Rowery BMX, bramka startowa, trybuna. Burmistrz mówi "będziemy się starać"
Za nami pierwsze zawody rangi mistrzostw Polski, które odbyły się na nowym torze BMX na osiedlu Gądki. Jasło jest 3 miastem mającym tor do uprawiania tej dyscypliny. W ślady idą również inne miejscowości w kraju. Burmistrz miasta Andrzej Czernecki zauważył, że potrzebne są nowe rowery do treningów, bramka startowa i trybuna.

Red: Jakie wrażenia panie burmistrzu po zawodach rangi mistrzostw Polski, które odbyły się we wrześniu w Jaśle?
A. Czernecki: Dobre. Ten tor został dostrzeżony przez Polski Związek Kolarski jako tor, na którym można rozgrywać zawody rangi ogólnopolskiej. Te w mieście dawno nie były rozgrywane i to jest ważne. Były obawy, czy zawody się odbędą, gdyż dzień wcześniej wystąpiły opady deszczu. Tor w Jaśle jest ziemny i nie zawsze jest możliwość rozegrania na nim zawodów. Dlatego będziemy się starać, by zawody były organizowane wcześniej w lipcu lub sierpniu. Pogoda wrześniowa bywa chimeryczna.
Red: Czy nasz tor potrzebuje jeszcze dopracowania? Co prawda dopiero odbyły się pierwsze zawody, ale na pewno wyniósł pan jakieś wnioski?
A. Cz: Chciałbym, aby w przyszłości była większa widownia. Trzeba zorganizować odpowiednią trybunę. Wymagane są także dodatkowe elementy brakujące przy tym torze. Mam na myśli wiraże, które uważam, należy wzmocnić poprzez wysypanie drobnego kamienia. Konsultowaliśmy to z fachowcami z Polskiego Związku Kolarskiego. Jest również potrzeba zrobienia bramki startowej, która powinna być w naszym posiadaniu. Jeżeli chcemy poważnie myśleć o treningach i przygotowaniu zawodników to trudno trenować bez bramki, która jest istotnym elementem w starcie. Urządzenie to nie było planowane wcześniej do naszego zakupu, ale jako uzupełnienie jest potrzebne. Co więcej chcemy zakupić przynajmniej 5 rowerów BMX do treningów.
Red: Dlaczego projektant toru nie wziął od razu pod uwagę zakupu bramki startowej?
A. Cz: Pierwotny projekt zakładał wykonanie toru, na którym nie można byłoby rozgrywać zawodów rangi ogólnopolskiej. Miało to być miejsce do uprawiania sportu przez amatorów, którzy zechcą pojeździć po różnej konfiguracji terenu. Tor nie miał wówczas odpowiednich parametrów pod względem szerokości i długości na to, aby pozwolić na rozgrywanie zawodów. Dlatego został przeprojektowany. W pierwotnym wydaniu tego projektu, który ja zastałem w urzędzie był to tor o kadłubkowym kształcie. Za krótki i za wąski. W związku z tym, że ja nie lubię realizować rzeczy później nieprzydających się, poprosiłem projektantów i konsultantów o sprawdzenie, jakie parametry powinien mieć tor, żeby organizować zawody. Dzięki temu powstał tor, na którym można rozgrywać zawody wyższej rangi niż mistrzostwa Polski. Mamy do czynienia z czymś, co może być masowe. My mamy ten atut, że już możemy tę dyscyplinę rozwijać. By to robić w sposób prawidłowy, trzeba mieć odpowiednie miejsce do trenowania. O ile tor jest właśnie takim miejsce, to brakuje nam tej bramki startowej. Wtedy mielibyśmy kompletne urządzenie.
Red: Andrzej Kramarczyk, trener kadry narodowej ocenił jasielski tor za bardzo dobry. Uznał jednak, że nie jest to tor do jazdy wyczynowej.
A. Cz: Każda specyfika np. tory Formuły 1 są szybsze, wolniejsze, bardziej skomplikowane technicznie. Na zawodach zauważyłem kilka skoków wykonanych przez zawodników. Oceniają oni nasz tor pod tym względem technicznym ciekawo urozmaicony. Jest na nim mało odcinków prostych i jest bardziej wymagający niż w Lublinie. Trudno powiedzieć, jakie tory za chwileczkę powstaną, bo ta konkurencja się powiększa. Różne będą urządzenia sportowe projektowane. Może się okazać, że jasielski będzie gorszy od tego w Pruszkowie. My też myślimy o innych rozwiązaniach, ale o tym powiem przy innej okazji. Chcemy, żeby ta dyscyplina skoro już zaistniała i weszła tak mocno postaci mistrzostw Polski zyskiwała większe zainteresowanie ze strony tego miasta.
Red: Wspominał pan o organizacji w Jaśle zawodów rangi mistrzostw świata. Czy jesteśmy do tego przygotowani?
A. Cz: Mierzymy wysoko. Jest wiele rozwiązań przyszłościowych. Zobaczymy na ile ta dyscyplina się z Jasłem zwiąże. Organizacja zawodów Pucharu Świata od organizatorów stawia wysokie wymagania. Pokazujemy to, jako możliwy cel do przyjęcia. To wszystko będzie wymagało sporych nakładów. Na razie widzę, że więcej osób wspina się w parku linowym niż jeździ po torze BMX. To jest również związane z brakiem rowerów, które zostaną zakupione. Zawody na poziomie europejskim wydają się być w naszym zasięgu, ale będzie to wymagało poprawienia tego toru, a co dalej to czas pokaże. Na pewno chcielibyśmy. Dla nas byłaby to znakomita promocja i wyjście na przeciw oczekiwaniom młodzieży. Jest to dyscyplina dynamiczna. Wydaje mi się, że w Jaśle to się może przyjąć. Zależy mi na tym, aby Jasło zasłynęło w tej dyscyplinie sportu. Pan Mariusz Chajec zajął 3 miejsce to znaczy, że jest potencjał. Pokazał się z bardzo dobrej strony. Są zawodnicy, od których można się uczyć i z nimi trenować. Myślę, że wszystkie atuty posiadamy, tylko trzeba je w sposób umiejętny wykorzystać.
Dziękuję za rozmowę.
Ilona Dziedzic
