Sportowcy za kratami – Rafał Wilk i Łukasz Gogosz odwiedzili Zakład Karny w Jaśle
Zawsze jest szansa na rozpoczęcie życia od nowa – między innymi te słowa skierował do więźniów Zakładu Karnego w Jaśle w sobotę 18 stycznia były żużlowiec, obecnie reprezentant Polski w handbike’u i dwukrotny mistrz paraolimpijski oraz mistrz świata w tej dyscyplinie Rafał Wilk. Podczas spotkania towarzyszył mu Łukasz Gogosz, pochodzący z naszego miasta czterokrotny mistrz kraju w rugby na wózkach, obecnie również trenujący handbike.
Sportowcy gościli w placówce w związku z realizowanym przez nią programem z zakresu przeciwdziałania dyskryminacji „Odrzuć uprzedzenia”. Każdy z nich opowiedział o swoim życiu, karierze sportowej oraz przeciwnościach, które udało się przezwyciężyć. Obaj w przeszłości ulegli poważnym wypadkom które spowodowały, iż musieli na nowo adaptować się do otaczającej rzeczywistości. Karierę żużlową Rafała Wilka, kiedyś zawodnika m.in. Stali Rzeszów i KSŻ Krosno przerwała kraksa, jakiej uległ podczas meczu żużlowego w maju 2006 roku – na jej skutek stracił władzę w nogach. Sportowy duch walki się w nim jednak nie wypalił i Rafał powrócił do czynnego uprawiania sportu – najpierw narciarstwa zjazdowego na nartach jednośladowych mono ski, a ostatecznie kolarstwa z wykorzystaniem roweru z napędem ręcznym, tzw. handbike’a. Sukcesy przyszły bardzo szybko – dwa złote medale na paraolimpiadzie w 2012 roku w Londynie i podwójny tytuł mistrza świata w parakolarstwie zdobyty przed rokiem w kanadyjskim Baie-Comeau dowodzą, że jeśli człowiek bardzo czegoś pragnie i w pracę zmierzającą do osiągnięcia wyznaczonego sobie celu wkłada całe serce to mało jest barier, których nie mógłby przełamać. Osiągnięcia Łukasza Gogosza – jaślanina, który w rezultacie urazu złamania kręgosłupa, jakiego przed kilkunastu laty doznał po nieudanym skoku do wody również nie rozstaje się z wózkiem w pełni takie założenie potwierdzają. Zawodnik ten na co dzień trenuje w rzeszowskim klubie rugby na wózkach Flying Wings, z którym już czterokrotnie sięgał po tytuł mistrza polski, od lat jest również podporą reprezentacji narodowej w tej dyscyplinie – wraz z nią wywalczył m.in. historyczny awans do mistrzostw świata w kanadyjskim Vancouver. Z Rafałem Wilkiem łączy go nie tylko dobra znajomość, handbike – który obaj trenują – ale przede wszystkim wiara w siebie i zdolność do pokonywania własnych słabości.
Spotkanie sportowców z więźniami osadzonymi w Zakładzie Karnym w Jaśle miało szczególny charakter oraz cel, gdyż historie jednego i drugiego stanowią znakomity dowód na to, iż każdą losową przeszkodę można przezwyciężyć i czerpać z życia pełną parą. Rafał i Łukasz są pełni poczucia humoru, mają dystans do świata, nie traktują wózka inwalidzkiego jako czegoś, co doskwiera im w codzienności. Rafał Wilk: Tego co mi się przytrafiło nie odbieram w kategoriach tragedii, sam wózek nie jest dla mnie utrudnieniem w codziennym życiu, po prostu musiałem się przyzwyczaić do wolniejszego wykonywania codziennych czynności (…). Ważne jest to, że my jako niepełnosprawni nie jesteśmy zdani jedynie na siebie, gdyż są osoby, które chcą nam pomóc. Trzeba się jedynie otworzyć na takich ludzi, nie zamykać się w sobie. Obydwaj uważają, że społeczne postrzeganie ludzi na wózkach powoli się zmienia – mimo, iż media, będące tak ważnym narzędziem w kształtowaniu postaw i opinii mas, nie angażują się wystarczająco w działania zmierzające do odczarowania obrazu niepełnosprawności. Nas w telewizji niechętnie się pokazuje, bo jesteśmy mało estetyczni – zauważa Rafał Wilk. Łukasz Gogosz: Zmiana w postrzeganiu nas przez społeczeństwo jest dostrzegalna. Nie spotyka się już reakcji zdradzających obawę, że możemy innych czymś zarazić. Jak jedziemy rowerami odbywając trening to widzę, że ludzie patrzą na nas z pewnego rodzaju podziwem. Na koniec spotkania sportowcy skierowali ku odbywającym kary pozbawienia wolności słowa otuchy i motywacji zachęcające do pracy nad sobą, gdyż – jak powiedział Rafał Wilk – zawsze można zacząć wszystko od początku i odbudować to, co się utraciło.
W niecodziennym wydarzeniu uczestniczyło kilkunastu więźniów, którzy aktywnie włączali się w dialog z zaproszonymi gośćmi zadając im liczne pytania. Każdy mógł obejrzeć i wziąć do ręki złote medale, wywalczone przez Rafała Wilka podczas paraolimpiady w Londynie. Jaką wartość mają dla skazanych tego typu spotkania? Jak podkreślił w rozmowie z naszym portalem jeden z mężczyzn odsiadujących wyrok w Zakładzie Karnym w Jaśle są przede wszystkim dużym przeżyciem, które w każdym może zaowocować czymś dobrym. Więźniowie z niecierpliwością oczekują na tego typu chwile, gdyż z jednej strony stanowią one urozmaicenie szarej codzienności za kratami, z drugiej umożliwiają bezpośredni kontakt z ludźmi znanymi jedynie z telewizyjnego ekranu – ponadto spotkania z osobami wyposażonymi w ciężki bagaż osobistych doświadczeń takimi jak Rafał Wilk czy Łukasz Gogosz mogą być również cenną lekcją życia, radzenia sobie z problemami.
W Zakładzie Karnym w Jaśle programy resocjalizacyjne realizowane są od wielu lat. Ich zakres jest szeroki, obejmuje m.in. przeciwdziałanie agresji i przemocy, uzależnieniom –nadużywaniu alkoholu i używaniu narkotyków, aktywizację zawodową i promocję zatrudnienia, kształtowanie umiejętności społecznych oraz walkę z przemocą w rodzinie. Program „Odrzucić uprzedzenia'' ma uświadomić osadzonym istotę problemu dyskryminacji, wyjaśnić jej przyczyny i uzmysłowić potrzebę przeciwdziałania temu zjawisku a także obudzić w nich wrażliwość, która pozwoli im dostrzec wartość w innych ludziach. Główną metodę oddziaływania na skazanych w ramach programu stanowią cykliczne spotkania z ofiarami dyskryminacji, które poradziły sobie z jej piętnem. Kontakt więźniów z osobami, które mimo przeciwności losu realizują swoje marzenia i osiągają cele, jakie sobie założyli ma pomóc im w udźwignięciu trudów, jakie czekają na nich po wyjściu na wolność.
Warty podkreślenia jest fakt, iż w realizację tego typu „więziennych” przedsięwzięć jak sobotnie spotkanie ze znanymi sportowcami angażują się również sami więźniowie. Jeden z nich walnie przyczynił się do zorganizowania opisywanego wydarzenia i ma nadzieję, iż kontakty, jakie nawiązał na niwie wieloletniej działalności na arenie sportowej umożliwią sprowadzenie do zakładu karnego kolejnych znanych sportowych twarzy. Już teraz ma w planach podjęcie próby zaproszenia na spotkanie ze skazanymi samej Otylii Jędrzejczak. Czy dojdzie ono do skutku? Czas pokaże.
Niebawem na łamach naszego portalu opublikowany zostanie wywiad z Rafałem Wilkiem i Łukaszem Gogoszem, przeprowadzony przy okazji sobotniego wydarzenia.
Jakub Hap
