W benzynie było dużo siarki
Zarzuca się im zgromadzenie w zbiornikach rafinerii, a następnie obrót paliwami niespełniającymi wymagań jakościowych. Grozi im kara grzywny do 500 tys. zł lub kara pozbawienia wolności do lat 3.
W marcu ub. roku inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Rzeszowie przeprowadzili kontrolę na stacji paliw w Jaśle, przy ul. Mickiewicza, należącej do firmy Grosar. Próbka paliwa w postaci benzyny uniwersalnej 95 poddana została badaniom w Instytucie Technologii Nafty w Krakowie, gdzie stwierdzono, iż nie spełnia wymagań jakościowych. Było w niej zbyt dużo siarki - 94,5 mg/kg przy maksymalnej dopuszczalnej zawartości określonej na 50 mg/kg. Potwierdziły to badania próbki kontrolnej przeprowadzone w Centrum Badawczo - Analitycznym w Czechowicach - Dziedzicach.
Nieprawidłowości wykazały także kolejne kontrole przeprowadzone w czerwcu 2005 r., kiedy skontrolowano paliwo - benzynę Pb98 - pobrane z autocysterny należącej do firmy Grosar tuż po wyjeździe z terenu jasielskiej rafinerii oraz we wrześniu 2005 r. na stacji paliw w Wołkowyji, w Bieszczadach. Ponownie stwierdzono zawyżoną zawartość siarki i zaniżoną motorową liczbę oktanową.
Obaj oskarżeni mieli w zakresie obowiązków m.in. nadzór nad produkcją i dystrybucją paliw. Tomasz W. i Robert B. nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Tłumaczą, że stwierdzona zawartość siarki w paliwie mogła być spowodowana np. jego rozwarstwieniem w zbiorniku magazynowym, który nie jest niestety wyposażony w mieszadło.Grozi im kara grzywny do 500 tys. zł lub kara pozbawienia wolności do lat 3.

