W Trzcinicy – mali wojowie pokonali wielkich! Niezwykła niedziela w Karpackiej Troi
27 lipca, Skansen Archeologiczny Karpacka Troja w Trzcinicy zamienił się w gwarne obozowisko z czasów Bolesława Chrobrego. Choć żelazo zbroi grzmiało, a wojowie prezentowali musztrę i fechtunek, to nie oni byli głównymi bohaterami dnia. Prawdziwe emocje rozgrywały się na polu bitwy.
Zachęcamy do obejrzenia fotorelacji z dzisiejszych wydarzeń w Karpackiej Troi – uchwyciliśmy nie tylko potężnych wojów, ale i dzielnych najmłodszych, którzy z zacięciem zdobywali średniowieczne pola chwały. >>>



Już od południa miejsce zapełniało się widzami – od najmłodszych, jeszcze ledwo odrośniętych od ziemi, aż po seniorów. Atmosfera była wyjątkowa – jedni przyszli dla historii, inni dla zabawy, jeszcze inni z ciekawości, bo "coś się dzieje w Troi". A działo się naprawdę sporo.



Po pokazie uzbrojenia Słowian, Wikingów i Koczowników, a także efektownej prezentacji musztry wojów Bolesława, na scenę wkroczyła… armia przyszłości. Dzieci, uzbrojone w tarcze, hełmy i odwagę większą niż niejeden rycerz, ruszyły do ataku podczas konkursów i zabaw na średniowiecznej ścieżce wojownika.




Wśród śmiechu i okrzyków bojowych toczyły się prawdziwe "bitwy" – nikt nie odpuszczał. Kilkuletnie wojowniczki bez litości rozbrajały wikingów, a mali wojowie z błyskiem w oku oblegali drewniane fortyfikacje. Dorośli kibicowali z zapałem, niekiedy sami chcąc rzucić się w wir zabawy – zresztą niektórzy ulegli i równie dzielnie walczyli w konkursie celności.


Było też coś dla umysłu – wykład Michała Przybycienia o armii Bolesława Chrobrego przyciągnął uwagę bardziej dociekliwych, a cenne repliki broni i elementów uzbrojenia pozwoliły zobaczyć z bliska, jak wyglądała siła polskiego średniowiecza.
Dzisiejszy dzień pokazał, że historia to nie tylko podręcznik, ale też świetna zabawa, emocje i wspólne przeżycia. Na kolejny odcinek z cyklu „Od Troi po Bałtyk” trzeba będzie poczekać, ale jedno jest pewne – w Trzcinicy historia naprawdę ożywa.
Red.

