Przy grobie senatora Stanisława Zająca modlili się za ofiary katastrofy smoleńskiej, pokój na świecie i prawdę
Dzisiaj o godzinie 8.30 przy grobie śp. Stanisława Zająca po raz dwunasty upamiętniono ofiary katastrofy smoleńskiej. Dokładnie o 8.41 zawyły syreny alarmowe, które zostały włączone w wielu miejscach na terenie kraju. Politycy, samorządowcy, rodzina i przyjaciele śp. senatora Zająca po wspólnej modlitwie złożyli wieńce na jego grobie.<FOTOGALERIA>

Dwanaście lat temu świat wstrzymał oddech. 10 kwietnia 2010 r. najważniejsze osoby w państwie leciały do Katynia na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. O godzinie 8.41 w Smoleńsku samolot z 96 osobami na pokładzie rozbił się. Zginęli głowa państwa prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria Kaczyńska, ostatni prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, parlamentarzyści, a wśród nich senator Stanisław Zając, dowódcy Sił Zbrojnych RP, pracownicy kancelarii prezydenta, szefowie instytucji państwowych, duchowni, przedstawiciele ministerstw oraz organizacji kombatanckich i społecznych oraz załoga samolotu.

Od tamtych wstrząsających wydarzeń każdego roku w Polsce, w dniu rocznicy katastrofy smoleńskiej organizowane są obchody upamiętniające wszystkich, którzy zginęli. Nie inaczej jest w Jaśle. Przy grobie śp. Senatora Stanisława Zająca cześć jego pamięci oddają m.in. parlamentarzyści, władze samorządowe, służby mundurowe, rodzina i przyjaciele.

Dzisiaj o godzinie 8.30 proboszcz Zbigniew Irzyk dziekan dekanatu Jasło-Wschód odmówił wraz ze zgromadzonymi na cmentarzu osobami Koronkę do Miłosierdzia Bożego w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Modlono się również o pokój i prawdę.

Po wspólnej modlitwie złożone zostały wiązanki kwiatów oraz zapalono znicze. - Dzisiaj cała Polska łączy się w pamięci i modlitwie za tych, którzy 12 lat temu wybrali się, aby uczcić zamordowanych na nieludzkiej ziemi Polaków. Bardzo dziękuję wszystkim zgromadzonym przy grobie mojego męża śp. Stanisława Zająca, który był również pasażerem tego samolotu i chciał być w Katyniu po raz drugi – mówiła senator Alicja Zając.

- Dziękuję, że od 10 kwietnia 2010 r. otaczacie nas państwo takim kręgiem życzliwości, troski, zainteresowaniem. Mimo, iż minęło 12 lat ciągle mówi się o Staszku, wspomina się jego działalność oraz życie. W ostatnim okresie życia był szefem Komisji Obrony Narodowej Senatu RP i z tą misją wzmacniania polskiego wojska walczył z ówczesnym ministrem Bogdanem Klichem i z rządem Donalda Tuska. Był przeciwny ograniczaniu liczby wojska, likwidowaniu misji pokojowych. Chciał, aby Wojsko Polskie zostało należycie doposażone, aby mogło być chlubą tak jak jest dziś w Rzeczypospolitej. Te biało-czerwone kwiaty przypominają nam o tym, jak ważna jest miłość do ojczyzny – zaznaczyła wdowa po śp. Senatorze Stanisławie Zającu. - Nie jest nam łatwo mimo, że minęło 12 lat, bo brak 96 osób, które zginęły w Smoleńsku z prezydentem Lechem Kaczyńskim jest stratą odczuwaną na co dzień. Szczególnie dzisiaj wobec wojny na Ukrainie musimy z jeszcze większą troską myśleć o naszej ojczyźnie - Polsce. Upamiętnianie, tych którzy przelali za nią krew przez wieki i tych, którzy zginęli sławiąc jej chwałę winni są naszej pamięci – dodała senator A. Zając.


Na grobie śp. Senatora Stanisława Zająca złożone zostały również wiązanki kwiatów od prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego, ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, marszałek Sejmu Elżbiety Witek oraz marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.

id
