Upamiętniono 84. rocznicę zbrodni katyńskiej i 14. rocznicę katastrofy smoleńskiej
Dzisiaj przed pomnikiem Golgota Wschodu upamiętniono ofiary zbrodni katyńskiej i smoleńskiej. 84 lata temu sowieccy oprawcy zamordowali blisko 22 tys. polskich więźniów obozów jenieckich w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Wszyscy zginęli w lesie katyńskim. Wójt Gminy Jasło Wojciech Piękoś przypomniał również wszystkim uczestnikom obchodów nazwiska ofiar katastrofy smoleńskiej.


Uroczystości rocznicowe rozpoczęły się odśpiewaniem hymnu państwowego. W obchodach wzięli udział m.in. włodarze miasta i powiatu jasielskiego, senator Alicja Zając wraz z rodziną, dyrektorzy szkół ponadpodstawowych, służby mundurowe oraz dyrektorzy instytucji kultury, którzy pod pomnikiem złożyli kwiaty i zapalili znicze.

- W Katyniu miało miejsce ludobójstwo dokonane przez funkcjonariuszy NKWD na elicie narodu polskiego: żołnierzach Wojska Polskiego, Korpusu Ochrony Pogranicza, funkcjonariuszach Policji Państwowej, inteligencji i urzędnikach – przypomniał Adam Pawluś, starosta jasielski – Z obozu w Ostaszkowie wywieziono i pozbawiono życia 6311 więźniów, który spoczywają w Miednoje. Ze Starobielska 3820 jeńców, którzy pochowani zostali w Charkowie, z Kozielska 4421 oficerów Wojska Polskiego, których stracono w Katyniu. 3435 jeńców z Kijowa, Chersonia i Charkowa zostało pogrzebanych w Bykowni na Ukrainie. 3770 osób więziono na Białorusi, zamordowano w Mińsku i pogrzebano w Kuropatach. Wszyscy zginęli od strzału w tył głowy, zostali pochowani w masowych grobach – dodał A. Pawluś. Apelował do młodzieży szkolnej o to, aby nie pozostali obojętni, ale walczyli i dbali o zachowanie prawdy historycznej.


Głos zabrała również senator Alicja Zając. - Ci, którzy kochali swoją ojczyznę, byli jej wierni płacili najwyższą cenę. Dla nas dziś żyjących jest obowiązkiem uczestniczenie w takich uroczystościach i przypominanie tych, którzy poświęcili swoje życie dla ojczyzny – podkreśliła A. Zając. - Dzisiaj rano modliliśmy się przy grobie śp. Stanisława Zająca i tam również było nas wielu, za co w imieniu rodziny serdecznie dziękuję. Tak jest od 14 lat i mimo, iż to jest smutny czas, kiedy wspomina się zmarłych, to radosny jest dlatego, że znamy te wielkie osiągnięcia tych wszystkich, którzy pamiętnego 10 kwietnia 2010 r. lecieli do Smoleńska. Lecieli do Katynia, zginęli pod Smoleńskiem – zaznaczyła. - Zgoda, jedność i troska o przyszłość jest naszym obowiązkiem – dodała na koniec.


Uczestnicy uroczystości odmówili modlitwę, którą poprowadził franciszkanin o. Artur Zajchowski.
id
