Szkoły zawodowe będą na topie
2
Tegoroczna rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych znów pokazała, że młodzież oblega licea ogólnokształcące. Efektem tego jest mniejsza ilość uczniów w technikach i szkołach zawodowych, a tym samym brak na rynku pracy specjalistów w pewnych zawodach.
Od kilku lat obserwujemy, że młodzież za punkt honoru stawia sobie naukę w liceach ogólnokształcących.
- Wolę iść do ogólniaka, bo dzięki temu będę mieć lepszy start na studia. Zresztą większość moich znajomych idzie do liceum – opowiada Katarzyna Kukułka, absolwentka Gimnazjum nr 2 w Jaśle.
Do liceum marsz!
Trudno się temu dziwić, skoro w tym roku, według danych Kuratorium Oświaty w Rzeszowie w całym województwie podkarpackim przygotowano ok. 15,5 tys. miejsc dla uczniów w liceach ogólnokształcących, w szkołach zawodowych ok. 6,6 tys., a w technikach ok.13 tys. W Jaśle jest podobnie, ogólniaki 750 miejsc, zawodówki tylko 390, a technika 630. Dla przykładu do II LO w Jaśle złożyło dokumenty 700 osób(przyjętych 180), zaś do I LO 540(przyjętych 250). Jak twierdzi Zbigniew Maziarka, dyrektor Zespołu Szkół nr 2, w Jaśle szkolnictwo jest przesterowane w kierunku liceów ogólnokształcących, gdzie kierowanych jest ok. 50 proc. młodzieży. Podczas gdy za granicą, np. w Niemczech 80 proc. młodych ludzi kierowane jest do szkół zawodowych.
- W tym roku mamy np. tylko 1 kandydata na ślusarza, 1 na lakiernika, 1 na montera urządzeń gazowych, 2 na monterów instalacji sanitarnych. Jak tak dalej pójdzie, to będziemy musieli sprowadzać fachowców z zagranicy – dodaje.
Specjalista pilnie poszukiwany
Według wicekuratora oświaty województwa podkarpackiego Jerzego Cyprysia, zaczyna się powoli zauważać ponowne zainteresowanie szkolnictwem zawodowym, co jest spowodowane potrzebami rynku pracy. Faktycznie wśród ofert pracy, zwłaszcza zagranicznej, w Powiatowym Urzędzie Pracy w Jaśle przeważają te dla spawaczy, monterów, glazurników, ślusarzy, rzeźników, malarzy, blacharzy-kotlarzy, murarz itp. Również na rodzimym rynku pracy widzimy duże zainteresowanie takimi specjalnościami.
- Często przychodzą do mnie pracodawcy i proszą o przysłanie im rzeźnika, czy masarza na staż. Jest ciężko, bo większość z tej garstki, która kończy szkoły o takich specjalnościach wyjeżdża za granicę – oznajmia Piotr Kosiba, kierownik Referatu Pośrednictwa Pracy Powiatowego Urzędu Pracy w Jaśle.
Może warto by dostosować trendy w szkolnictwie do sytuacji na rynku pracy, odciążyć trochę licea i pomyśleć o powrocie do zamierającego szkolnictwa zawodowego. Niekoniecznie trzeba skończyć studia, żeby znaleźć pracę i nieźle zarabiać.
Od kilku lat obserwujemy, że młodzież za punkt honoru stawia sobie naukę w liceach ogólnokształcących.
- Wolę iść do ogólniaka, bo dzięki temu będę mieć lepszy start na studia. Zresztą większość moich znajomych idzie do liceum – opowiada Katarzyna Kukułka, absolwentka Gimnazjum nr 2 w Jaśle.
Do liceum marsz!
Trudno się temu dziwić, skoro w tym roku, według danych Kuratorium Oświaty w Rzeszowie w całym województwie podkarpackim przygotowano ok. 15,5 tys. miejsc dla uczniów w liceach ogólnokształcących, w szkołach zawodowych ok. 6,6 tys., a w technikach ok.13 tys. W Jaśle jest podobnie, ogólniaki 750 miejsc, zawodówki tylko 390, a technika 630. Dla przykładu do II LO w Jaśle złożyło dokumenty 700 osób(przyjętych 180), zaś do I LO 540(przyjętych 250). Jak twierdzi Zbigniew Maziarka, dyrektor Zespołu Szkół nr 2, w Jaśle szkolnictwo jest przesterowane w kierunku liceów ogólnokształcących, gdzie kierowanych jest ok. 50 proc. młodzieży. Podczas gdy za granicą, np. w Niemczech 80 proc. młodych ludzi kierowane jest do szkół zawodowych.
- W tym roku mamy np. tylko 1 kandydata na ślusarza, 1 na lakiernika, 1 na montera urządzeń gazowych, 2 na monterów instalacji sanitarnych. Jak tak dalej pójdzie, to będziemy musieli sprowadzać fachowców z zagranicy – dodaje.
Specjalista pilnie poszukiwany
Według wicekuratora oświaty województwa podkarpackiego Jerzego Cyprysia, zaczyna się powoli zauważać ponowne zainteresowanie szkolnictwem zawodowym, co jest spowodowane potrzebami rynku pracy. Faktycznie wśród ofert pracy, zwłaszcza zagranicznej, w Powiatowym Urzędzie Pracy w Jaśle przeważają te dla spawaczy, monterów, glazurników, ślusarzy, rzeźników, malarzy, blacharzy-kotlarzy, murarz itp. Również na rodzimym rynku pracy widzimy duże zainteresowanie takimi specjalnościami.
- Często przychodzą do mnie pracodawcy i proszą o przysłanie im rzeźnika, czy masarza na staż. Jest ciężko, bo większość z tej garstki, która kończy szkoły o takich specjalnościach wyjeżdża za granicę – oznajmia Piotr Kosiba, kierownik Referatu Pośrednictwa Pracy Powiatowego Urzędu Pracy w Jaśle.
Może warto by dostosować trendy w szkolnictwie do sytuacji na rynku pracy, odciążyć trochę licea i pomyśleć o powrocie do zamierającego szkolnictwa zawodowego. Niekoniecznie trzeba skończyć studia, żeby znaleźć pracę i nieźle zarabiać.
Agnieszka Frączek
Super Nowości z dnia 11_07_2006
Super Nowości z dnia 11_07_2006

