Pożar strawił zabytkowy kościół z Bączala Dolnego. Śledczy wykluczyli jedną z przyczyn. Co naprawdę się wydarzyło?
Ogień doszczętnie zniszczył zabytkowy drewniany kościół św. Mikołaja wraz z jego wyposażeniem. Po dwóch miesiącach od dramatycznego pożaru w sanockim skansenie pojawiły się nowe ustalenia. Biegły wykluczył usterkę instalacji elektrycznej jako przyczynę tragedii. Co zatem doprowadziło do zniszczenia historycznej świątyni? Odpowiedź na to pytanie wciąż pozostaje nieznana, a prokuratura zapowiada, że na kluczową opinię trzeba będzie poczekać co najmniej do początku przyszłego roku.

________ Fot. mł. bryg. Krzysztof Adamczyk|PSP Sanok
Do pożaru doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia 2026 roku na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, jednego z najbardziej rozpoznawalnych skansenów w Polsce. Ogień strawił zabytkowy, drewniany kościół pw. św. Mikołaja wraz z całym wyposażeniem. Płomienie uszkodziły również sąsiadujące z nim obiekty muzealne.
Zniszczenia były ogromne, a ustalenie przyczyny pożaru stało się przedmiotem śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Krośnie.
Instalacja elektryczna nie była przyczyną pożaru
Od czasu zdarzenia śledczy przeprowadzili szereg czynności. Zabezpieczono dokumentację, przesłuchano świadków oraz powołano biegłych, których zadaniem jest ustalenie okoliczności pojawienia się ognia.
Najnowsze informacje przekazane przez krośnieńską prokuraturę rzucają nowe światło na sprawę. Do śledczych wpłynęła już opinia specjalisty z zakresu energetyki i elektryczności.
– Z opinii biegłego wynika, że przyczyną pożaru nie była usterka instalacji elektrycznej – przekazała dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie.
Choć wykluczono jedną z możliwych przyczyn, nadal nie wiadomo, co doprowadziło do pojawienia się ognia. Dotychczasowa opinia nie pozwala wskazać źródła pożaru.
Na odpowiedź trzeba będzie poczekać kilka miesięcy
Kluczowe znaczenie dla dalszego postępowania będzie miała opinia biegłego z zakresu pożarnictwa. To właśnie jego ustalenia mają pomóc w ostatecznym wyjaśnieniu okoliczności zdarzenia.
Jak informuje rzecznik krośnieńskiej prokuratury, dokument ten ma trafić do śledczych nie wcześniej niż na początku 2027 roku.
Oznacza to, że na wyjaśnienie przyczyn sierpniowego pożaru trzeba będzie poczekać jeszcze co najmniej kilka miesięcy.
Śledztwo w sprawie zagrożenia dla ludzi i mienia
Postępowanie prowadzone jest w kierunku przestępstwa określonego w art. 163 § 1 pkt 1 Kodeksu karnego, dotyczącego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.
Samo przyjęcie takiej kwalifikacji prawnej nie przesądza jednak, że doszło do celowego podpalenia. Przyczyna pożaru pozostaje przedmiotem ustaleń.
Prokuratura nie ujawnia obecnie dodatkowych szczegółów, powołując się na dobro prowadzonego śledztwa.
Na razie pewne jest jedno – zabytkowa świątynia, która stanowiła część historycznej zabudowy sanockiego skansenu, została bezpowrotnie zniszczona przez ogień. Dlaczego doszło do pożaru? Odpowiedź mają przynieść kolejne ustalenia biegłych.
Pisaliśmy o tym: W Sanoku spłonął XVII-wieczny kościół z Bączala Dolnego. Przez blisko 300 lat stał na Jasielszczyźnie
Źródło: Prokuratura Okręgowa w Krośnie

