Ryszard z Jasła zebrał prawie 1000 długopisów!
Najstarszy długopis jaki posiada w swoim zbiorze ma około 30 lat. A wszystko rozpoczęło się pod koniec lat 80. Ryszard Kamiński miał jeden cel – zebrać 1000 sztuk. Jest prawie na finiszu spełnienia swojego postanowienia, bo w swoim zbiorze ma ich 998.

Wszystko zaczęło się końcem lat 80-tych. Wówczas jeszcze Ryszard Kamiński nie myślał, że będzie zbierał długopisy. Trzymał je po szafkach, szufladach i wciąż dokładał nowe, których nie chciał wyrzucać. Gdy stwierdził, że jest ich sporo postanowił je wszystkie policzyć.

- Zrobiłem półeczki z paneli podłogowych, w których są wywiercone otwory na każdy długopis. Na jednej z nich jest około 380. Dużo mi pomaga rodzina, która będąc za granicą zawsze przywozi mi długopisy. Mam m.in. z Grecji, Hiszpanii, Turcji, USA, Kanady, Londynu, Barcelony i wiele innych – mówi Ryszard Kamiński z Jasła.

„Głupia mania”


Niektóre z tych długopisów przedstawiają ciupagę, gwóźdź, czy suwmiarkę, a nawet postacie z bajek. Są też takie co świecą i są drewniane. Czy pan Ryszard będzie kontynuował i powiększał ten zbiór długopisów? - Pewnie tak. Jeśli wnuk się tym zainteresuje w przyszłości, bo ma dopiero 2 lata, to pewnie będę nadal je zbierał – dodaje pan Ryszard. Kiedyś nawiązał kontakt ze zbieraczem długopisów z Sosnowca, który ma ponad 8 tysięcy długopisów. - Prawdopodobnie największy zbiór wynosi 25 tysięcy. – podkreśla. Nie ma jednak żadnego klubu dla osób o tym zainteresowaniu. - Lubię jak na długopisach są nazwy miejscowości. Ostatnio byłem w Zakopanem. Nie chciałem kupować już takich w kształcie ciupagi. - A to takich nie ma. Wymyśla pan coś - usłyszałem w sklepie – wspomina pan Kamiński śmiejąc się.
Zanim jednak Pan Ryszard zaczął gromadzić długopisy, miał już wcześniej blisko 100 pudełek pełnych papierosami, które dawniej kupowało się na kartki. Mimo, że nie pali miał ich więcej niż nie jeden palacz. - Nie zbierałem tego specjalnie – mówi. - Jak kazali kupować to brało się. Część rozdałem znajomym. Było dużo papierosów radzieckich i węgierskich – zaznacza.

Jak zapowiedział pan Ryszard zapewne nadal będzie zbierał długopisy, a na to będzie potrzebna kolejna półka. Życzymy więc dużo wytrwałości i powodzenia.
(Red.)

