Radna Stasiowska wygrała bitwę walkowerem
Sąd umorzył postępowanie karne przeciwko radnej Stasiowskiej w związku z oskarżeniem prywatnym wystosowanym przez burmistrz Kołaczyc Małgorzatę Salachę. Sprawa dotyczyła pomówienia w artykule, który ukazał się w lokalnym tygodniku.

Oskarżenie złożone przez burmistrz Małgorzatę Salachę przeciwko radnej Magdalenie Stasiowskiej dotyczyło pomówienia w artykule zamieszczonym w jednym z lokalnych tygodników pt. "Pani Burmistrz zapłaciła 12 tys. zł za rozmowę ze sobą" w sprawie wykupu przez nią płatnego artykułu na łamach Biznes Plus w Gazecie Wyborczej, a następnie uzyskania przez burmistrz Kołaczyc nominacji i statuetki od firmy, która zajmuje się kreowaniem wizerunku.
Burmistrz w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa kierowanym do Prokuratury Rejonowej w Jaśle wnosiła o wszczęcie dochodzenia w tej sprawie z urzędu. Prokuratura jednak nie przychyliła się do wniosku Małgorzaty Salachy i zawiadomienie skierowała do sądu.
Dzisiaj odbyło się posiedzenie pojednawcze z udziałem stron, jednak burmistrz Kołaczyc nie stawiła się bez usprawiedliwienia. Tym samym sąd uznał, że Małgorzata Salacha odstąpiła od aktu oskarżenia. - Raczej było to zaskoczeniem - rzadko się zdarza, aby osoba, która już opłaca prywatny akt oskarżenia (opłata 300 zł), następnie nie stawiała się bez usprawiedliwienia na posiedzenie pojednawcze, co skutkuje uznaniem za odstąpienie od aktu oskarżenia i umorzeniem postępowania – wyjaśnia adwokat dr Grzegorz Szklarski reprezentujący radną Magdalenę Stasiowską. - Sąd poinformował jedynie, że zawiadomienie o terminie posiedzenia zostało oskarżycielce prywatnej doręczone prawidłowo – dodaje.
Próbowaliśmy skontaktować się z burmistrz Kołaczyc, aby zapytać o powód jej nieobecności na posiedzeniu pojednawczym. Nie udało nam się jednak do niej dodzwonić.
Przypominamy, że przed Sądem Okręgowym w Krośnie toczy się proces z powództwa cywilnego w związku z tą samą sprawą. Małgorzata Salacha pozwała do sądu Magdalenę Stasiowską za naruszenie jej dóbr osobistych i żąda 12 tys. zł zadośćuczynienia.
Więcej na ten temat procesu cywilnego:
< Burmistrz i radna walczą w sądzie>
id

