Wyniki wyborów na Podkarpaciu
Wczoraj przez cały dzień dziennikarze Super Nowości przed obwodowymi komisjami wyborczymi prowadzili sondaż. Z naszych badań wynikało, że w województwie największym poparciem wyborcy obdarzyli Platformę Obywatelską. Głosowanie na nią zadeklarowało 40,3 procent naszych respondentów. Na PiS miało głosować 37,9, na LiD 9,9 proc., zaś na PSL 8,9 procent wyborców. Samoobrona, Liga Prawicy Rzeczpospolitej i Polska Partia Pracy osiągnęły na Podkarpaciu wyniki niegwarantujące wejścia do parlamentu.![]()
Wszystkie komisje obwodowe zostały otwarte punktualnie o godzinie 6. Nie zanotowaliśmy żadnych poważniejszych incydentów. Najczęściej mieliśmy do czynienia z pretensjami wyborców, którzy narzekali na zbyt długi, ich zdaniem, czas oczekiwania na wydanie kart i możliwość wrzucenia kart do urny - mówił nam po południu szef Państwowej Komisji Wyborczej w Rzeszowie Tomasz Smoleń. Również Mariusz Skiba, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji, informował nas, że nie zanotowano poważniejszych zakłóceń ciszy wyborczej.![]()
- Mieliśmy chyba pięć zgłoszeń dotyczących rozdawania ulotek i zrywania plakatów - powiedział nam Mariusz Skiba. ![]()
Przedłużona cisza wyborcza![]()
Ciszę wyborczą przedłużono wczoraj do godz. 21. O tej jednak godzinie PKW oświadczyła, że nie może jeszcze ogłosić końca ciszy wyborczej. Ciszę przedłużano kilkakrotnie, tuż przed zamknięciem naszej gazety PKW ogłosiła, że zostanie ona przedłużona do godziny 22.55. Miało to wynikać z serii incydentów, do których doszło w kilku miastach Polski. W jednej z komisji obwodowych w Pile okazało się, że uszkodzona jest pieczęć do stemplowania kart wyborczych. Pieczęć zanurzona w gorącym laku zniszczyła się. Wkrótce jednak udało się znaleźć zastępczą.![]()
Z kolei w komisji obwodowej w Koszalinie głosowanie przedłużono o 25 minut, gdyż jeden z członków komisji omyłkowo wydał jednemu z wyborców spis osób uprawnionych do głosowania. Musiano komisyjnie otwierać urnę. Na warszawskim Ursynowie jeden z wyborców, który omyłkowo wypełnił kartę do głosowania, i zażądał drugiej. Gdy przewodnicząca komisji nie zgodziła się na to, uderzył ją po rękach. Za swój czyn odpowie przed sądem. Wieczorem okazało się z kolei, że cisza wyborcza została przedłużona do 21. W kilkunastu komisjach obwodowych zabrakło bowiem kart do głosowania. ![]()
![]()
n![]()
Super Nowości z dnia 22_10_2007

