Strajk nauczycieli zależy od premiera
Związek Nauczycielstwa Polskiego miał we wtorek zdecydować o ogólnopolskim strajku ostrzegawczym. Postanowił jednak poczekać i zaprosił do rozmowy premiera Kaczyńskiego.
- Zanim odejdziemy od tablic, chcemy jeszcze spotkać się i porozmawiać z premierem - mówi Jan Osikowicz, w-ce prezes podkarpackiego oddziału ZNP. - Czy do takich rozmów dojdzie oraz kiedy, zależy tylko od szefa rządu.
Wiadomo natomiast na pewno, że 17 marca nauczyciele z całej Polski wyjdą na ulice Warszawy, aby zamanifestować swoje niezadowolenie. Z polityki ministra edukacji i niskich zarobków.
W zakończonym referendum strajkowym ZNP nauczyciele powiedzieli "tak” strajkowi. Na Podkarpaciu 80 proc. pedagogów zgodziło się na ten rodzaj protestu. W Cieszanowie i Wielkich Oczach 100 proc. nauczycieli zakreśliło w ankiecie "tak”. Pedagodzy domagają się nie 5 proc. podwyżek, jakie chce dać ministerstwo, ale 7 proc.
Nowiny 24.pl

