Czarni byli o krok od derbowego zwycięstwa. Stal Sanok uratowała remis w końcówce
Niewiele zabrakło, aby Czarni Jasło wrócili z Sanoka z kompletem punktów. W sobotnich derbach IV ligi podkarpackiej jaślanie przez niemal całe spotkanie prowadzili z Geo-Eko Ekoball Stalą Sanok 1:0. Gospodarze wyrównali dopiero w 87. minucie. Emocje trwały jednak do ostatnich sekund – w doliczonym czasie Stal zmarnowała rzut karny i ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1.




Sobotnie spotkanie na stadionie „Wierchy” w Sanoku zapowiadało się jako jedno z ciekawszych wydarzeń kolejki. Rywalizacja Stali z Czarnymi od lat wzbudza dodatkowe emocje, a gospodarze jeszcze przed pierwszym gwizdkiem podkreślali derbowy charakter meczu i mobilizowali swoich kibiców do licznego pojawienia się na trybunach.
Czarni bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie. Już w 9. minucie jaślanie objęli prowadzenie 1:0. Karol Potera dostał piłkę w polu karnym i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Stali, wyprowadzając Czarnych na prowadzenie 1:0. Taki rezultat utrzymywał się przez całą pierwszą połowę i niemal do końca meczu.



Po zmianie stron gospodarze szukali okazji do wyrównania, natomiast Czarni długo skutecznie bronili jednobramkowej przewagi. Wszystko wskazywało na to, że komplet punktów pojedzie do Jasła.
Dopiero w 87. minucie Stal Sanok doprowadziła do remisu 1:1. Wynik nie uległ już zmianie i oba zespoły podzieliły się punktami.
Geo-Eko Ekoball Stal Sanok – Czarni Jasło 1:1 (0:1)
Dla Czarnych może pozostać niedosyt, ponieważ zwycięstwo było bardzo blisko. Z drugiej strony punkt zdobyty na trudnym terenie w derbowym spotkaniu również ma swoją wartość.
Red.|Fot. Czytelnik

