Radny oskarża trzy osoby o oszczerstwa
28
Pod koniec września do Wydziału Karnego Sądu Rejonowego wpłynęły trzy prywatne akty oskarżenia. Wszystkie złożył Krzysztof Czeluśniak, radny miejski, przeciwko Adamowi K., staroście jasielskiemu, Marii J., radnej RM i Wojciechowi K. Śledztwo policyjne wykazało, że z ich prywatnych komputerów były pisane oszczercze teksty pod adresem osoby radnego. Jak widać Internet przestaje być anonimowy.
Jak opowiada Czeluśniak, już od dłuższego czasu prowadzone były przeciwko niemu działania mające na celu skompromitowanie go i pozbawienie wiarygodności w oczach opinii publicznej.
Rozpowszechniano kłamliwe oszczerstwa oraz obraźliwe informacji na mój temat zwłaszcza na forach dyskusyjnych w Internecie - mówi.
Oszołom z Młodzieży Wszechpolskiej?
Do najczęściej przewijających się należały komentarze typu ''oszołom z Młodzieży Wszechpolskiej'', że chodził do szkoły specjalnej, płacił za głosy w wyborach. W końcu radny Czeluśniak złożył 30 kwietnia br. do Prokuratury Rejonowej w Jaśle zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
- Prokuratura stwierdziła przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego i zakończyła postępowanie, pouczając pokrzywdzonego o możliwości wniesienia prywatnego aktu oskarżenia - mówi Kazimierz Łaba, z-ca prokuratora rejonowego w Jaśle.
W związku z powyższym radny K. Czeluśniak złożył akty oskarżenia przeciwko tym trzem osobom z oskarżenia prywatnego.
Nie pisałem
Pytany o całą sprawę Adam K. stwierdza, że nie zna materiału dowodowego i pierwszy raz od dziennikarzy dowiedział się, że coś takiego ma miejsce.
- Kategorycznie zaprzeczam, abym obrażał radnego Krzysztofa Czeluśniaka. Nic przeciwko niemu nie pisałem, bo nie mam czasu na takie rzeczy. Poza tym z mojego komputera korzysta kilka osób - tłumaczy starosta jasielski.
Akty oskarżenia i wynik śledztwa policyjnego to jednak fakty. Osoby publiczne często są krytykowane i wyszydzane na Internecie, ale jak widać wszystko ma swoje granice. Policja jasielska w zeszłym roku z polecenia Prokuratury prowadziła już takie postępowanie o znieważenie przez Internet MOSiR-u. Zakończyło się ono wtedy aktem oskarżenia.
AGNIESZKA FRĄCZEK/Super Nowości
Jak opowiada Czeluśniak, już od dłuższego czasu prowadzone były przeciwko niemu działania mające na celu skompromitowanie go i pozbawienie wiarygodności w oczach opinii publicznej.
Rozpowszechniano kłamliwe oszczerstwa oraz obraźliwe informacji na mój temat zwłaszcza na forach dyskusyjnych w Internecie - mówi.

