Telewizyjne trzęsienie ziemi
4
Czy większość Polaków będzie musiała wyrzucić swoje stare telewizory na śmietnik? Jeśli nic się nie zmieni i nadawcy telewizyjni będą się trzymać przyjętego harmonogramu, to za dwa lata przestaną oni nadawać swój sygnał drogą analogową.
Telewizja cyfrowa ruszyć ma w Polsce już za rok, ale przez następnych 12 miesięcy telewizje będą nadawać zarówno analogowo, jak i cyfrowo. Trzęsienie ziemi ma nas czekać w lipcu 2009 roku.
O wymianie telewizora wypadałoby więc pomyśleć już teraz. Tylko że średnia cena najtańszych odbiorników cyfrowych oscyluje wokół 2 tys. zł. Te analogowe, ze ''starymi, dobrymi'' kineskopami, kupić można już od kilkuset złotych w górę. I właśnie te Polacy kupują najchętniej.
Przejście nadawców telewizyjnych z sygnału analogowego na cyfrowy narzuca na Polskę dyrektywa Unii Europejskiej. Według planów urzędników z Brukseli, wszystkie nadajniki analogowe mają zamilknąć na terenie UE do końca 2012 r.
Pomożecie? Pomożemy!?
Trudno sobie wyobrazić, że Polacy ot tak wysupłają nagle z kieszeni po kilka tysięcy złotych na zakup nowych telewizorów. Jest jednak alternatywa. Do odbioru cyfrowego sygnału wystarczy specjalna przystawka. Wychodzi dużo taniej, ale i tak dla wielu rodzin będzie to spore obciążenie finansowe. Teraz kosztują ok. 300 - 400 zł.
Według Anny Streżyńskiej, szefowej Urzędu Komunikacji Elektronicznej, niewykluczone, że państwo pomoże uboższym Polakom ''w przestawieniu się'' na telewizję cyfrową. Możliwe, że będzie w tym partycypować w jakiś sposób telewizja publiczna, np. wypożyczając swoim widzom specjalne przystawki. To oczywiście tylko spekulacje - snute często nie tyle przez ekspertów, ile przez polityków - bo żadnych konkretnych propozycji jeszcze nie ma. Takie zaangażowanie mogłoby się jednak dla telewizji publicznej okazać opłacalne. Użytkownikom przystawek trudno byłoby się np. wymigać od płacenia abonamentu. Dziś raczej nie ma z tym problemu.
ANDRZEJ BARAN
Super Nowości z dnia 24_07_2007
ANDRZEJ BARAN
Super Nowości z dnia 24_07_2007

