Tylko 100 zł? - Żłobek bez dotacji
Rada Miejska Jasła nie przyznała dotacji dla żłobka w Jaśle. Jego właścicielka wnioskowała o kwotę 450 zł, samorząd proponował „stówkę”. - Dlaczego w projekcie uchwały jest tylko kwota 100 zł? - burzyła się Agnieszka Paczyńska, właścicielka żłobka. Ostatecznie rada nie dała nic.

Po tym, jak komisje Rady Miejskiej wyraziły swoje opinie na temat przekazania dotacji dla żłobka w kwocie 100 zł, radni nie zdążyli rozpocząć dyskusji, bo głos zabrała Agnieszka Paczyńska, właścicielka żłobka w Jaśle. - Chciałabym zadać pytanie pani przewodniczącej i szanownej radzie, na jakiej podstawie i według jakich kryteriów wyrazili Państwo negatywną opinię ( dla uchwały – przyp. red.) Dlaczego w projekcie uchwały jest tylko kwota 100 zł?
Głos zabrał Leszek Znamirowski, zastępca burmistrza miasta Jasła. - Zaproponowana przeze mnie kwota wynika tylko z możliwości finansowej budżetu miasta – tłumaczy.
Do żłobka uczęszcza około 20 dzieci, z których kilka jest spoza Jasła. Zaproponowana dotacja objęłaby tylko dzieci z terenu miasta. Radni pytali właścicielkę, czy prawdą jest, że żłobek korzysta z cateringu, a także o koszt pobytu w nim dziecka.
- Korzystam. Śniadania, drugie śniadania i podwieczorki są przygotowywane w żłobku, natomiast zupa i drugie danie jest dostarczane przez firmę cateringową. Są to dania specjalnie przygotowane dla małych dzieci – wyjaśnia Paczyńska. - Miesięczne utrzymanie jednego dziecka w żłobku to 750 złotych. W tym momencie koszt dla rodzica jest uzależniony od jego wieku. Koszt za dzieci od 6 do 18 miesięcy to 490 złotych, powyżej 18 miesiąca życia dziecka to kwota 390 zł. Dałam tylko taka cenę ze względu na to, że nikt nie da 750 złotych – dodaje.
Właścicielka podkreśliła również, że sama próbowała ratować budżet żłobka. Miała pomysły na dodatkowe zajęcia dla dzieci organizowane popołudniami. Chciała także stworzyć oddział przedszkolny, mimo to uzyskała negatywną odpowiedź z miasta.

- Nie chciałem wywoływać specjalnie dyskusji, ale skoro tak się stało, chciałem przypomnieć wszystkim państwu, że rada miasta Jasła życzliwie ustosunkowała się do prywatnego żłobka, ponieważ mieści się w zasobach Zespołu Szkół Miejskich nr 3 w Jaśle. Ma bardzo korzystną cenę, jeśli chodzi o wynajem 400 metrów kwadratowych. Ponadto rada podjęła całkiem niedawno uchwałę pozwalającą na funkcjonowanie żłobka przez 5 lat a więc to daje placówce stabilizację. To nie jest tak, że nie ustosunkowujemy się pozytywnie do tych wniosków - zaznacza L. Znamirowski.
Paczyńska podkreśliła, że będzie zmuszona podnieść opłatę o 200 złotych lub zamknie żłobek. Po tych słowach sprawiła wrażenie osoby, która chciała postawić radę pod ścianą. Rada nie przegłosowała uchwały, a żłobek nie otrzymał dotacji, nawet tych 100 złotych na jedno dziecko. Ośmiu radnych głosowało przeciw, czterech było za i pięciu wstrzymujących się. Po głosowaniu za kulisami komentowano impertynenckie zachowanie właścicielki A. Paczyńskiej.
Postanowiliśmy zapytać senator Alicję Zając, która prosiła radnych o wsparcie placówki, o jej opinię na temat jedynego żłobka w Jaśle i powiecie jasielskim.
- Mój starszy wnuk uczęszczał tam, a w tym roku chodzi moja wnuczka. Dzieci przychodzą do domu i mówią jakie było pyszne jedzenie. Jestem zdziwiona, że w tak ważnej sprawie radni byli przeciwni. Ubolewam nad tym, że byli to radni z Prawa i Sprawiedliwości – podkreśla senator Alicja Zając. - Pani Agnieszka jest bardzo energiczną osobą i dlatego ten żłobek jeszcze istnieje, bo tylko tacy ludzie, którzy wiedzą do czego dażą mogą osiągnąć sukces. Ja z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jest to miejsce wspaniałe dla rozwoju dziecka. Chciałabym, żeby choć jeden miał szansę funkcjonowania w Jaśle – dodaje na zakończenie rozmowy.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl

