Uwaga! Wilki atakują!
Blady strach padł na pracowników i właścicieli gospodarstwa w Woli Dębowieckiej. Od dziewięciu dni ''coś'' atakuje żyjące tam zwierzęta. Największą stratą jest pięć strusi. Gospodarze przypuszczają, że zagryzły je wilki. Byłby to pierwszy ich atak w tym roku na terenie powiatu jasielskiego. ![]()
- Po raz pierwszy w życiu słyszałem, żeby wilki atakowały na tym terenie - mówi Zbigniew Staniszewski, wójt gminy Dębowiec. ![]()
Fakty mówią same za siebie. Pięć strusi zbroczonych krwią, z ranami szarpanymi na całym ciele i rozpłatanymi tętnicami szyjnymi oraz jeden owczarek podhalański ze śladami kłów na ciele i podgryzioną tętnicą pachwinową, to nie żart. ![]()
Ataki odbywały się nocą![]()
Wszystko zaczęło się w nocy z 28 na 29 października. Pracownicy słyszeli ujadanie psów, ale właściciel zakazał im wychodzić na zewnątrz. ![]()
- Wtedy zginęły pierwsze dwa strusie. Następne zostały zagryzione w nocy z 1 na 2 listopada, a ostatnie dwa z 5 na 6 - opowiada Marek Mroczka, pełnomocnik gospodarstwa.- Te strusie to dla nas spora strata, nie tylko materialna. One były atrakcją dla wszystkich, którzy przyjeżdżali na wypoczynek do Woli Dębowieckiej.![]()
Psy nie reagowały![]()
Sprawa jest dziwna, bo gospodarstwa pilnuje ponad dziesięć dużych psów, które mimo swojej siły nie zareagowały na intruza. ![]()
- Trudno się dziwić, psy boją się wilków. Te, które biegały luzem, uciekły. Nie udało się tylko jednemu, uwiązanemu przy budzie. Wszystkie ślady wskazują na wilka, co potwierdzili myśliwi - dodaje Marek Mroczka.![]()
Pracownicy przypuszczają, że zwierzęta przyszły z pobliskiego Magurskiego Parku Narodowego. Na terenie powiatu jasielskiego zdarzały się już ataki wilków, ale były to pojedyncze przypadki. Od 2000 r. było ich jedenaście. Najczęściej ginęły owce. ![]()
Najwięcej wilczych ataków w Bieszczadach![]()
Na Podkarpaciu ataki wilków zdarzają się najczęściej w powiatach: bieszczadzkim, leskim i sanockim. Zgodnie z wyliczeniami Roberta Nowakowskiego, st. insp. Wydziału Środowiska i Rolnictwa Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, w 2007 roku służby wojewody oszacowały ok. 170 szkód wyrządzonych przez wilki. W poprzednim roku było ich 187. Tylko w obecnym roku wypłacono ok. 212 tys. zł odszkodowań tego typu.![]()
Wojewoda nie wyda zgody![]()
Poszkodowani mieszkańcy Dębowca twierdzą, że w ich przypadku najlepszym rozwiązaniem byłby odstrzał wilków, bo nie warto czekać, aż wyrządzą więcej szkód. Wójt obiecuje interwencje u wojewody.![]()
Niestety, wojewoda nie może wydać pozwolenia na odstrzał wilka, który jest pod całkowitą ochroną. Może to zrobić tylko minister środowiska.![]()
![]()
AGNIESZKA FRĄCZEK![]()
Super Nowości z dnia 08_11_2007

