Rozważania o Polsce. Dr Lucyna Kulińska odwiedziła Jasło
Znana historyk i politolog dr hab. Lucyna Kulińska wygłosiła wykład na temat relacji polsko – ukraińskich. Organizatorem prelekcji było Podkarpackie Stowarzyszenie Wolni Jasło.
Dr Lucyna Kulińska to znana i ceniona historyk specjalizująca się w historii najnowszej. Jest autorką wielu książek i publikacji na temat historii relacji polsko - ukraińskich, terroru stalinowskiego i globalizacji.
Na spotkanie ze znaną badaczką najnowszej historii Polski i byłą adiunkt na Akademii Górniczo – Hutniczej przybyło kilkadziesiąt osób. W pierwszej części spotkania dr Kulińska wygłosiła wykład, drugą część wypełniły pytania uczestników spotkania. Tłem spotkania była mapa opracowana przez dr Kulińską, na której naniesiono miejsca, gdzie doszło do zbrodni dokonanych przez Ukraińców na Polakach.

Nie ma na tej mapie miejsc wolnych od śladów tragedii ludobójstwa na narodzie polskim, chociaż największe zagęszczenie tych zjawisk miało miejsce na wschodnich kresach RP a także w województwach podkarpackim i małopolskim.
Krwawa historia nigdy nie została rozliczona. - Ta krew nie zniknie, a zbrodnie się same nie rozliczą – mówiła. Prelegentka podkreślała, że ten fakt kładzie się cieniem na współczesnych relacjach między naszymi narodami i skutkuje wieloma patologiami w życiu społecznym i politycznym. Do takich patologii zalicza ona m.in. fakt, że przebywające obecnie w Polsce dzieci ukraińskie będą uczone historii i geografii przez nacjonalistycznych ukraińskich nauczycieli, a osią nauczania historii dla najmłodszych Ukraińców będzie postać zbrodniarza Bandery, kreowanego w ukraińskich podręcznikach na bohatera narodowego.
Kolejna patologia przywołana przez Prelegentkę to powoływanie do polskich służb mundurowych Ukraińców, którzy w przypadku jakichkolwiek zamieszek w naszym kraju zapewne nie zawahają się użyć siły przeciwko protestującym Polakom. Te i inne patologie są możliwe dlatego, że kolejne polskie rządy dają na to przyzwolenie.
Dr Kulińska omówiła problem opisywanych także przez polskie media znikających ukraińskich dzieci, które miały trafić do Polski po wybuchu konfliktu na Ukrainie, jednak tak się nie stało. Transporty z dziećmi albo trafiały do Polski niekompletne, albo w ogóle tu nie trafiały tylko od razu były kierowane na zachód Europy, a los zaginionych dzieci jest do dziś nieznany. Znany jest także w Polsce problem masowej odpłatnej surogacji na Ukrainie oraz przypadki handlu ludźmi.
Prelegentka zwróciła uwagę na fakt braku zadośćuczynienia ze strony Ukrainy na rzecz Polaków, którzy pozostawili swe mienie o ogromnej wartości na dawnych polskich ziemiach, obecnie będących w granicach Ukrainy. Zostały tam domy, dwory, najżyźniejsze w Europie ziemie. - Dlaczego nie możemy żądać odszkodowania za te utracone dobra – pytała. Dodała także, że na Ukrainie nie obowiązują żadne normy dotyczące użycia pestycydów i prawdopodobnie nasze dawne czarnoziemy to obecnie ziemie skażone randapem i innymi zabronionymi w innych krajach środkami chemicznymi.
Zdaniem dr Kulińskiej Polacy muszą angażować się w życie społeczne i polityczne i nie pozwalać na odbieranie nam naszych praw. Sama daje przykład walki o prawdę w nauce i w publicystyce aktywnie uczestnicząc w wielu wydarzeniach społecznych jak choćby zaangażowaniu w działania Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie. Hasłem, które najdobitniej wybrzmiało w całym wykładzie to słowa: Polacy, szanujmy się.
Krystyna Olszewska/red

