Dwóch mężczyzn odpowie za skażenie ziemi w Błażkowej
Galaretowata maź, która została spuszczona z cysterny początkiem października wciąż zalega na terenach leśnych w Błażkowej. Koszt usunięcia odpadu wraz z rekultywacją terenu wyniesie około 50 tysięcy złotych. Policjanci z Jasła ustalili sprawców, którzy spowodowali zanieczyszczenie. Okazali się nimi 28 i 41-letni mieszkańcy Jaworzna, pracownicy firmy z województwa śląskiego świadczącej m.in. usługi w zakresie transportu substancji niebezpiecznych.

Na terenach leśnych w Błażkowej wciąż zalegają porzucone początkiem października odpady niebezpieczne. Co zrobiono do tej pory w tej sprawie? Ilekroć pytamy otrzymujemy odpowiedź, że cały czas trwają rozmowy i ustalenia. Wójt Brzysk zasięgnął wiedzy na temat kosztu usunięcia odpadu wraz z rekultywacją skażonego terenu, który wynosi około 50 tysięcy złotych.
Wczoraj odbyły się rozmowy wójta Rafała Papciaka z dyrekcją Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie na temat dalszych działań związanych z usunięciem zanieczyszczeń w Błażkowej. Prawdopodobnie niebawem ruszy przetarg na firmę, która ostatecznie zamknie temat tej sprawy.

Policjanci jasielskiego wydziału do walki z przestępczością gospodarczą ustalili sprawców spuszczenia substancji niebezpiecznych. Okazało się, że za zanieczyszczenie powierzchni ziemi odpowiada dwóch mężczyzn.
- Funkcjonariusze w toku postępowania potwierdzili, że w dniu zdarzenia, drogą relacji Błażkowa – Jodłowa przejeżdżał samochód ciężarowy z cysterną. W trakcie dalszych czynności śledczy dotarli do informacji, które pozwoliły ustalić właściciela pojazdu. Okazała się nim prywatna firma z województwa śląskiego świadcząca m.in. usługi w zakresie transportu substancji niebezpiecznych - czytamy na stronie KPP Jasło.

Policjanci dotarli do siedziby firmy, w której zabezpieczyli związane ze sprawą dokumenty. Ponadto po przesłuchaniu pracowników potwierdzili, że we wskazanym okresie firma realizowała przewóz niebezpiecznego odpadu z powiatu wielickiego do Jasła. Zleconą usługę wykonywali zatrudnieni w zakładzie 28 i 41-letni mieszkańcy Jaworzna.
Mężczyźni przyznali się do porzucenia zanieczyszczeń na terenie Błażkowej. Wyjaśnili, że po dostarczeniu odpadu wracali z Jasła. Po drodze zatrzymał ich mężczyzna i zaproponował zarobek w zamian za wywóz szamba z prywatnej posesji. Zgodzili się na jego propozycję. Nieczystości wraz z pozostałościami po substancjach niebezpiecznych wypuścili przy drodze w Błażkowej.
Sprawcy wkrótce usłyszą zarzuty.
Więcej na ten temat:
Kto usunie odpady z lasu w Błażkowej?
Doszło do skażenia środowiska. Nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia człowieka
Toksyczna substancja w lesie w Błażkowej
Ilona Dziedzic
