Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Zimowy krajobraz Kotani na płótnie

4

Niektórzy są tu pierwszy raz, inni przyjeżdżają co roku, bo jak mówią Kotań ma swój urok i klimat. Tu także nawiązują się przyjaźnie. Plener malarski, który jest tu organizowany od trzech lat, jest także sposobem na życie i doskonałym warsztatem dla amatorów. - Na stare lata znalazłam sobie sposób na życie. Od dziecka jeździłam konno, kocham konie i są mi bardzo bliskie. Wydawało mi się, że nigdy nie będę tego potrafiła robić, bo to trudne. Wszyscy mi mówili, że chyba zwariowałam, zaczynając malowanie od koni. Uparłam się i poszło – mówi Teresa Komornicka z Iwonicza, ogrodnik z wykształcenia.

Z reguły w tygodniowych plenerach uczestniczy od 10 do 12 osób. W tym roku jest ich 11, głównie z Polski południowej, m.in. Krosna, Sanoka czy Rzeszowa. - Warunki są takie, że staramy się, aby w pokoju było po dwóch artystów. Nie ma sensu ściągać tu więcej ludzi, bo artyści muszą mieć miejsce do pracy – wyjaśnia Piotr Wróbel, kierownik ośrodka diecezji rzeszowskiej w Kotani.

Podczas tych warsztatów panuje rodzinna atmosfera, co niewątpliwie wpływa na jakość i ilość tworzonych prac. - Wszyscy się znamy, ja wiem kogo na co stać. Bardzo ważna jest ta przyjazna atmosfera. W takim środowisku nie boimy się krytyki, możemy swobodnie wyrazić swoje uczucia, emocje, co ma odzwierciedlenie na płótnach. Malujemy nie tylko pejzaże, ale także emocje, problemy egzystencjalne, bo to co w nas siedzi możemy spokojnie wyrzucić na płótna – mówi Iwona Jankowska-Kozak, komisarz pleneru.

Artyści mają doskonałą okazję do wzajemnej wymiany doświadczeń, ale też poznania siebie, zawarcia nowych przyjaźni. Bo tu spotykają się ludzie podobni do siebie, tacy którzy mają te same pasje i zainteresowania, na co dzień tworzą, malują i organizują wystawy. - Tutaj mamy okazję poznać się bliżej, poznać nasze możliwości. Plener to także miejsce różnych poszukiwań artystycznych, doświadczeń oraz świetna atmosfera. Ci ludzie nie mogą się zamknąć, ponieważ jest tu życie towarzyskie. Nauczą się czegoś nowego i będą nowe emocje, które będą przerzucać na swoje prace– podkreśla Jankowska-Kozak.

Swojej twórczości nie traktują jednak jako sposobu na zarobienie pieniędzy. - Nie jest to zarobkowe zajęcie, ale staram się, żeby moje malowanie było bezkosztowe. Staram się nie obciążać domowego budżetu, chociaż różnie z tym bywa – dodaje pani Teresa.

Wśród uczestników pleneru jest także Georgij Szerstobitow z Kijowa, który od lat mieszka i tworzy w Łańcucie. Tam też pomaga córce prowadzić galerię. Na plenery zaczął jeździć dopiero od ubiegłego roku. Do Kotani przyjechał, bo do pracy twórczej inspiruje go przyroda. - Mam taki charakter, że źle mi pracować w terenie, a plenery dla mnie to rzecz nowa i bardzo ciekawa. Można zobaczyć dużo nowych rzeczy i czegoś się nauczyć. Ale to też poznanie nowych ludzi. Tutaj przyjechałem, żeby zobaczyć cerkwie i góry – mówi nam artysta, który specjalizuje się w pejzażu i portrecie.

Zimowym krajobrazem zachwycona jest też Zuzanna Kud, artysta plastyk profesjonalny z Rzeszowa. - Najbardziej przyciągają cerkwie i rzeki, które fascynują oraz zimowe zachody słońca. Panie bardzo chętnie malują okolice widziane z drogi. Możemy zobaczyć strukturę pejzażu gór, jak kształtują się drzewa na tle chmur i bieli, która nas otacza. Teraz jest mróz, to z kolei powoduje, że jesteśmy zmuszeni do pracy w większych skupiskach, to nas integruje, zachęca do dłuższych rozmów - podkreśla plastyczka.

Mirosław Szudy z Jasła, z wykształcenia grafik, na co dzień nauczyciel w Liceum Plastycznym w Krośnie jest zachwycony otaczającym go pięknem, narzeka jednak na brak słońca. - Brakuje nam trochę słoneczka do zadań malarskich. Ale mamy tu do czynienia z piękną architekturą, która stanowi niesamowite inspiracje, jeśli chodzi o dzieła architektoniczne i rzeźbiarskie – przekonuje M. Szudy.

Warsztaty zawsze kończą się wernisażem. Artyści sami wybierają swoje prace, które chcą pokazać. W tym roku po raz pierwszy będzie można zobaczyć i kupić w Muzeum Regionalnym w Jaśle. Otwarcie wystawy poplenerowej odbędzie się 25 lutego o godz. 17.00.

W imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy.

 

(kp)

Reklama

Komentarze: 4

Dodaj komentarz Widok:
0
@ do do zorro94
dnia 31.01.2011, 00:27 · Zgłoś
Zgadzam się z zorro94. Ujęcie powinno być robione z większej odległości, bo naprawdę powyższy efekt jest fatalny. Tym bardziej,że to fotografia jak piszesz na żywo, a nie w studio. I to nie pierwszy artykuł z takimi zdjęciami. Chyba nie cieszy cię, gdy ktoś patrząc na zdjęcie swojej twarzy, które ty zrobiłeś, syczy... o Jezuuuu...zamiast być dumny z tego, że pisze się o nim coś fajnego w internecie. Nie przyjmuj tego jako krytykę tylko szczerą poradę.
Odpowiedz
0
@ zorro94
dnia 30.01.2011, 16:30 · Zgłoś
Naucz się czytać ze zrozumieniem: nie krytykuję wyglądu osób, tylko to, w jaki sposób ktoś te sympatyczne osoby pokazuje....
Odpowiedz
0
@ do zorro94
dnia 29.01.2011, 19:53 · Zgłoś
Pokaż się to ocenimy, cz twój wygląd jest korzystny. To są zdjęcia wykonane podczas rozmowy na żywo, a nie w studio, i dla jasności nie są to obrazy.
Odpowiedz
0
@ zorro94
dnia 28.01.2011, 19:30 · Zgłoś
Nie rozumiem, kto robi takie niekorzystne zdjęcia czy stop klatki? Amatorszczyzna. Osoby, które widzimy na zdjęciach, powinny złożyć zażalenie.
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.