Żądania lekarzy
Pacjenci szpitali w Jaśle, Łańcucie, Przeworsku, Krośnie, Tarnobrzegu a także miejskiego w Rzeszowie mogą być spokojni. Po pierwszym stycznia lekarze będą tam pracować normalnie - choć będą dyżurowali na nowych zasadach. W pozostałych szpitalach rozmowy w sprawie organizacji pracy lekarzy wciąż trwają.
Od nowego roku zgodnie z unijnymi przepisami będą oni mogli pracować tylko 48 godzin tygodniowo. Na więcej muszą się zgodzić, ale za dodatkowe pieniądze. Szpital w Jaśle trudne rozmowy ma już za sobą. Wiadomo już że od stycznia lekarze dostaną podwyżki. W zamian zgodzą się na dodatkowe dyżury. W sanockim szpitalu sytuacja częściowo jest już opanowana. W jednym z największych podkarpackich szpitali: Specjalistycznym w Rzeszowie na razie tylko lekarze trzech oddziałów zdecydowali się dyżurować w ramach osobnych kontraktów już podpisanych z dyrekcją. Co z resztą na razie nie wiadomo. Ale większość - między innymi lekarze z oddziału ginekologii i położnictwa - złożyli kolejne już oferty na świadczenie takich usług. Lekarze liczą na porozumienie. Podobnie jak dyrektor szpitala. Ostateczne decyzje mają zapaść w poniedziałek. Lekarze zapewniają, że zrobią wszystko aby ten awaryjny plan nie musiał być wprowadzony w życie. Wprowadzenie dwuzmianowego, 12 godzinnego systemu pracy lekarzy oznacza że szpitalne oddziały - przede wszystkim te zabiegowe nie będą mogły normalnie pracować. Przy dwóch lekarzach na zmianie sytuacja może się okazać jeszcze trudniejsza niż podczas lekarskiego strajku.
Marek Winiarski, Beata Wolańska/TVP 3 Rzeszów

