Uciekał przed policją, bo bał się, że straci prawo jazdy
Wczoraj wieczorem policjanci ruszyli w pościg za młodym motocyklistą, który jadąc ponad 100 km/h nie zatrzymał się, mimo wydawanych przez funkcjonariuszy sygnałów. Uciekał, bo bał się, że straci prawo jazdy. Choć udało mu się zgubić pościg, to niedługo potem sam zgłosił się na komendę.

fot. Pixabay.com
Wczoraj wieczorem policjanci z wydziału ruchu drogowego dokonywali pomiaru prędkości przy ul. Mickiewicza w Jaśle. Około godziny 20.30 zauważyli, że jadący w kierunku Jasła motocyklista przekroczył dozwoloną prędkość o 64 km/h.
Mając na liczniku 114 km/h nie zastosował się do policyjnych sygnałów. Funkcjonariusze ruszyli za uciekinierem w kierunku Hankówki. Podjęli pościg przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Choć motocykliście udało się uciec przed policją, ci szukali go w miejscu zamieszkania. Na terenie jego posesji dostrzegli motocykl, jednak bez kierowcy jednośladu.
Po kilku godzinach młody jaślanin sam zgłosił się na komendę jasielskiej policji.Jak wyjaśnił uciekał, bo bał się, że straci prawo jazdy. I tak też się stało. Tyle, że oprócz jego utraty prowadzone jest wobec kierowcy postępowanie karne za nie zatrzymanie się do kontroli i przekroczenie dozwolonej prędkości. Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
id

