Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Sprywatyzować służbę zdrowia!

0

Medyk, Medicor, Palomed - to tylko niektóre działające na Podkarpaciu niepubliczne ZOZ-y, które przejmują coraz więcej pacjentów z publicznych placówek. Asklepios, Ośrodek Chirurgii Oka prof. Zagórskiego, Specjalistyczny Szpital Ortopedyczny im. Św. Rodziny w Rudnej Małej wykonują już wysokospecjalistyczne zabiegi na europejskim poziomie. Każda z tych placówek ma podpisane umowy z NFZ na większość świadczeń medycznych i... całkiem nieźle sobie radzi.

- My też mamy długi, nie wynikają one jednak z ''przejadania'' pieniędzy, tylko inwestowania - mówi Stanisław Mazur, właściciel NZOZ Centrum Medyczne Medyk w Rzeszowie. - Taka sztuczna nerka kosztuje tyle, co dobrej klasy mercedes i gdybyśmy liczyli tylko na jednego płatnika, jakim jest NFZ, popłynęlibyśmy prędzej czy później.

Medyk na rynku działa już od 1989 roku. W swojej bazie posiada dane 190 tys. pacjentów. Tylko lekarze podstawowej opieki medycznej obejmują swoim zasięgiem 26 tys. mieszkańców. Zatrudnia 260 osób.

Jak w rodzinie

- Mechanizmy istniejące w niepublicznych ZOZ-ach wydobywają z ludzi pokłady dobrej energii, dlatego dają z siebie więcej, pracują szybciej, sprawniej, istnieje u nas dobra organizacja pracy - mówi Mazur. - Jedynym felerem jest zła polityka zdrowotna w kraju, niedoszacowane procedury. Tyle, ile wynosi stawka kapitacyjna dla lekarza rodzinnego na jednego pacjenta, rocznie kosztuje zwykły lek na nadciśnienie.

Podstawowa opieka też prywatna

Lekarze rodzinni w większości zrzeszeni są w NZOZ Porozumienie Podkarpackie i działają w ramach kontraktów z NFZ. Tu pacjent ma prawo do wyboru lekarza, który chcąc się utrzymać na rynku i nie zbankrutować, musi dbać o swojego podopiecznego.

Rynek zdrowia jest wart w Polsce 60 mld zł rocznie. W kraju działa aż 107 tys. niepublicznych gabinetów, poradni i oddziałów. Prywatne firmy coraz śmielej wchodzą w obszary do niedawna zarezerwowane wyłącznie dla państwowych zakładów opieki zdrowotnej, wnosząc kapitał inwestycyjny i podnosząc jakość usług.

Oddam usługę w dobre ręce

Państwowe szpitale coraz chętniej powierzają firmie zewnętrznej specjalistyczną usługę; chociażby sprzątanie w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie od siedmiu lat prowadzi zewnętrzna firma z Warszawy.

Na podobnych warunkach współpracują ze szpitalami prywatne stacje dializ, tzw. sztuczne nerki. Z ich usług korzysta już prawie 30 proc. dializowanych pacjentów.

Szpitale najwolniej

Najwolniej przekształcają się szpitale. Prywatnych klinik jest na rynku około setki. Na Podkarpaciu kilka. Działający od 2003 roku Asklepios zdobył już uznanie nie tylko pacjentów. W 2005 roku w rankingu organizowanym przez Wprost zajął 19. miejsce jako najlepszy szpital prywatny w Polsce, 8. - jako ośrodek chirurgiczny, 11. - jako ortopedyczny i 4. - w ginekologii.

Niepubliczne placówki obniżają swoje koszty o 20-30 proc. i... lepiej płacą pracownikom. Stać je na to, bo mają mniejsze zatrudnienie, lepszą kontrolę kosztów, sprawniejszy zarząd. Nie dostają z NFZ więcej pieniędzy, ale dzielą je na mniejszą liczbę pracowników. W zakładach publicznych pracownicy administracji stanowią 25 proc. zatrudnionych, a w prywatnych średnio 1-2 proc.

Wykup abonament

Od początku 2007 roku do kosztów uzyskania przychodów pracodawca może zaliczyć wydatki związane z finansowaniem świadczeń zdrowotnych pracownika, w tym również koszty abonamentów medycznych dla pracowników.

 
ANNA MORANIEC

Super Nowości z dnia 10_08_2007

Reklama

Komentarze:

Dodaj komentarz Widok:
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.