Starosta jasielski: „Nie uratujemy polskiego sportu”
Tadeusz Baniak wniósł przed Radę Powiatu skargę na podział środków finansowych dla klubów sportowych. Sprawa skargi wywołała burzliwą dyskusję na sesji Rady Powiatu.
- Mam prawo być zbulwersowanym takim podziałem dotacji – mówił Tadeusz Baniak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Jaśle. Problem, który rozbudził ostrą wymianę zdań dotyczył podziału środków dla klubów sportowych i stowarzyszeń. Końcem stycznia starostwo ogłosiło konkurs na nabór wniosków o dotację dla klubów sportowych i stowarzyszeń. Do podziału było 50 000 złotych. Klub MKS MOSiR Jasło (siatkówka mężczyzn), którego członkiem jest Tadeusz Baniak otrzymał jedynie tysiąc złotych.
- Trzy lata temu dostaliśmy 7500 złotych dotacji, dwa lata temu 4000 złotych, natomiast w tym roku jedynie tysiąc. Przypominam, że MKS, to drużyna młodzików, kadetów, juniorów i drużyna startująca w III lidze. Sprawa dla całe społeczeństwa sportowego jest bulwersująca – żalił się radnym T. Baniak. W odpowiedzi na pretensje dotyczące podziału środków Adam Kmiecik, starosta jasielski uznał żądania Tadeusza Baniaka za niezrozumiałe. - Nie wiem, kto dał panu reprezentowanie całego świata sportowego. Wysokość środków, to jest odzwierciedlenie tego, na co powiat stać – ostro odpowiedział starosta jasielski.

W odpowiedzi na argumentację starosty, Tadeusz Baniak stwierdził, że starosta opowiada bzdury i nie zna się na sporcie. – Prosiłbym, żeby pan Baniak mnie nie obrażał– próbował ważyć emocje starosta Kmiecik. Początkowo dyskusja toczyła się wokół dotacji, jednak szybko przeniosła się na ogólny stan finansowania sportu w naszym powiecie.
- Trzeba spróbować myśleć przyszłościowo. Uważam, że skoro jest potrzeba, warto pukać do Warszawy, żeby taką pomoc otrzymać – mówił T. Baniak. Radni zgadzali się, co do tego, że pieniądze przeznaczane na sport trzeba traktować jako inwestycja w przyszłość. Jednak trudno będzie powiększyć pulę środków do dotacji dla klubów sportowych. - My nie uratujemy polskiego sportu. Nawet gdybyśmy przeznaczyli cały budżet powiatu – dodał Adam Kmiecik. Zdaniem radnego Muzyki, oczywiste jest, że nie zbudujemy sportu w całej Polsce, ale możemy dać jakiś mały zaczyn do polskiego sportu.

Radni tłumaczyli Tadeuszowi Baniakowi, że dotacje, które przyznawane są organizacjom sportowym, to nie kwoty, które mają pokryć ich udział w zawodach sportowych, lecz mogą być przeznaczone wyłącznie na szkolenie i turnieje organizowane poza związkami sportowymi. Dyrektor Baniak jednak nie ustępował i zadawał pytanie o logikę przyznawania dotacji. - Dziwne jest, że na przykład Czarni Jasło, którzy wystawiają drużyny w każdej kategorii wiekowej dostają 3500 złotych, a osiedlowy klub w Sobniowie 4200 złotych. To jest niezrozumiałe – mówił Baniak.
- Dlaczego Tadek nie jeździsz Maybachem? Bo Cię nie stać. Powiat też nie stać na dotację 500 tysięcy – żartobliwie argumentował Jan Urban. Rocznie utrzymanie wszystkich obiektów MOSiRu kosztuje około 3,2 mln złotych. - Niech pan starosta pamięta do końca życia, że MOSiR jest zakładem budżetowym i jak się nie zbilansujemy to burmistrz Jasła może mnie zwolnić – zakończył swoją wypowiedź T. Baniak.
Przewodniczący Rady Powiatu Bogusław Kręcisz na koniec dyskusji w temacie skargi podkreślił z nadzieją, że radni rozejdą się w zgodzie. Głosami 14 za, 2 przeciw i 5 wstrzymujących się radni uchwalili odpowiedź na skargę Tadeusza Baniaka, która z pewnością nie zadowoliła pytającego o tak małą skalę dotacji dyrektora MOSiRu.
Grzegorz Michalski
g.michalski@jaslo4u.pl
