Urzędniczy spór o niszczejący budynek
W centrum miasta Jasła przy ulicy 3 Maja stoi stary rozpadający się już budynek. Dawne kolejowe przedszkole, które od ponad już 17 lat stoi i niszczeje na naszych oczach, oczach urzędników, władz miasta i nas zwykłych ludzi. Budowla się rozpada gdyż od kilku już lat toczy się spór pomiędzy miastem, a koleją co do własności.
Pierwotnie właścicielem budynku była kolej. Mieściło się tu przedszkole, które skupiało blisko setkę młodych wychowanków. Kamienica to dwa pietra w tym duża liczba pomieszczeń większych i mniejszych, w których maluchy mogły się bawić i spędzać czas pod nieobecność rodziców. W 1990 roku przedszkole przestało funkcjonować, a budynek pozostawiony sam sobie bez zagospodarowania zaczął popadać w ruinę. W myśl obowiązujących przepisów po 10 latach budynek stał się własnością miasta. Od tego czasu zaczęły się spory pomiędzy miastem, a koleją, która postanowiła odzyskać utracone mienie.
W obecnej chwili budynek dawnego przedszkola stoi nadal całkowicie opuszczony. Wybite szyby, zdemolowane wejścia, porysowane i popisane przez wandali ściany straszą przechodniów. Miejsce nie jest w żaden sposób zabezpieczone przed wejściem z zewnątrz. Jest to miejsce gdzie spotykają się bezdomni i chuligani, którzy wykorzystują je do urządzania sobie libacji alkoholowych. Z tyłu budynku jest duży ogród, w którym znajduje się zaniedbana piaskownica, boisko do gry w siatkówkę, brodzik dla dzieci i dużo miejsca, które można by w umiejętny sposób zagospodarować.






Zapytaliśmy mieszkańców pobliskich bloków i przechodniów co sadzą na temat tego opuszczonego budynku i jakie widzą ewentualne jego przeznaczenie:
Pani Maria lat 57 z lekką nostalgią w głosie mówi „ Dawniej to miejsce tętniło życiem, w lecie bawiły się tu dzieci, było dużo śmiechu i zabawy. Zimą jak grzyby po deszczu wyrastały piękne bałwanki lepione przez dzieci. A teraz, miejsce schadzek chuliganów, brud i śmieci – to już nie te czasy – żal patrzeć (…)”
Pan Kazimierz lat 64 „Tylu bezdomnych w zimie niema dachu nad głowa, koczują podworcach i parkach, a tu tyle miejsca można zrobić noclegownie, dom pomocy dla bezdomnych. Nie pozwólmy na takie samozniszczenie.”
Pani Beata lat 32 „Dawniej było przedszkole to i teraz można by było wyremontować i oddać jako przedszkole lub żłobek. W mieście brakuje takich miejsc dla dzieci. Myślę, że władze powinny wygospodarować pieniądze na taki cel.”
Spór trwa nadal, a budowla niszczeje, bez szybkiej decyzji i zagospodarowania budynku jedyna inwestycja, którą będzie można przeprowadzić to wyburzenie.
Jack

