Świąteczne kuchenne rewolucje
Niektórzy już od tygodnia przygotowują się do świątecznej wigilijnej wieczerzy, która przypada 24 grudnia. W niejednym domu to kobieta zajmuje się przyrządzaniem wigilijnych potraw, ale nie u Państwa Górczyków. W kuchni fartuszek kuchenny zakłada jedynie pan domu.

Już tydzień przed tym najważniejszym dniem w domu państwa Górczyków zaczynają się „kuchenne rewolucje”. Wrze w garach na dobre. W domu Tadeusza Górczyka dania przygotowywane na wigilijną kolację pachną i smakują całkiem inaczej niż zazwyczaj. Jak podkreśla, jako dziecko to on podchodził do stołu, teraz wszystko od podstaw musi sam przygotować, bo nie lubi, kiedy ktoś mu się kręci po kuchni. Gdy jednak przyjdzie czas na pierogi to - Razem z żoną je lepimy i gotujemy – mówi prędko śmiejąc się.
- Tradycyjnie zawsze na stole jest barszcz czerwony na własnym zakwasie z uszkami, są również pierogi ruskie, ze śliwami suszonymi, z kapustą, grzybami, z serem i jabłkami. Ponadto podawane są gołąbki z grzybami oraz oczywiście karp z kapustą wigilijną, groszkiem i ziemniakami. Co roku robię rybę w galarecie, a także kompot z suszonych owoców – mówi Tadeusz Górczyk.
W ostatnim czasie do wigilijnego menu dodane zostało nowe danie. To zasługa kobiet z kół gospodyń wiejskich. – Od kilku lat podaję zapiekaną kaszę gryczaną ze śliwkami. Na jednym ze spotkań wigilijnych bardzo mi zasmakowało. Teraz serwuję to mojej rodzinie.
Zwyczajem obecnym w domu Państwa Górczyków jest sianko, a na nim opłatki. Po kolacji zaś całą rodziną kolędują nie zapominając o tradycji. Choinka to również bardzo ważny element świąt. Ubierają ją w niedzielę poprzedzającą bożonarodzeniową wieczerzę, a zapalają dopiero w wigilię.
(icz)
