Witold Lechowski poczuł skruchę i przeprosił?
Na dzisiejszej sesji Rady Powiatu zostało przyjęte oświadczenie, w którym radni wyrażają dezaprobatę wobec zachowania radnego Witolda Lechowskiego w Zespole Szkół w Nowym Żmigrodzie. Takie słowa m. in. jak : „ To jest klika, która się dorwała do władzy i chce zniszczyć Żmigród”, czy „ Oni głosują jak maszynki” są zdaniem przewodniczącego Bogusława Kręcisza niewłaściwe i niegodne słów nauczyciela...

Radni z PiS-u starali się bronić osobę kolegi, radnego Witolda Lechowskiego, który występował po stronie mieszkańców i uczniów na spotkaniu w Zespole Szkół w Nowym Żmigrodzie. Radny Adam Pawluś uważa, że oświadczenie jest formą, która ma na celu wywrzeć presję na radnych opozycji, aby nie występowali w obronie kontrowersyjnych decyzji.

Oświadczenie Radnych Powiatu jest formą protestu na tego typu zachowanie i wypowiedzi w stronę innych osób. Słowa użyte przez radnego Lechowskiego w Nowym Żmigrodzie „To jest klika, która dorwała się do władzy i chce zniszczyć Żmigród. Chce zlikwidować szkołę po prostu. Chce zlikwidować szkołę w Nowym Żmigrodzie". Oni głosują jak maszynki. Jest zawsze 14:9. PiS „przeciw", oni „za" z tymi ludźmi nie da się dyskutować" są uznane, jak wynika z oświadczenia, za obraźliwe i krzywdzące, które mogą narazić władze powiatu na utratę zaufania ze strony społeczeństwa. - Będziemy się nazywać kliką bo to jest dla nas wygodne, mówić że głosujemy jak maszynki. Przepraszam, czy radni którzy głosują przeciw też głosują jak maszynki? - pytał Adam Kmiecik, starosta jasielski.
Były przekłamania?

Wiceprzewodniczący Rady Powiatu, Grzegorz Pers powrócił do sytuacji, kiedy to młodzież na spotkaniu w Nowym Żmigrodzie trzymała transparenty z hasłem „Nie zamykajcie szkoły”. - Chciałem zauważyć, że hasła wypisywane na transparentach"Nie zamykajcie szkoły" były przekłamaniem. Zamiar odnośnie ograniczenia, wynikał z niżu demograficznego. Przez dwa lata nie udało się otworzyć dwóch kierunków. To co dzisiaj chcemy wyrazić, to dezaprobatę wobec form wyrażania swoich opinii – stwierdził Grzegorz Pers, wiceprzewodniczący Rady Powiatu.
Dyskusja jak pod budką z piwem...

Rozmowy na temat nieodpowiedniego zachowania, zeszły do przeprosin, których Radni Powiatu nie usłyszeli, aż do dnia dzisiejszego. Tadeusz Górczyk, Etatowy Członek Zarządu pozwolił sobie na chwilę refleksji, powracając do chwil, kiedy to on musiał przepraszać. - Ja na tej sali przez poprzednie cztery lata, trzy razy przeprosiłem za błędy, które popełniłem. Dostałem pismo od Zarządu, że naruszyłem jego dobra. Potrafiłem przyznać rację, że powiedziałem zbyt ostro. Dyskutujemy coraz rzadziej, a coraz częściej to wygląda jak dyskusja pod budką z piwem. To jest przykre. Nie obrażajmy innych. Słowo przepraszam zawsze będzie słowem magicznym. Ja nadal czekam na słowo przepraszam – powiedział Tadeusz Górczyk, Etatowy Członek Zarządu.
Wyjaśnienia i... przeprosiny...

Radny Witold Lechowski ośmielił się wytłumaczyć radnym, dlaczego użył ostrych słów na spotkaniu w Zespole Szkół w Nowym Żmigrodzie. Jego zdaniem, radni z opozycji są niedopuszczani do pracy w komisjach. - Przypomnijcie sobie Państwo debatę na temat liczby radnych w komisjach. Czy słuchaliście Państwo naszych argumentów? Czy mieliście z góry ustalone, że trzeba wyciąć klub PiS-u z komisji? Czy jest jakikolwiek przypadek w Polsce, żeby nie dopuszczać radnych do pracy w komisjach? Nie ma, bo sprawdzałem. Jest tylko jeden przypadek - w Jaśle. Dlaczego? Dlatego ze ktoś kogoś nie lubi? Moją intencją nie było nikogo obrażać. Pojechałem tam, żeby się wypowiedzieć w obronie szkoły. Wiem ze nie chodzi o dzieci, o pieniądze, ale o osobiste urazy. Jeżeli się Państwo czujecie obrażeni, bardzo serdecznie przepraszam – powiedział Witold Lechowski, radny powiatu.

Oświadczenie złożone przez kluby radnych z Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Przymierza Samorządowego Podkarpacia zostało przyjęte 13 głosami „za” i 9 „przeciw”.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl
