Kolejny różaniec przed jasielskim szpitalem. „Będziemy tutaj konsekwentnie”
W niedzielę, 9 sierpnia, przed Szpitalem Specjalistycznym w Jaśle po raz kolejny zgromadziły się osoby sprzeciwiające się wykonywaniu aborcji w tej placówce. Uczestnicy wspólnie odmówili różaniec, a głos zabrali Krzysztof Kasprzak, Konrad Marek oraz poseł Maria Kurowska.



Niedzielna modlitwa była kolejną odsłoną akcji prowadzonej przed jasielskim szpitalem. Jej uczestnicy deklarują, że zamierzają regularnie pojawiać się w tym miejscu, domagając się zaprzestania wykonywania aborcji w placówce.
Przed rozpoczęciem różańca Krzysztof Kasprzak zwrócił się bezpośrednio do władz szpitala oraz powiatu jasielskiego. Przekonywał, że protestujący nie zamierzają rezygnować ze swoich działań.

– Ona doprowadzi do tego, że Podkarpacie znów będzie regionem bez aborcji, że ten szpital wycofa się z tych aborcji, że przestanie je robić. Widzimy paniczne ruchy ze strony starostwa, które nadzoruje i ze strony szpitala. Musicie wziąć odpowiedzialność za to, co zrobiliście. Bardzo nam przykro. Nie było przymusu abortowania. Nie ma takiego obowiązku – mówił Krzysztof Kasprzak, członek zarządu Fundacji Życie i Rodzina.
W dalszej części wystąpienia argumentował, że jasielski szpital może w każdej chwili zdecydować o zaprzestaniu wykonywania zabiegów.
– Większość szpitali w Polsce nie abortuje, tylko nieliczne szpitale się na to decydują. Znaleźliście się w gronie tych szpitali, które ukryły się hańbą, więc teraz musicie ponieść tego konsekwencje. Macie możliwość zaprzestania abortowania, macie możliwość wydania oświadczenia publicznego, że przestajecie wykonywać zabiegi aborcji. Różaniec wtedy zniknie – stwierdził.



Kasprzak zapowiedział jednocześnie, że modlitwy będą odbywać się nadal, jeżeli stanowisko placówki nie ulegnie zmianie.
– Wasza decyzja, abyście to zrobili. Jeżeli nie, to my będziemy tutaj konsekwentnie, aż modlitwą, doprowadzimy do tego, że żadne dziecko w tym konserwatywnym regionie nie będzie traciło życia. To jest wasza decyzja, wasz wybór. Nie powinniście byli nigdy tego robić. Dziwię się, że w takim regionie się ktokolwiek znalazł, odważył i zdecydował mordować dzieci nienarodzone – powiedział.
Konrad Marek: „Dziś nie stoimy tutaj dla polityki”

Przed zgromadzonymi wystąpił również Konrad Marek z Prawa i Sprawiedliwości. Na początku swojego wystąpienia zaznaczył, że jego obecność przed szpitalem – jak przekonywał – nie ma charakteru politycznego.
– Drodzy Państwo, dziś nie stoimy tutaj dla polityki. Stoimy tutaj dla tych, którzy nie mogą jeszcze krzyczeć, nie mogą się bronić, nie mogą powiedzieć mamo pozwól mi żyć. Aborcja nie jest żadnym prawem do wygody. To decyzja, w której najbardziej bezwzględne zostaje istota pozbawiona możliwości przeżycia. Możemy mieć różne poglądy, możemy się wspierać, należyć do różnej organizacji, partii, ale jest jedna granica, której człowiek nie może przekraszać. Granica odebrania życia niewinnemu dziecku – mówił Konrad Marek.



W kolejnej części przemówienia podkreślał, że jego zdaniem osoby sprzeciwiające się aborcji powinny publicznie zabierać głos w tej sprawie.
– Jeżeli silniejszy ma prawo decydować, czy słabszy będzie żył, to pytam, dokąd prowadzi nas takie myślenie? Jaką rzeczywistość tworzymy dla naszych przyszłych pokoleń? My jesteśmy odpowiedzialni za rzeczywistość, Szanowni Państwo. Nie wolno nam milczeć, nie wolno nam udawać, że nie ma żadnego problemu. Musimy być głosem tych ludzi, którzy są zabijani. Dlatego mówię dziś jasno. Życie trzeba chronić, a nie usprawiedliwiać i nie odbierać. I będziemy o tym mówić głośno, bez strachu, bez wstydu i bez względu na polityczną cenę. Bo życie nie potrzebuje pozwolenia większości, ale mieć wartość – powiedział.



Marek odniósł się także do relacji pomiędzy władzami powiatu jasielskiego a organizatorami akcji. Mówił między innymi o sprawie związanej z użyciem herbu powiatu.
– Szanowni Państwo, chciałbym się jeszcze wypowiedzieć w imieniu powiatu jasielskiego, którego jestem byłym pracownikiem, zwolnionym za nowych rządów, że powiat jasielski targnął się na Waszą fundację, targnął się na Waszą organizację, podając do prokuratury sprawę związaną z użyciem Waszego herbu. To jest powiat okryty hańbom za tego zarządu, szanowni Państwo, żeby doprowadzać do takich rzeczy. Stajemy murem za fundacją, stajemy murem za życiem – mówił Konrad Marek.
Maria Kurowska mówiła o demografii i apelowała do lekarzy


W niedzielnym zgromadzeniu uczestniczyła również poseł Maria Kurowska. W swoim wystąpieniu podziękowała osobom, które przyszły na wspólną modlitwę, a następnie odniosła się do sytuacji demograficznej w Polsce.
– Aborcja nie jest okej, że aborcja to jest zamordowanie, odebranie życia maleńkiemu dziecku. Ale pragnę podziękować również tym wszystkim, którzy przyszli na tę modlitwę. Tym Państwu, którzy przybyliście tutaj z naszych okolic, dla których temat życia dzieci nie jest obojętny – mówiła Maria Kurowska.
Poseł zwracała uwagę na malejącą liczbę urodzeń i przekonywała, że – w jej ocenie – ochrona każdego poczętego dziecka ma również znaczenie dla przyszłości kraju.
– Szanowni Państwo, dzisiaj w Polsce to już nie jest kryzys demograficzny, to jest katastrofa demograficzna. Te najnowsze badania, które widziałam mówią, że w bardzo szybkim tempie, tak jak w tej chwili, gdy jest tak niski przyrost naturalny, to te wszystkie wcześniejsze prognozy były bardzo optymistyczne, a tak naprawdę my jako naród przy takim tempie demografii zaginiemy. Po prostu nas nie będzie i dlatego tak ważne jest, aby ocalić każde dziecko, które się poczęło – powiedziała.


Maria Kurowska skierowała następnie apel do kobiet, mężczyzn, rodzin oraz lekarzy. W swoim wystąpieniu mówiła również o – jej zdaniem – psychicznych konsekwencjach aborcji.
– I pragnę też apelować do wszystkich lekarzy, do rodzin, do młodych mążąków, głównie do dziewczyn, ale też i do mężczyzn, bo to nie jest tylko zabicie dziecka aborcja, to jest też zabicie duszy matki, dziewczyny, kobiety. To nie jest obojętne. Gabinety psychiatryczne dzisiaj zapełniają się kobietami i bardzo często zwierzają się, że to się dzieje po aborcji, bo to jest tak, że przed jakimś złym czynem to wszystko wydaje nam się, że to jest konieczne, że to jest dobre, a już po tym złu, które się wydarzy, nagle odkrywają się oczy, że to było straszliwe zło – mówiła.
Kontynuując swoją wypowiedź, poseł podkreślała także rolę ojców i apelowała, aby również mężczyźni zabierali głos w podobnych sytuacjach.
– I to, ten fakt, że dziecko zostało zabite w łonie matki, z tą matką jest do końca życia, sama ma wiele świadectw, kiedy ucieknie gdzieś w samolocie nawet. Czy w innych miejscach przychodzą i mówią, że jak to jest głęboko z nimi właśnie ten fakt, że kiedyś w głębokiej młodości dokonało się właśnie zabicia dziecka. Ale też apeluję do mężczyzn, bo to przecież nie są tylko dzieci tej matki, to są też wasze dzieci i nie możecie się godzić na to, aby były zabijane – powiedziała.



Kolejną część swojego wystąpienia skierowała bezpośrednio do lekarzy, zachęcając ich, aby – jak mówiła – robili wszystko, by przekonać kobiety do kontynuowania ciąży.
– I apeluję do lekarzy, uświadomcie matką, że to nie jest tylko takie nic. Nie, to jest dziecko. Tak jak nikt nie ma wątpliwości, że jeżeli kotka będzie miała kocięta, to od pierwszego dnia są tam kociątka tak samo i jeżeli matka ma dzieci, od pierwszego dnia tam jest człowiek. I to już jest udowodnione naukowo i nie mamy wątpliwości. Dlatego uświadomcie, dajcie tej matce, aby posłuchała bicia serca tego dziecka. Róbcie wszystko, aby ocalić każde dziecko, ale nie proponujcie, nie namawiajcie, nie straszcie, że dziecko będzie niepełnosprawne, bo często te niepełnosprawności daje się leczyć – mówiła Maria Kurowska.
Poseł nawiązała również do przypadków, w których – według jej relacji – diagnozy dotyczące stanu zdrowia dziecka nie potwierdziły się po porodzie.
– A nigdy nie wiemy do końca, czy dziecko to było rzeczywiście chore, a może było zdrowe, bo ileż jest przypadków, że zdrowe dzieci, dzielne matki ocaliły i urodziło się zupełnie zdrowe dziecko. Także dziękuję Wam wszystkim, bo tak jak kliniki aborcyjne w Stanach Zjednoczonych upadają, nie wskutek jakichś wielkich protestów, ale właśnie modlitwy, tak myślę, że w tym miejscu ta modlitwa jest zasadnicza, ważna, absolutnie – powiedziała.
Kończąc wystąpienie, Maria Kurowska podziękowała uczestnikom oraz osobom zaangażowanym w organizację spotkania.
Jak zapowiedzieli organizatorzy, akcja ma być kontynuowana. Kolejny różaniec przed jasielskim szpitalem zaplanowano na 13 września.
AJ


