Rzeźby i fotografie słowackich artystów-amatorów w jasielskim muzeum
Do 5 września w Muzeum Regionalnym w Jaśle podziwiać będzie można prace słowackich artystów-amatorów – rzeźby Jána Kešeľa oraz fotografie Jozefa Danko. Uroczysty wernisaż wystawy „Łzy Słowackiej Lipy” odbył się w zeszły wtorek.

Ekspozycja przygotowana została przez Muzeum i Centrum Kultury Południowego Zemplina w Trebiszowie na Słowacji. To efekt naszej współpracy z tą instytucją, trwającej już od 24 lat – mówi Alfred Sepioł, dyrektor Muzeum Regionalnego w Jaśle. – Jej pracownicy rokrocznie przywożą nam wystawy prac będących w zbiorach własnych muzeum, lub wykonanych przez artystów-plastyków z nim współpracujących, zarówno zawodowców, jak i amatorów. Tym razem prezentują w naszym mieście akurat dorobek tych drugich.

Jozef Danko fotografuje z zamiłowania. Na co dzień pracuje jako dokumentalista w trebiszowskim muzeum. W swoich pracach utrwala to, co urzeka go w codzienności. Nie skupia się na konkretnej tematyce – twierdzi Alfred Sepioł. Podobne podejście do sztuki ma Ján Kešel, drugi z artystów, których dzieła składają się na wystawę. Jego rzeźby także nawiązują do różnorodnej tematyki. Przedstawiają m.in. przyrodę, ptaki, duchy, portrety czy podobizny świętych, np. Cyryla i Metodego, związanych z przeszłością Słowacji. Twórca ten tworzy z drewna lipowego, ale – co interesujące – nie takiego, które pochodzi z drzew specjalnie w tym celu ściętych, lecz tych, które przyroda niejako sama wyeliminowała. Swe rzeźby robi z odpadów lip, częściowo zniszczonych ich elementów – tłumaczy szef jasielskiego muzeum. Jego zdaniem w pracach Kešeľa nie sposób przeoczyć motywów, charakterystycznych dla sztuki ludowej. Wprawdzie nie jest on „czystym” przedstawicielem tego nurtu, gdyż zna klasyczne style i kanony oraz czerpie z nich, ale widać, że przyroda, tematyka wiejska to zagadnienia mu bliskie.


We wtorkowym wernisażu – oprócz pracowników i sympatyków placówki w budynku której miał miejsce oraz grupy mieszkańców Jasła – wzięli udział przedstawiciele Muzeum i Centrum Kultury Południowego Zemplina w Trebiszowie, na czele z dyrektor instytucji Beátą Kereštanovą. W wydarzeniu uczestniczył również jeden z bohaterów wystawy. W imieniu swoim i Jána Kešeľa dziękuję za możliwość zaprezentowania tutaj w Jaśle naszej twórczości – zwrócił się do Alfreda Sepioła Jozef Danko.


Kolejne przedsięwzięcie w ramach aktywnej współpracy muzeów jasielskiego i trebiszowskiego planowane jest już na jesień tego roku. Tym razem zorganizowane zostanie na terenie tego drugiego. Zaprezentujemy w nim rzeźby oraz fotografie – najprawdopodobniej czarno-białe, pochodzące z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, będące w naszym posiadaniu. Są plany, żeby pokazać wśród nich prace autorstwa jaślanina Stanisława Patera, który podarował nam całą swoją spuściznę artystyczną, na którą składa się ponad 700 fotografii. To znany w regionie fotografik, wystawy jego prac były organizowane nie tylko w Jaśle, ale również w innych miejscowościach południowej Polski. Dysponujemy również ciekawymi pracami, wykonanymi przez Marka Maczugę, które ukazują Jasło. One już kiedyś były pokazywane na Słowacji, mimo to rozważamy ponowne ich zaprezentowanie na jej terenie – mówi dyrektor Muzeum Regionalnego w Jaśle. Nasz rozmówca podkreśla, iż jasielska instytucja rozważa również zorganizowanie w budynku zaprzyjaźnionego muzeum wystawy fotografii ukazujących zburzenie i odbudowę naszego miasta. W tym roku ten pomysł trudno będzie zrealizować, ale myślę, że w przyszłym powinno się udać. To byłaby świetna sprawa – twierdzi Alfred Sepioł.

Jakub Hap
