Szykuj się na wybory!
- Pójdę głosować, bo wybory są potrzebne. Mam nadzieję, że w przyszłym Sejmie nie będzie niekompetentnych ludzi - mówi Marzena Jarosz, pracownica agencji reklamowej z Rzeszowa. Partie pełną parą przygotowują listy kandydatów i wyborcze sztaby, chociaż wielu polityków w żadne szybkie głosowanie nie wierzy.
- Wszyscy się przygotowują, bo okres jest gorący. Ale ja nie wierzę w wybory, które miałyby się odbyć do końca listopada. Nie widziałam jeszcze, żeby ktoś chciał się pozbyć władzy. A ok. 40 proc. posłów obecnego Sejmu może nie znaleźć się w następnym - mówi Elżbieta Łukacijewska, posłanka PO.
-Są przygotowania, pewności wyborów nie ma
Do kampanii szykuje się podkarpacki PiS. Jednak senator Andrzej Mazurkiewicz zapewnia, że wszystko rozstrzygnie się na posiedzeniu Sejmu 22 sierpnia.
Gdyby jednak kadencja Sejmu miał zostać skrócona, najczęściej mówi się, że głosowanie mogłoby się odbyć 21 października. Padają też inne, późniejsze daty w październiku i listopadzie. Politycy lewicy spekulowali m.in. o niedzieli 11 listopada. Obchody Święta Niepodległości byłyby korzystne dla polityków, którzy rządzą.
Kto bardziej wiarygodny w wyborach
Senator Mazurkiewicz zapowiada, że gdyby doszło do szybkich wyborów, głównym tematem kampanii będzie kwestia wiarygodności. - PiS chce pokazać, że jest wiarygodny, walczy z korupcją zgodnie z tym, co obiecywał - mówi senator.
Część polityków spodziewa się nerwowej kampanii. - PiS będzie chciał podzielić Polaków na zwolenników i przeciwników IV RP. Opozycja będzie pokazywała, że miały być rozliczenia, tanie państwo, a rzeczywistość jest zupełnie inna - analizuje Łukacijewska.
Co z dyskusją o ewentualnych koalicjach
Nie wiadomo, jak podczas kampanii będzie dyskutowana sprawa ewentualnych koalicji. PO zapowiada, że nie popełni błędu z ostatniej kampanii i przed wyborami nie powie, z kim może stworzyć rząd. W ostatnim sondażu TNS OBOP dla ''Dziennika'' Platforma ma 32 proc. poparcia, co przekłada się na 230 mandatów. Do samodzielnego stworzenia rządu zabrakłoby jej jednego mandatu. PiS mógłby liczyć na 24 proc. poparcie i 156 mandatów, LiD na 10 proc. i 62 mandaty, a Samoobrona na 5 proc. i 10 mandatów.
Przymiarki na liderów
Partie szykują też kandydatów na posłów. Mieczysław Kasprzak, poseł PSL, mówi, że jego partia listy ma przygotowane. Ludowcy wynajęli też w województwach kancelarie prawne na wypadek ewentualnych prowokacji wobec swoich kandydatów. Nieoficjalnie wiadomo, że liderem listy PSL w Rzeszowie będzie poseł Jan Bury. W PiS murowanym liderem w Przemyślu będzie poseł Marek Kuchciński, w okręgu rzeszowskim politycy PiS typują nieoficjalnie, że na pierwsze miejsce największe szanse ma poseł Stanisław Ożóg. Nieoficjalnie wiadomo, że w SLD w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim o pierwszym miejscu na liście myślą poseł Władysław Stępień i Tomasz Kamiński, szef partii w regionie.
Aneta Gieroń, Paweł Kuca
Super Nowości z dnia 17_08_2007

