Zmiany w przepisach są konieczne. Co czwarte zwierze umiera w schronisku
Raport Najwyższej Izby Kontroli wykazał jak wiele jeszcze należy zrobić, by poprawić opiekę nad zwierzętami. Aż 86% sprawdzonych przez instytucję miejsc nie spełnia warunków do przetrzymywania psów i kotów, a co czwarte zwierze umiera w przepełnionych schroniskach.

Samorządy wydawały pieniądze firmom zajmującym się wyławianiem zwierząt, jednak połowa skontrolowanych gmin nie miała pojęcia, co się stało z psami i kotami, które trafiły do schroniska. Ponad połowa tych placówek skontrolowanych przez NIK nie spełnia właściwych warunków do ich przetrzymywania. Jak się okazało większość gmin była zainteresowana jedynie wyłapywaniem bezdomnych psów i kotów.
- Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt przygotowuje nowelizację ustawy o ochronie zwierząt m.in. właśnie z protokołami pokontrolnymi NIK, za które bardzo dziękujemy, ponieważ one uświadomiły nam, jaka jest skala patologii – podkreśla przewodniczący zespołu Paweł Suski, poseł na Sejm. – Mnóstwo pieniędzy publicznych wyrzucanych jest w błoto. Tak naprawdę finansuje się działalność hycli, instytucji, czy też firm, podmiotów zajmujących się wyłapywaniem bezdomnych zwierząt donikąd. Często się zdarza, że zwierzętami nikt właściwie się nie opiekuje – dodaje.
W ślad za tymi informacjami i raportem NIK-u przygotowywane są zmiany w prawie. – Te wszystkie wnioski z kontroli, jak realizowana jest opieka nad bezdomnymi zwierzętami znalazły się w nowelizacji przepisów przygotowanych przez posłów z parlamentarnego zespołu. Pamiętajmy, najlepszy pomysł legislacyjny staje się prawem dopiero w momencie jego uchwalenia przez parlament, dlatego rozmawiałem z marszałkiem Sejmu i Senatu o potrzebie szybkiej realizacji wniosków NIK-u. Miejmy nadzieję, że dzięki temu poprawimy warunki opieki nad zwierzętami w Polsce – zaznaczył prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski.
NIK w swoim raporcie wskazał istotne kierunki zmian w prawie. Wśród wniosków de lege ferenda są:
- ustawowy obowiązek rejestracji i znakowania psów (tzw. czipowanie), które pozwoli na śledzenie losów wyłapywanych zwierząt, a także sprawdzenie, czy trafiły do schroniska oraz kiedy oddano je do adopcji. Brak znakowania umożliwiał nieuczciwym przedsiębiorcom pozbywanie się (uśmiercanie) wyłapanych psów przed oddaniem ich do schroniska albo pozbywanie się ich (uśmiercanie) na terenie schroniska;
- prawny wymóg umożliwiający prowadzenie schroniska pod warunkiem wydania przez inspekcję weterynaryjną decyzji stwierdzającej spełnienie przez wszystkich niezbędnych warunków;
- zobligowanie gmin do określenia w umowach z hyclami schronisk, do których mają trafić wyłapane zwierzęta, a w umowach ze schroniskami do formułowania precyzyjnych wymagań dotyczących opieki nad nimi. Gminy muszą też gwarantować sobie w umowach możliwości prowadzenia w schroniskach kontroli w oparciu o wskazane dokumenty do prowadzenia których schronisko w umowie zostanie zobowiązane;
- wprowadzenie w ustawie obowiązku opieki nad bezdomnymi zwierzętami, (co uczyni z wyłapywania tylko pierwszy etap w procesie zapewnienia opieki, którego następstwem będzie umieszczenie bezdomnego zwierzęcia w schronisku i przeprowadzenie adopcji), zamiast dotychczasowego obowiązku ochrony przed nimi, (co prowadziło do wyłapywania psów i kotów, dla których nie było miejsc w schroniskach);
- ustanowienie gminnych programów opieki nad bezdomnymi zwierzętami aktami prawa miejscowego, (dzięki czemu zyskają moc prawną, równocześnie umożliwi to rozliczanie władz samorządowych z realizacji prawa).
(icz)/NIK
