Zalewa nas woda!
Gdy przychodzą roztopy i ulewy, państwo Pacowie drżą. Wiedzą, że niedługo znów będą mieć wodę w piwnicy. Jest to, jak twierdzą, efekt braku prawidłowego odwodnienia, którego nie zrobiono przy budowie chodników. Woda podlewa również sąsiadów. Niektórzy z nich nie zgadzają się na pewne rozwiązania, nam udało się pomóc w rozwiązaniu tego problemu.![]()
Woda, która podtapia Paców, płynie rowem biegnącym od głównej drogi Jasło - Nowy Żmigród. Na pograniczu są posesje Paców i ich sąsiadów. Rów jest stary, wykopany kilkadziesiąt lat temu. Dawniej był drożny, bo każdy czyścił go sobie na własny użytek i woda spływała nim do rzeki. ![]()
- Teraz sąsiedzi, którym nie był potrzebny, zasypali jego część. Efekt jest taki, że woda nie mając innego ujścia, zalewa nam podwórko i piwnicę. Wszystko mam zawilgocone, pogniłe - mówi Józef Pac.![]()
Zapomniano o odwodnieniu![]()
Jak opowiada Wanda Pac, wszystko rozpoczęło się w 2001r., kiedy Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich budował chodniki. Do tej pory rowy były trawiaste i nadmiar wody wsiąkał w ziemię. ![]()
- Wtedy wybetonowano rowy, zrobiono studzienkę kanalizacyjną, ale nie pomyślano o odprowadzeniu wody - skarży się pani Pac.![]()
Pacowie interweniują w tej sprawie od lat u wójta, mieli rozprawę w kolegium w Krośnie, ale bez większych możliwości poprawy sytuacji. ![]()
Sąsiedzki problem rozwiąże inny rów![]()
- Najprostszym rozwiązaniem byłoby przekopanie na powrót starego rowu, jak to było przez lata - mówi Bronisława Czajka, której woda też zalewa dom.![]()
Na takie rozwiązanie nie godzą się inni sąsiedzi, wzdłuż posesji których biegnie ten rów.![]()
- Tym rowem oprócz wody płyną też ścieki, smród jest czasem nie do zniesienia. Inni też nie chcą być otoczeni przez rowy ze wszystkich stron - mówi Adam Dąborowski, sąsiad Paców.
![]()

