Seks to nie grzech. Jest boski!
Rozmawiajcie o seksie! – taką zachętę rzadko można usłyszeć od osoby duchownej. Tymczasem ojciec Ksawery Knotz nie tylko nie boi się zachęcać młodych do rozmowy na ten temat, ale przekonuje, aby seks uprawiać i czerpać z niego przyjemność oraz poczucie więzi. Mogą to potwierdzić uczniowie Liceum przybyli na dzisiejsze rekolekcje do Jasielskiego Domu Kultury.
Ojciec Ksawery Knotz w dniu dzisiejszym uczestniczył w rekolekcjach wielkopostnych pod hasłem "Porozmawiajmy wreszcie o seksie! Seks jest boski, czyli erotyka katolika”. Organizatorem spotkania są I Liceum Ogólnokształcące w Jaśle wraz z Parafią św. Stanisława BM w Jaśle. Wystąpienia charyzmatycznego księdza przyciągnęły tłumy.
Kościół nie zakazuje eksperymentowania podczas pożycia seksualnego – uważa ksiądz Ksawery Knotz. – Dozwolone są wszelkiego rodzaju pozycje. Nie tylko "pozycja misjonarska”, ale również pieszczoty oralne czy pobudzające łechtaczkę. Powinny one jednak prowadzić do odbycia pełnego aktu seksualnego.
Ks. Ksawery od lat wzbudza wielkie kontrowersje otwarcie mówiąc o najbardziej intymnych sferach życia. Napisał kilka książek, w których udzielał porad seksualnych katolikom. Prowadzi także rekolekcje dla małżeństw oraz młodzieży.

Podczas spotkania w Jasielskim Domu Kultury o. Ksawery Knotz wyjaśniał dlaczego Bóg stworzył seks i jak panować nad swoją seksualnością. Znany duszpasterz małżeństw, narzeczonych i rodzin mówił skąd wziął się pogląd, że seksualność człowieka jest zła oraz jak z nim walczyć. - Myślimy, że to co jest chrześcijańskie jest od pasa w górę, a reszta jest zła, ale tak nie jest - podkreślał duchowny.

Duszpasterz rodzin i małżeństw rozpoczął swój wykład stwierdzeniem, Bóg stworzył człowieka nie tylko jako duszę, ale i ciało. - Ludzka miłość nie jest czymś gorszym, nieprzyzwoitym czy plamiącym. Kwestie ludzkiej miłości, zakochania i pragnienia związane z bliskością, intymnością, seksualnością traktowane są jako zło samo w sobie, bo myślimy, że to co jest chrześcijańskie jest od pasa w górę, ale tak nie jest - mówił o. Knotz.
Kapucyn, który spotkał się z jasielską młodzieżą podkreślał, że z nadrabiania zaległości w małżeńskim życiu seksualnym także można robić dobre uczynki i postanowienia. - "Pobożność to nie tylko chodzenie na mszę, pielgrzymki i odmawianie różańca, ale także angażowanie się w życie seksualne w małżeństwie. W tej kwestii świętość też może się realizować poprzez troszczenie się o to, aby było ono dobre i wspaniałe. Musimy to sobie uświadomić" - zaznaczył o. Knotz.
Zdaniem duchownego w ogólnym myśleniu o seksualności człowieka powinno się wiele zmienić, aby dostrzec, że jest ona darem od Boga, a nie czymś złym i grzesznym. - Uważamy, że dobre jest to co mówimy przez usta, że pomagamy przez głowę i ręce, natomiast to, że możemy robić dobre uczynki angażując się od pasa w dół nie jest dla nas już takie oczywiste i wydaje się być dziwne, bo odłączyliśmy życie seksualne od Boga - zauważył duszpasterz.
Kościół nie jest przeciwko ale...
Według niego, problem ze złym kojarzeniem seksualności człowieka wynika z naszej kultury, w której o seksie mówi się w sposób zupełnie niezrozumiały tak, aby dać do zrozumienia o czym się mówi, ale nie nazywać konkretów lub mówi się na ten temat w sposób wulgarny. O. Knotz tłumaczył też, że Kościół nie chce przemilczeć tej sprawy i nie jest przeciwny czerpaniu przyjemności z seksu, ale chce uświadomić, że nie powinno się oddzielać przyjemności od innych ważnych wartości takich jak pełne oddanie się drugiej osobie, przyjaźń, zrozumienie, intymność, bliskość, poświęcenie czy odpowiedzialność za drugą osobę.
- Łączenie tych wartości to jest pełne przeżywanie miłości, która uzdalnia człowieka do dania się drugiej osobie w akcie seksualnym. Trzeba pamiętać, że to sfera bardzo plastyczna. Dzięki niej możemy szybko przeżyć wielkie szczęście, uniesienie i miłość, ale równie szybko można zostać zranionym i przeżyć wielkie cierpienie. Dlatego seks trzeba traktować z wielką powagą i czekać z nim do ślubu - wyjaśniał ojciec.
Wśród młodzieży pokutują stereotypy związane z seksualnością.
Kościół w dopuszcza możliwość korzystania z tzw. metod objawowo-termicznych, aby uniknąć niechcianej ciąży. Chodzi o popularną metodę kalendarzykową. Polega ona na określaniu dni płodnych kobiety na podstawie jej cyklu miesiączkowego. Inną metodą jest obserwacja wydzielin narządów rodnych kobiety. Na podstawie ich temperatury i gęstości rozpoznaje się okresy płodne i niepłodne.
Ta część jego wykładu wzbudziła największe kontrowersje. Kilka osób podczas dyskusji zarzuciło mu sztywność poglądów, a wręcz cynizm.
– Czym się różni metoda kalendarzykowa od antykoncepcji? Skoro obie służą uniknięciu ciąży - pytał jeden z uczestników. To tylko niektóre pytania zadawane księdzu podczas jego wykładu. Ksiądz cierpliwie odpowiadał na wszystkie zadawane mu pytania oraz zarzuty.
– Nie przeszkadza mi, że wiele osób się ze mną nie zgadza – komentuje ojciec Ksawery. – Lepsze to niż mieliby być obojętni na to, co mówię.
Zdaniem księdza stosowanie naturalnych metod pomaga na bliższe poznanie się małżonków. Szczególnie, jeśli powyższe badania robią razem. Poza tym jest to bezpieczny sposób planowania rodziny.
– Bóg tak stworzył człowieka, że może on kochać się w czasie płodnym i niepłodnym. Tylko trzeba nauczyć się rozpoznawać fazy płodności – odpowiada duchowny. – Jeśli małżonkowie podchodzą do siebie z szacunkiem i starają się poznać swoje ciała, bez problemu mogą ustalić, kiedy zbliżenie nie prowadzi do narodzin dziecka. Po co szukać innych sposobów, skoro natura daje nam rozwiązania.
Korzystając z rozmów ze swoimi podopiecznymi o. Knotz, mówił też o skutkach współżycia przedmałżeńskiego w późniejszych związkach. - Seks nie tworzy więzi, ale przywiązuje. Później ludzie porównują swoje żony i mężów z poprzednimi partnerami, a to tworzy złą atmosferę i presję, która zniechęca - mówił kapucyn. - Często tak wiąże ze sobą ludzi, że mimo wątpliwości decydują się na małżeństwo, a po latach dochodzą do wniosku, że nie było to do końca przemyślane i są nieszczęśliwi, bo mimo upływu czasu nie ma między nimi więzi przyjaźni, oddania i zrozumienia - dodał.
- Mięliśmy spotkanie z Ojcem Kapucynem Ksawerym Knotzem, temat spotkania miała nam przybliżyć działalność wydawnicza księdza. Ksiądz wydał książkę pt.''Seks jest boski''. Taki naturalny a zarazem nowoczesny temat był dzisiaj podejmowany. Spotkanie prowadziła redaktor z radia VIA. Było to dosyć ciekawe spotkanie, które mogło nam przybliżyć jego zdanie ze strony kościelnej właśnie na temat seksu. Liczyłem na troszkę dłuższe spotkanie, że trochę więcej się dowiemy ale było fajnie i na pewno to spotkanie pozostanie w naszej pamięci - mówił uczeń III kl. Liceum Ogólnokształcącego.
Ojciec Ksawery Knotz ur. 1965, kapucyn, doktor teologii pastoralnej, kierownik duchowy i spowiednik małżeństw oraz rodzin. Znany z otwartego mówienia o seksualności. Prowadzi liczne prelekcje i rekolekcje dla narzeczonych, małżeństw czy rodzin. Redaktor naczelny portalu www.szansaspotkania.net, członek zespołu naukowego Laboratorium Więzi. Autor książek, m.in.: "Seks jakiego nie znacie. Dla małżonków kochających Boga", "Seks jest boski, czyli erotyka katolicka", "Akt Małżeński - szansa spotkania z Bogiem i współmałżonkiem", "Puzzle małżeńskie", "Seks i sakrament". Założyciel grupy Apostolstwa Małżeństw "Szansa spotkania".
Na zakończenie spotkania rekolekcyjnego Ojciec Knotz wraz z dziennikarką radia Via rozlosowali wśród młodzieży pamiątkowe upominki od firmy jubilerskiej z Jasła.
Arkadiusz Juryś
