Szkole potrzebny jest sponsor
W Niepublicznej Szkole Podstawowej uczy się tylko czternaścioro dzieci. Przekształcona z państwowej istnieje od 2005 r. Dla uczniów to drugi dom. Opiekujący się nią rodzice i dyrektor ciągle walczą o jej utrzymanie. ![]()
Niepubliczna Szkoła Podstawowa w Myscowej o profilu 0 - 3 istnieje od niedawna, ale budynek, w którym się mieści, ma przeszło pół wieku.![]()
- Dawniej była tu szkoła ośmio - potem sześcioklasowa. Liczba dzieci z roku nas rok malała, młodzi uciekali do miast, zaczęto myśleć o jej likwidacji - mówi Urszula Ziomek, dyrektor szkoły.![]()
Jak wspomina Iwona Kostrząb, matka 8-letniego ucznia, rodzice rozpoczęli walkę o jej utrzymanie, własnymi siłami szukali środków i sponsorów. Połączyli się w ramach Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Myscowa i powołali do życia Niepubliczną Szkołę Podstawową.![]()
- Wiemy, że nasze dzieci czują się tu dobrze. Małym dzieciom jest lepiej, bo nie muszą dojeżdżać do szkoły w Krempnej i długo czekać na autobus - dodaje kobieta. ![]()
Mała szkoła, duże potrzeby![]()
Obecnie szkółka liczy 14 dzieci, które uczą się w dwóch pomieszczeniach. Trzeba łączyć klasy, bo pracuje tu tylko dwóch nauczycieli. Wszyscy zgodnie działają na rzecz szkoły.![]()
- Podjęliśmy się obowiązku jej sprzątania, kupna środków czystościowych. Mamy wyznaczoną kolejkę. Kto może, kupuje potrzebne rzeczy - mówi I. Kostrząb.![]()
Placówka utrzymuje się z subwencji oświatowej. Boryka się jednak z wieloma problemami. Głównym jest brak pieniędzy.![]()
- Mamy szereg potrzeb. Przydałyby nam się nowe okna, pomoce naukowe. Myscowa to biedna wieś, nie stać nas na wszystko - mówi U. Ziomek.![]()
Szkółce potrzebny jest sponsor. Chętni do ofiarowania jakiejkolwiek pomocy proszeni są o kontakt pod numerem (0-13) 441-50-05 lub pod adresem: urszulaziomek@tlen.pl
![]()

