Tragedia rodzinna: nagła śmierć 34-letniego Łukasza. Osierocił troje małych dzieci, w tym nienarodzonego synka
Z początkiem czerwca nagle zmarł Łukasz – miał zaledwie 34 lata. Osierocił 4-letniego Emilka, 3-letnią Marcelinkę i synka, którego nigdy nie poznał…

__________ Fot. Zbiórka Siepomaga
Kiedy Łukasz odszedł, Asia – jego partnerka – była w ciąży. Chłopiec przyszedł na świat w 8. miesiącu i wciąż przebywa w szpitalu. To dramat, którego nic nie jest w stanie opisać słowami.
Łukasz od urodzenia zmagał się z wadą serca. Pewnej nocy zasnął i już się nie obudził. Znalazła go Asia. To wtedy mały Emilek, widząc karetkę pod domem, powiedział tylko: „tata źle się czuje”.
Asia została sama – z trójką dzieci, w tym noworodkiem. Nie może podjąć pracy, a wynajem mieszkania, codzienne życie i opieka nad maluchami stały się dla niej zbyt wielkim ciężarem.
Babcia dzieci, pani Mariola, prosi o pomoc: - Jako babcia Emilka i Marcelinki, bardzo proszę o wsparcie dla Asi i moich wnuków. Chcę im pomóc z całego serca, ale sama nie jestem w stanie udźwignąć wszystkiego.
Nowonarodzone maleństwo potrzebuje wyprawki: mleka Bebilon, pampersów (1–2), chusteczek nawilżających, oliwek, kremów, butelek do karmienia – wszystkiego, co niezbędne dla noworodka.
Sytuacja jest dramatyczna. W imieniu swoim i mamy proszę o wsparcie. Pamiętajmy, że „dobro zawsze wraca” - apeluje babcia chłopca.
Wszelkie datki będą zbierane do soboty, 23.08, w godz. 8:00–17:00 przy ul. Ducala 2 („ubezpieczenia”, naprzeciwko sklepu rybnego).
Równolegle prowadzona jest również zbiórka internetowa – każdy, kto nie może dostarczyć rzeczy osobiście, może wesprzeć rodzinę także online:
Red.

