Strach przed powodzią
Kilkudniowe ulewy wywołały strach wśród mieszkańców południowych terenów Podkarpacia, które zostały szczególnie mocno dotknięte w czasie zeszłorocznych powodzi.![]()
W czwartek rano dużo niepokoju wzbudzały jasielskie rzeki, których poziom zaczął się gwałtownie podnosić. Na szczęście po południu pogoda poprawiła się. Woda na zagrożonych odcinkach zaczęła opadać. Zdaniem specjalistów, wielka powódź nam nie grozi, chociaż może dojść do lokalnych podtopień. ![]()
Ze strachem na poziom wód patrzyli szczególnie mieszkańcy jasielskich Gądek, stale dotykanych powodziami. Od roku trwa tu budowa od dawna oczekiwanych, nowych wałów przeciwpowodziowych. I tu właśnie oczekiwano największego zagrożenia żywiołem.![]()
Spokojnie, woda wałów nie przerwie![]()
- Wały są tak zabezpieczone i uszczelnione, że nic się nie stanie - mówi Zdzisław Dziedzic, przewodniczący zarządu osiedla Gądki. Potwierdza to Piotr Pelczar, kierownik budowy wałów w Jaśle, który zapewnia, że w żadnym miejscu stary wał nie jest rozebrany w taki sposób, żeby nie było nowego. W miejscach szczególnie zagrożonych jest zaś przygotowany sprzęt, worki z piaskiem i folia. Jak informuje Maciej Jagielski, inspektor Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta w Jaśle, tylko w jednym miejscu na Ropie stwierdzono stan ostrzegawczy.![]()
Mogą być lokalne podtopienia![]()
W czwartek rano szef Podkarpackiego Zarządu Melioracji Stanisław Stachura mówił nam, że jeżeli deszczowa pogoda utrzyma się jeszcze przez noc i dzień, sytuacja powodziowa na południu Podkarpacia może stać się groźna. Po południu był już lepszej myśli.![]()
- Stan wód opada, w niektórych miejscach nawet o metr. Na szczęście nie mieliśmy ulew, lecz stały, siąpiący deszcz, który został przyjęty przez wysuszoną ziemię i zbiorniki retencyjne![]()
- mówił nam po południu Stanisław Stachura. Ale przyznawał, że prognozy meteorologiczne przewidują kolejne opady. Może więc dojść do lokalnych podtopień. agaf15@interia.pl,![]()
![]()
AGNIESZKA FRĄCZEK, SZYMON JAKUBOWSKI![]()
Super Nowości z dnia 07_09_2007

