Sąd Okręgowy w Krośnie wznowił proces rodziców Nadii. Wyrok odroczony
13 lutego 2025 roku przed Sądem Okręgowym w Krośnie miał zapaść wyrok w sprawie Magdaleny K. i Artura K., rodziców malutkiej Nadii ze wsi Łubno Opace pod Jasłem, oskarżonych o znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem. Jednak sąd postanowił wznowić przewód sądowy.

Ciężkie obrażenia niemowlęcia
Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną w październiku 2023 roku, gdy czteromiesięczna dziewczynka trafiła do szpitala z licznymi obrażeniami. Medycy stwierdzili złamania kończyn, krwiaka przymózgowego oraz siniaki w różnych fazach gojenia, co jednoznacznie wskazywało na długotrwałe stosowanie przemocy. Ze względu na poważny stan dziecka konieczne było wprowadzenie jej w śpiączkę farmakologiczną. Nadia przez długi czas walczyła o życie w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie, a następnie w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu.
Rodzice w areszcie, Nadia w rodzinie zastępczej
Rodzice dziecka zostali zatrzymani 19 października 2023 roku. Magdalena K. częściowo przyznała się do winy, natomiast Artur K. zaprzeczył zarzutom i złożył obszerne wyjaśnienia. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na okres trzech miesięcy, a następnie przedłużył ten środek zapobiegawczy.
- Sąd zadecydował, że dziecko zostanie umieszczone w rodzinie zastępczej wskazanej przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Dodatkowo na wniosek prokuratora ustanowił dla dziecka reprezentanta procesowego celem reprezentowania jego interesów pokrzywdzenia w toczącym się postępowaniu - informowała w październiku 2023 roku Katarzyna Skrudlik-Rączka, Zastępca Prokuratora Rejonowego w Jaśle.
Zmiana zarzutów i wznowienie procesu
Początkowo prokuratura oskarżyła Magdalenę K. i Artura K. o znęcanie się nad osobą nieporadną ze względu na wiek, co zagrożone jest karą od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Jednak na podstawie opinii biegłych zarzuty zostały zmienione na znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem, co może skutkować wyrokiem od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
- Zmiana ta wiąże się nie tylko ze zmianą opisu czynu zarzuconego podejrzanym, ale również z surowszą odpowiedzialnością karną. Czyn jest zagrożony karą od jednego roku pozbawienia wolności do lat 10 -informowała prokurator.
13 lutego 2025 roku sąd miał ogłosić wyrok, lecz zdecydował o wznowieniu przewodu sądowego, co oznacza, że sprawa Magdaleny K. i Artura K. wciąż pozostaje otwarta. Jak wyjaśnił sędzia Artur Lipiński, powodem takiego działania może być konieczność zmiany kwalifikacji czynu lub uzupełnienia materiału dowodowego. Nową rozprawę zaplanowano na 13 marca 2025 roku, a z uwagi na charakter sprawy, sędzia zdecydował o jej utajnieniu, co oznacza, że przebieg procesu nie będzie dostępny dla opinii publicznej.
Mimo oczekiwań, wyrok w sprawie Magdaleny K. i Artura K. nie zapadł podczas rozprawy 13 marca. Sąd zdecydował o kontynuowaniu procesu, co oznacza, że ostateczna decyzja zostanie ogłoszona w późniejszym terminie. Wiadomo, że w ciągu najbliższych tygodni odbędzie się kolejna rozprawa, podczas której zostaną przesłuchani ostatni świadkowie. Dopiero po ich zeznaniach sąd podejmie ostateczną decyzję i ogłosi wyrok w tej sprawie.
Rodzice wciąż nie przyznają się do winy
Artur K. i Magdalena K. nie przyznają się do znęcania się nad dzieckiem. Matka początkowo oskarżyła partnera o stosowanie przemocy wobec niej, ale zaprzeczyła, że znęcał się nad dzieckiem. Ojciec dziewczynki był wcześniej notowany przez policję, jednak nie miał na koncie prawomocnego wyroku.
Pisaliśmy o tym:
Rodzice są podejrzani o znęcanie się nad czteromiesięczną córką. Niemowlę trafiło na OIOM
Czteromiesięczna Nadia wciąż przebywa na OIOM-ie. Jej stan jest ciężki
Prokuratura uzupełniła zarzuty rodzicom Nadii o znęcanie się nad córką ze szczególnym okrucieństwem
Rodzice maltretowanej Nadii staną przed sądem. Jest akt oskarżenia
Red.

