012, o ile utrzyma się ta tendencja, ilość uczniów w szkołach zacznie wzrastać - dodaje P. Zoła.
Agnieszka Frączek
Źródło: Super Nowości

